Drogie instrumenty, sprzęt do nurkowania, złota biżuteria, kosztowna prostownica do włosów lub suszarka za kilka tysięcy złotych - wszystkie te rzeczy, według wytycznych bezpieczeństwa obowiązujących na lotniskach, są dozwolone w bagażu rejestrowanym.
Sprzęt sportowy lub instrumenty należy nadać w specjalnym bagażu
Linie lotnicze mogą jednak zdecydować w regulaminie, że przewożenie wymienionych przedmiotów w bagażu rejestrowanym jest zabronione. Przewoźnik może nakazać pakowanie tego typu rzeczy do podręcznego - o ile pozwala na to ich rozmiar. Może też zobowiązać pasażerów do nadania ich w tzw. bagażu specjalnym lub nietypowym (dotyczy to większych przedmiotów).
Ponieważ najczęściej wiąże się to z dodatkową opłatą, pasażerowie łamią przepisy i pakują cenne rzeczy do rejestrowanego. Wiedzą, że nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, bo to nie linie lotnicze sprawdzają walizki, a personel lotniska. Pracowników kontroli nie interesują regulaminy przewoźników, a przepisy prawa i kwestie bezpieczeństwa.
Zgubiony bagaż. Przewoźnik ma prawo odmówić odszkodowania za cenną rzecz
Konsekwencje łamania regulaminu jednak istnieją. Podróżni poznają je najczęściej w momencie, gdy bagaż został zgubiony lub zniszczony. Prawo nakłada na przewoźnika obowiązek wypłaty odszkodowania w takich przypadkach, ale tylko do ustalonego limitu.
Maksymalna kwota odszkodowania, jakie można uzyskać za zgubiony lub zniszczony bagaż rejestrowany, wynosi 1519 SDR (Special Drawing Rights to międzynarodowa jednostka rozrachunkowa - przyp. red), czyli około 7,8 tys. zł. Suma ta nie jest ryczałtem, a to oznacza, że linie lotnicze mogą wypłacać dużo niższe rekompensaty. Ponadto przewoźnik nie musi zwracać pieniędzy za zniszczony lub zgubiony cenny przedmiot, którego zakazał przewozić w bagażu rejestrowanym.
Potwierdza to Europejskie Centrum Konsumenckie (ECC). "Jeżeli pasażer nada bagaż nietypowy w bagażu rejestrowanym, a nie będzie to zgodne z regulaminem linii lotniczej, ma ona prawo odmówić wypłaty odszkodowania w przypadku zaginięcia lub uszkodzenia tej przewożonej rzeczy" - czytamy na stronie ECC.










