Reklama

Od lipca nowe zasady segregacji śmieci - potrzebny będzie dodatkowy kosz

Papier i tektura do niebieskiego pojemnika, szkło do zielonego, metale i plastik do żółtego - tak dotychczas segregowaliśmy śmieci. W lipcu dojdzie jeszcze jeden pojemnik - brązowy. Do niego będziemy wrzucać resztki kuchenne. Nowe przepisy wymusza na gospodarstwach domowych zmianę zachowań.

Za niecały miesiąc zaczną obowiązywać nowe zasady gospodarowania odpadami. Teraz będą one rozdzielane na cztery frakcje, a nie jak dotychczas na trzy. Oddzielnie będziemy wyrzucać również odpady ulegające biodegradacji, czyli tzw. resztki kuchenne. Dzięki temu więcej śmieci będzie można poddać recyklingowi. Nowe przepisy dostosowują nasze prawo do reguł obowiązujących w UE.

Jak segregujemy?

Od lat "produkujemy" coraz więcej śmieci. Statystyczny Polak wytwarza rocznie około 300 kg śmieci. Według badania przeprowadzonego w ubiegłym roku przez TNS Polska, 54 proc. naszych rodaków segreguje śmieci, 17 proc. twierdzi, że robi to sporadycznie, a 22 proc. wrzuca wszystko do tego samego kosza.

Reklama

Ci, którzy nie segregują odpadów, jako jedną z głównych przyczyn wymieniają brak dobrej infrastruktury. Około 28 proc. uważa, że w ich najbliższej okolicy nie ma odpowiednich pojemników do selektywnej zbiórki, 18 proc. nie chce się tego robić, a 17 proc. nie segreguje, bo nie wierzy w sprawność systemu zagospodarowania odpadów.

Z kolei 22 proc. twierdzi, że w ich domu nie ma miejsca na segregację. Tym, co mogłoby przekonać badanych do segregacji jest m.in. posiadanie odpowiednich pojemników w domu (23 proc.), pewność, że system zarządzania odpadami działa rzetelnie (22 proc.) oraz instrukcja, która w prosty sposób wyjaśniałaby zasady segregacji (14 proc.).

Najlepsze proste rozwiązania

- Odpady to cenne surowce, które można ponownie wykorzystać - mówi Jakub Malinowski z firmy Häfele (branża meblarska). - Dlatego to tak ważne, aby jak najwięcej z nich było odzyskiwanych i poddawanych recyklingowi. W dodatku segregacja w naszym domu wcale nie musi być uciążliwa. Zamiast do zaadaptowanych chałupniczo wiaderek lub starych reklamówek, posegregowane odpady można wrzucać do specjalnych koszy, które mają oddzielne pojemniki na szkło, papier i plastik, a nawet odpadki kuchenne. Wystarczy wykorzystać do tego celu specjalne kosze.

Dziel na cztery

Obecnie na rynku dostępnych jest wiele rozwiązań, które mogą pomóc w sprawnej i wygodnej segregacji odpadów - mówi Jakub Malinowski. - Specjalne zestawy można skonfigurować dokładnie według własnych potrzeb. Bez względu na to, czy potrzebujemy 2, 3, 4 czy nawet 6 pojemników, możemy idealnie dopasować go do swojej szuflady, która po wysunięciu umożliwia wygodne wyrzucenie śmieci - dodaje.

Czy wiesz, że: - ponowny przerób stosu gazet o wysokości 125 cm pozwala na uratowanie 6-metrowej sosny - wyprodukowanie tony papieru wymaga ścięcia aż 17 drzew, które można uratować dzięki segregacji - każda tona odzyskanej makulatury pozwala zaoszczędzić 1200 litrów wody w papierni - rocznie w Polsce zużywa się 400 mln aluminiowych puszek, które można powtórnie przetworzyć oraz wykorzystać nieskończenie wiele razy - wyprodukowanie 6 puszek ze złomu aluminiowego daje oszczędność energii równoważną tej uzyskanej ze spalenia 1 litra benzyny - do roku 2020 musimy zwiększyć recykling do 50 proc. (obecnie jest to 26 proc.)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »