Reklama

Pięć sposobów na święta bez finansowego kaca

Święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy wydajemy zdecydowanie więcej niż zazwyczaj. Warto jednak zachować zdrowy rozsądek, co nie zawsze jest proste. Specjaliści od marketingu długo przygotowywali różnego rodzaju działania, które mają nas skłonić do tego, żebyśmy wydali więcej niż planowaliśmy.

Przesadne wydatki świąteczne zwykle powstają, gdy bez zastanowienia kupujemy coś drogiego, albo gdy nabywamy wiele drobnych, ale nieplanowanych rzeczy. Nie ma nic złego w kupowaniu drogich prezentów, ale pod warunkiem, że jest to przemyślane.

Nie podejmuj decyzji pod wpływem chwili

Gorzej jeśli chodząc po sklepach lub przeglądając strony internetowe zobaczymy promocyjną ofertę np. telewizora i nagle stwierdzimy, że to świetna okazja żeby zrobić niezwykły prezent dla całej rodziny. W takiej sytuacji kluczowe jest, aby nie podejmować decyzji od razu, ale się z nią przespać, zwłaszcza jeśli zakup będzie finansowany kredytem. Na drugi dzień możemy dojść do wniosku, że stary telewizor przecież działa doskonale i zadłużanie się na nowy nie jest najlepszym pomysłem.

Reklama

Zrób listę zakupów i zjedz coś

Czasami zdarza się również, że choć nie kupiliśmy żadnej szczególnie drogiej rzeczy, to wydatki świąteczne i tak zdecydowanie przekroczyły zakładany budżet. Najczęściej dzieje się tak, jeśli kupujemy bez przygotowania sobie listy zakupów. Lista pozwala ograniczyć się do tego, co faktycznie jest nam potrzebne. Warto też pamiętać, że nie powinniśmy ruszać na zakupy spożywcze, gdy jesteśmy głodni. Wtedy kupimy bowiem zdecydowane więcej niż, gdy wcześniej zjemy posiłek. Dobrym sposobem na zakupy świąteczne jest też kupowanie przez internet. Po pierwsze unikniemy tłumów i kolejek do kas. Poza tym, nawet jeśli zapłacimy za dostawę, to nierzadko i tak wydamy mniej. Chodząc po sklepie łatwiej może nam coś "wpaść w oko" niż w sklepie internatowym, w którym zwykle sami wpisujemy, czego szukamy.

Nie akceptuj propozycji, na które cię nie stać

Czasami urządzamy zbyt wystawne święta, aby zrobić na kimś wrażenie. Zdarza się też tak, że w rodzinie występują znaczne różnice w poziomie dochodów. Zamożniejsi mogą zaproponować urządzenie kolacji w restauracji czy wspólny wyjazd świąteczno-sylwestrowy. Mogą oni nie zdawać sobie sprawy z tego, że części rodziny na to nie stać. Jeśli ci mniej zamożni zgodzą się na propozycję, to takie święta mogą wpędzić ich w kłopoty finansowe. Będąc w takiej sytuacji najlepiej nie godzić się na propozycję drogich świąt bez zastanowienia. Jeśli po namyśle dojdziemy do wniosku, że będzie to dla nas zbyt wysoki wydatek, to kluczowe jest, aby nie wstydzić się powiedzieć o tym drugiej stronie. Przy odrobienie dobrej woli z pewnością uda się znaleźć takie rozwiązanie, które pozwoli wspólnie spędzić święta w taki sposób, aby nikt z rodziny później nie musiał miesiącami spłacać długów.

Unikaj zadłużania się

Jeśli wydatki świąteczne są na tyle wysokie, że zmuszają do zadłużenia się, to warto poszukać sposobu na ich obniżenie. Gdy rodzina jest liczna, możemy np. urządzić losowanie, dzięki czemu każdy będzie kupował tylko jeden prezent, temu kogo wylosuje. W ten sposób każdy zostanie obdarowany, a wydatki nie powinny być bardzo wysokie. Zadłużania się możemy też uniknąć wstrzymując się kilka miesięcy z zakupem drogiej rzeczy. Zdecydowanie bardziej opłaca się odłożyć na coś pieniądze niż je pożyczać. Czasami rozwiązaniem może być po prostu zakup skromniejszych prezentów, szczególnie jeśli np. za chwilę wydamy większą kwotę na wyjazd sylwestrowy.

Jeśli jednak zdecydujesz się na pożyczkę to rób to z głową

Przed świętami banki i firmy pożyczkowe prześcigają się w ofertach. Warto jednak pamiętać, aby nie kierować się reklamami, lecz dokładnie porównać oferty. Możemy to zrobić np. korzystając z porównywarek kredytowych w internecie. Po wpisaniu podstawowych parametrów, takich jak wysokość kredytu gotówkowego i czas w jakim możemy go spłacać, zobaczymy dostępne oferty. Zawsze należy też dokładnie przeczytać umowę kredytową. Najlepiej zrobić to w domu, gdzie nie będziemy odczuwali presji i będziemy mieli czas na dokładne jej przeanalizowanie. Jeśli jakiś zapis będzie dla nas niezrozumiały, warto skonsultować się z ekspertem finansowym lub kimś z rodziny, kto może nam w tym pomóc.

Jarosław Sadowski

Główny analityk Expander Advisors

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »