Reklama

MF: Wprowadzimy minimalny podatek dochodowy dla firm płacących w Polsce niski CIT

Zmiany w odliczaniu składek zdrowotnych dla przedsiębiorców, wydłużenie terminów zapłaty składek zdrowotnych oraz minimalny podatek dochodowy dla firm, głównie zagranicznych, płacących w Polsce niski CIT to efekt konsultacji społecznych "Polskiego Ładu" - poinformowali przedstawiciele Ministerstwa Finansów na środowej konferencji prasowej.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

- "Polski Ład" to największy od 20 lat krok w kierunku sprawiedliwego systemu podatkowego, takiego, który nie obciąża emerytów i rencistów, oraz w którym kwota wolna jest na europejskim poziomie - powiedział minister finansów, funduszy i polityki regionalnej Tadeusz Kościński podczas środowej konferencji prasowej.

Dodał, że nie ma zgody na to, aby szefowie dużych firm płacili kilkadziesiąt złotych składki zdrowotnej a pracownicy - kilkaset. Stwierdził także, że w toku konsultacji społecznych urzędnicy MF odbyli wiele spotkań z przedstawicielami firm, przedsiębiorców i z Rzecznikiem Małych i Średnich Firm.

Reklama

- Efektem tej intensywnej pracy są zmiany w podatkowej części "Polskiego Ładu" - powiedział Kościński.

Obniżona składka zdrowotna od firm rozliczających się w sposób uproszczony

Jak poinformowano w czasie konferencji prasowej, w przypadku przedsiębiorców rozliczających się skalą podatkową, nie zmieni się ani wysokość składki - 9 proc. od dochodu - ani to, że nie będzie można odliczyć składki.

- Rozliczający się podatkiem liniowym zapłacą 4,9 proc., co oznacza, że wysokość składki zdrowotnej będzie o połowę niższa niż wysokość składki proponowanej pierwotnie. Dodatkowo będzie składka minimalna, liczona od minimalnego wynagrodzenia, czyli 270 zł. Dotychczasowa składka zdrowotna dla tych osób to 53 zł - wyjaśniał wiceminister finansów Jan Sarnowski.

Dodał także, że w przypadku osób rozliczających się podatkiem zryczałtowanym zostaną ustawione progi - dla firm o rocznych przychodach do 60 tys. zł będzie to 9 proc. od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia; dla firm o przychodach między 60 tys. zł a 300 tys. zł - od 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia, zaś dla firm o przychodach ponad 300 tys. zł - od 180 proc. przeciętnego wynagrodzenia. - Przy rozliczających się kartą podatkową składka zdrowotna będzie liczona nie od średniego wynagrodzenia, ale od minimalnego wynagrodzenia - a więc będzie wynosić nie 500 zł, ale 270 zł. Dodatkowo w toku konsultacji zdecydowaliśmy się na wydłużenie okresu rozliczenia składki zdrowotnej do 20 dni, czyli rozliczenie będzie do 20 dnia następującego po miesiącu, którego dotyczy - powiedział Jan Sarnowski.

Zmiany w ulgach na badania i rozwój

Dodał także, że będą zmiany w rozliczaniu ulg na badania i rozwój, na robotyzację i innych ulg w podatkach, które są planowane w ramach "Polskiego Ładu". Ulgi te będzie można rozliczać przez 6 lat po roku, w którym dokonano wydatku, co powinno ułatwić skorzystanie z tego rozwiązania firmom, które czasowo uzyskują za niski dochód, aby móc dokonać odliczenia od podatku.

Wyjaśnił także, że zmiany wynikłe z konsultacji społecznych obejmą także "estoński CIT". - Do rozwiązań, które już zaproponowaliśmy dla "estońskiego CIT" dochodzi jeszcze dodatkowa obniżka efektywnego CIT nie tylko dla małych przedsiębiorców - dla których łączna wysokość CIT i PIT spadnie z 25 do 20 proc. - ale także dla wszystkich, dla których będzie to obniżka CIT z 30 do 25 proc. Bez żadnych warunków - powiedział Sarnowski.

Zmianie ulegnie także proponowany przepis, dotyczący rezydencji podatkowej. W pierwotnej propozycji zapisano, że opodatkowanie polskim CIT firmy zagranicznej będzie możliwe, jeśli członkowie zarządu tej firmy mieszkają w Polsce. - Ze względu na interpretacje tego zapisu w taki sposób, który nigdy nie był naszym celem, zdecydowaliśmy się na zmianę w taki sposób, że zagraniczną firmę można uznać za polskiego rezydenta wtedy, jeśli zarząd nad nią sprawowany jest z Polski - powiedział Sarnowski.

Proponujemy minimalny podatek dla wielkiego biznesu

Jak wyjaśnił w trakcie konferencji prasowej, efektem tych wszystkich zmian będzie ograniczenie wpływów NFZ w stosunku do pierwotnej propozycji o 4,5 mld zł. W trakcie konsultacji społecznych MF otrzymywało propozycje, jak ten ubytek zapełnić. M.in. - jak przypomniał Sarnowski - Rzecznik MŚP i Związek Przedsiębiorców i Pracodawców proponowali wprowadzenie podatku przychodowego od firm, które w Polsce płacą podatek w wysokości setnych procenta przychodów. - Taki podatek jak proponowały ZPP i Rzecznik MŚP nie został wprowadzony nigdzie na świecie. Ale istnieje inne rozwiązanie, minimalny podatek dochodowy, odliczany od CIT, który funkcjonuje w wielu krajach, w tym w USA, w Kanadzie. Taki podatek poparły niedawno kraje G7 i G20 - powiedział Sarnowski.

I - według słów wiceministra - właśnie na minimalny podatek dochodowy się zdecydowano. Jego wysokość to 0,4 proc. rocznych przychodów oraz dodatkowo 10 proc. wydatków pasywnych, które są wykorzystywane do najbardziej agresywnych optymalizacji podatkowych. Chodzi o koszty finansowania dłużnego czy opłaty za znaki towarowe.

Nowy podatek będzie dotyczył przede wszystkim polskich oddziałów firm zagranicznych - doprecyzował wiceminister. - Zapłacą ten podatek firmy, które podatku w Polsce nie płacą. Przede wszystkim również będzie można go odliczyć od zapłaconego w Polsce CIT. Nie zapłacą go też firmy, które nie płacą podatku z powodu konsekwencji pandemii, a więc które zanotowały co najmniej 30-proc. spadek przychodów rok do roku. Podatek ten nie będzie dotyczyć nowych biznesów i startupów, a więc firm działających nie dłużej niż 3 lata. Nie zapłacą go także firmy o prostej strukturze, a więc spółki, których udziałowcami są jedynie osoby fizyczne i które nie mają udziałów w innych firmach. To jedno rozwiązanie eliminuje 90 proc. firm zarejestrowanych w Polsce. Dodatkowo nie obejmie on firm objętych estońskim CIT. Nie obejmie on małych i średnich firm ani firm ponoszących realne wydatki inwestycyjne - powiedział Sarnowski.

To nowe rozwiązanie częściowo uzupełni ubytek, związany ze zmianami w składce zdrowotnej.

- Ostateczny koszt "Polskiego Ładu" to 16,5 mld zł, a więc blisko o 3 mld zł więcej niż wychodziło w projekcie, który przesłaliśmy pierwotnie. W tej sytuacji nazywanie +Polskiego Ładu+ podwyżką podatków jest nieporozumieniem, te środki zostaną w portfelach Polaków i wrócą do gospodarki - podsumował Sarnowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »