O złożeniu w Sejmie projektu nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego poinformowano na początku stycznia. "Opłata jest niestety kulą u nogi dla wielu gmin" - stwierdziła posłanka PiS Magdalena Filipek-Sobczak. W jej ocenie środki przeznaczone na ewidencjonowanie, kontrolowanie i pobieranie tej opłaty znacząco przewyższają dochody, które trafiają do gminy.
Opłata od psa odejdzie do lamusa? PiS: Za inne zwierzęta domowe się nie płaci
Filipek-Sobczak zauważyła, że nie obowiązuje żadna opłata od posiadania innych zwierząt domowych. Jak dodała, na 2479 gmin w Polsce opłata obowiązuje tylko 354 gminach.
"Chcemy, aby każdy obywatel czuł się niedyskryminowany, żeby każdy spokojnie mógł posiadać psa i nie musiał dodatkowo płacić za to podatku w swojej gminie. Tym bardziej, że i tak mamy świadomość, że posiadanie zwierzęcia generuje sporo kosztów" - podkreśliła parlamentarzystka.
Samorządowcy nie zgadzają się na likwidację opłaty za posiadania psów
Na rozwiązanie likwidujące opłaty za posiadania psów nie zgadza się Związek Powiatów Polskich, który przekazał do Kancelarii Sejmu negatywną opinię w tej sprawie. ZPP zauważa, że wprowadzenie w danej gminie opłaty od posiadania psa ma charakter fakultatywny, a decyzja w tym zakresie należy do kompetencji rady gminy. Organizacja twierdzi, że należy założyć, iż decydując się na wprowadzenie opłaty radni kierują się racjonalnymi przesłankami.
"Zdaniem Związku, to rada gminy dokonuje oceny, czy wprowadzenie i pobór tej opłaty na terenie danej gminy jest uzasadnione" - czytamy w stanowisku ZPP.
Związek wskazuje, że podobne opłaty lub podatki funkcjonują w innych krajach, a ich opłacanie nie jest odbierane jako "społecznie kontrowersyjne", a raczej stanowi "potwierdzenie odpowiedzialności właścicieli za posiadane zwierzę". W tym kontekście ZPP zwraca uwagę że fakt wprowadzenia opłaty przez niewielką liczbę gmin wynika po części z braku jednolitego systemu rejestracji i chipowania psów - mimo że prace nad rządowym projektem ustawy w tej sprawie ruszyły. Przewiduje on m.in. powszechny obowiązek rejestracji psów i ich właścicieli, a dostęp do rejestru, w celu realizacji zadań, będą miały również gminy.
Według Związku wprowadzenie rejestru rozwiąże wskazany w ocenie skutków regulacji przez projektodawców problem prowadzenia przez gminy samodzielnie ewidencji psów i ich właścicieli. "W dalszej perspektywie może to przyczynić się do tego, że opłata od psa nie będzie miała aż tak marginalnego znaczenia jak obecnie" - podkreśla ZPP.
Co ciekawe, ZPP powołuje się na przykład Niemiec, gdzie wpływy z podatku od posiadania psa oscylują w granicach 400 mln euro rocznie.
"Organizacja stoi na stanowisku, że zamiast likwidować opłatę od posiadania psów należałoby raczej podjąć działania mające na celu zwiększenie jej efektywności fiskalnej, biorąc pod uwagę doświadczenia innych państw" - apeluje Związek Powiatów Polskich.
Podatek od psa. Kto musi go płacić?
Tzw. podatek za psa może wprowadzić rada gminy w drodze uchwały. Obecnie opłata obowiązuje w 354 gminach i z roku na rok obserwowany jest spadek liczby gmin, które ją pobierają.
Opłatę tę pobiera się od osób fizycznych posiadających psy. W 2026 r. stawka wynosi między 30 zł a 186,29 zł rocznie za jednego psa.
Ministerstwo finansów na początku grudnia w odpowiedzi na interpelację poselską przekazało, że dochody jednostek samorządu terytorialnego z tytułu opłaty od posiadania psów w latach 2020-2024 utrzymywały się na zbliżonym poziomie, wahając się od ok. 3,9 do 4,1 tys. zł rocznie. Najwyższe wpływy odnotowano w 2021 r. (4,13 tys. zł), natomiast w kolejnych latach widoczna była lekka stabilizacja na niższym poziomie.













