"Prawie 10 mld zł zysku. Tyle zarobiły firmy ubezpieczeniowe w 2024 roku. Kierowca, który spóźni się z OC 1-3 dni, płaci prawie 2 tys. zł kary. Maksymalna kara? Ponad 9 tys. zł. Prawo powinno być surowe wobec nadużyć, a nie wobec jednorazowych błędów. Dlatego Polska 2050 składa projekt ustawy, który: obniża o 50 proc. karę za pierwsze spóźnienie, a drugie o 30 i pozwala skorzystać z ulgi 2 razy w ciągu 10 lat" - ogłosiła partia na oficjalnym profilu na Twitterze (obecnie X).
OC to ubezpieczenie obowiązkowe, z którego wypłacane są odszkodowania dla osób pokrzywdzonych w wypadkach komunikacyjnych. Kary za nieterminowe opłacanie mają spowodować, by kierowcy nie jeździli nielegalnie, czyli bez OC, bo chodzi o ochronę poszkodowanych i ofiar w wypadkach.
Kary za brak OC. Na co idą pieniądze? Trafiają do UFG
Wysokość kar jest uzależniona od wzrostu płacy minimalnej i ma dyscyplinować do terminowego opłacania obowiązkowego OC.
Za szkody spowodowane pojazdem bez OC odpowiada solidarnie jego właściciel oraz osoba kierująca nim w chwili zdarzenia. Z danych uzyskanych uzyskanych przez Interię Biznes z UFG wynika, że obecnie ponad 20 tysięcy osób mierzy się z koniecznością spłaty zadłużenia w związku ze spowodowaniem szkód pojazdem bez ważnego ubezpieczenia. Średnia kwota takiego zadłużenia to blisko 24 tys. zł. W około 700 przypadkach nieubezpieczeni sprawcy mają do zwrotu ponad 100 tys. zł. "Rekordzista" musi oddać niemal 5 mln zł.
Co istotne, pieniądze z kar za nieterminowe opłacenie obowiązkowego OC nie idą do firm ubezpieczeniowych, ale trafiają na konto Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
Kary mają zdyscyplinować do pilnowania obowiązkowego OC
UFG jest instytucją regulowaną przez państwo, której głównym zadaniem jest wypłata odszkodowań osobom poszkodowanym przez nieubezpieczonych kierowców.
Fundusz działa w oparciu o ustawę o ubezpieczeniach obowiązkowych i zapewnia pokrycie szkód, gdy sprawca nie jest ubezpieczony lub nie można go zidentyfikować. Działa to również w sytuacjach, gdy kierowca uciekł z miejsca zdarzenia lub jego polisa została unieważniona. UFG jest więc gwarantem, że poszkodowani nie pozostaną bez wsparcia finansowego.
Obejmuje nie tylko szkody materialne, ale również szkody na osobie, w tym koszty leczenia i rehabilitacji. W 2024 roku ofiarom wypadków spowodowanych przez nieubezpieczonych sprawców wypłacono z Funduszu 145 mln zł, a od początku działalności 2,1 mld zł. W 2024 roku Fundusz zidentyfikował 351 tys. przypadków braku obowiązkowego OC (nie ma jeszcze danych za 2025 rok).
UFG podaje do publicznej wiadomości wysokość opłat za brak obowiązkowego ubezpieczenia w 2026 roku. Dotyczy to OC komunikacyjnego, OC rolników oraz ubezpieczenia budynków rolniczych od ognia i innych zdarzeń losowych. Fundusz może rozłożyć opłatę za brak OC na nieoprocentowane raty, a w uzasadnionych przypadkach nawet je umorzyć.
W 2026 kary za brak OC wynoszą:
OC komunikacyjne - samochody osobowe:
- brak OC powyżej 14 dni: 9 610 zł;
- brak OC od 4 do 14 dni: 4 810 zł;
- brak OC od 1 do 3 dni: 1 920 zł.
OC komunikacyjne - samochody ciężarowe, ciągniki samochodowe, autobusy:
- brak OC powyżej 14 dni: 14 420 zł;
- brak OC od 4 do 14 dni: 7 210 zł;
- brak OC od 1 do 3 dni: 2 880 zł.
Na stronie UFG, po wpisaniu numeru rejestracyjnego, można sprawdzić status i historię OC.
Monika Krześniak-Sajewicz











