Reklama

Ozusowanie umów cywilnoprawnych - wzrośnie szara strefa czy bezrobocie?

Od 1 stycznia br. wszedł w życie obowiązek zgłaszania umów o dzieło do ZUS. Jak się okazało był to pierwszy krok mający na celu wprowadzenie obowiązkowych składek na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne. 89,2 proc. pracodawców jest temu przeciwnych[1], ponieważ zmiana zamiast korzyści dla państwa może podnieść poziom bezrobocia lub zwiększyć szarą strefę.

Reklama

Przedłużający się lockdown i ograniczenie funkcjonowania części gospodarki sprawiły, że wiele firm jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Najgorsza sytuacja występuje w branży HoReCa, gdzie aż 96,7 proc. przedsiębiorstw wskazuje na poważne lub zagrażające stabilności firmy negatywne skutki pandemii. 

Reklama

Trudna sytuacja zauważalna jest również wśród firm handlowych, szczególnie z branży tekstyliów, odzieży i obuwia, gdzie 84,1 proc. przedsiębiorców wskazuje na problemy[2]. Niepokojące jest to, że sektory handlu i usług przed pandemią zapewniały w sumie 54 proc. miejsc pracy w małych i średnich przedsiębiorstwach w Polsce[3]. Przez ostatni rok ta liczba znacząco się zmniejszyła, a proponowane przez rząd zmiany w księgowości mogą jeszcze pogłębić problem.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Umowy cywilnoprawne do ozusowania

Od 1 stycznia 2021 r. został wprowadzony obowiązek przekazywania do ZUS informacji o każdej umowie o dzieło. Nakaz ten nie powoduje, że wykonawca zostaje zgłoszony do ubezpieczeń społecznych ani ubezpieczenia zdrowotnego i nie wymusza odprowadzania składek. Gromadzenie informacji na temat umów o dzieło do ZUS ma przede wszystkim charakter statystyczny. Jak się okazało zgłaszanie umów o dzieło to był pierwszy krok rządu w kierunku ich ozusowania. Podobny obowiązek ma dotyczyć tez umów zlecenie.

- Jak pokazują badania aż 9 na 10 przedsiębiorców jest przeciwnych ozusowaniu umów o dzieło, które obecnie nie wymagają opłacania składek[4]. Jesteśmy w środku kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią, pracodawcy walczą o utrzymanie miejsc pracy i płynności finansowej. Wprowadzenie kolejnego obowiązku finansowego wydaje się zupełnie nieadekwatne do obecnej sytuacji przedsiębiorców - komentuje Jan Enno Einfeld, dyrektor zarządzający Finiata Group. - Właściciele firm będą zmuszeni albo do obniżania wynagrodzeń netto lub zmniejszania zatrudnienia. W efekcie doprowadzi to wzrostu bezrobocia, które w lutym wyniosło 6,5 proc. i jest najwyższym wskaźnikiem od trzech lat[5].

Z badania Business Centre Club wynika, że blisko 3 na 4 pracodawców obawia się wzrostu szarej strefy, czyli zatrudniania wykonawców na czarno[6]. W efekcie ZUS i państwo stracą, zamiast załatać lukę w budżecie i ograniczyć nielegalne praktyki. Z kolei po stronie pracodawców wzrosną koszty prowadzenia działalności gospodarczej, co dodatkowo pogorszy pozycję konkurencyjną spółek kapitałowych względem osobowych, które łatwo mogą wypłacać część lub całość wynagrodzenia w gotówce bez księgowania.

Rosną problemy z kontrahentami

Przedsiębiorcy, którzy boją się dodatkowych kosztów związanych z ozusowaniem umów cywilnoprawnych, potrzebują obecnie wsparcia państwa w uregulowaniu problemów z nierzetelnymi kontrahentami. Badania wskazują, że prawie 80 proc. małych i średnich firm doświadczyło w czasie pandemii większej liczby nieetycznych zachowań ze strony kontrahentów. To właśnie pandemia stała się jedną z najczęstszych wymówek (30 proc. wskazań) takich działań, nawet wśród przedsiębiorców, którzy nie odczuli jej negatywnych skutków[7].

- Już co trzecia firma z branży usługowej (32 proc.) skarży się na problemy z uzyskaniem na czas płatności od kontrahentów. Wydłużenie lockdownu, a tym samym zamknięcia części biznesów, spowoduje, że w najbliższym czasie jeszcze bardziej wzrośnie liczba przeterminowanych zobowiązań - dodaje Jan Enno Einfeld. - 35 proc. przedsiębiorców zdecydowało się zaciągnąć dodatkowe zobowiązania finansowe, jednak ich regulowanie jest obecnie dużym wyzwaniem[8].

70 proc. przedsiębiorców poniosło w związku z pandemią dodatkowe koszty, m.in. związane  z odpowiednim zabezpieczeniem pracowników lub przebywaniem części z nich na kwarantannie lub zwolnieniu chorobowym[9]. Eksperci szacują, że podobnymi ponadplanowymi wydatkami przedsiębiorcy będą musieli się mierzyć jeszcze co najmniej do końca roku.

Darmowy program - rozlicz PIT 2020

***

[1] Dane Business Centre Club, marzec 2021

[2] Dane GUS, Wpływ pandemii COVID-19 na koniunkturę gospodarczą, marzec 2021

[3] Dane GUS, Działalność przedsiębiorstw niefinansowych w 2018 r., 2019

[4] Dane Business Centre Club, marzec 2021

[5] Dane GUS, Stopa bezrobocia rejestrowanego w latach 1990-2021

[6] Dane Business Centre Club, marzec 2021

[7] Dane z badania Instytutu MANDS "Rok biznesu w pandemii", przeprowadzonego na zlecenie Rzetelnej Firmy i Krajowego Rejestru Długów, marzec 2021

[8] Dane z badania Instytutu MANDS "Rok biznesu w pandemii", przeprowadzonego na zlecenie Rzetelnej Firmy i Krajowego Rejestru Długów, marzec 2021

[9] Dane z badania IMAS International "KoronaBilans MŚP", przeprowadzonego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, luty 2021.

Dowiedz się więcej na temat: ZUS | umowy | szara strefa | przedsiębiorcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »