Szara strefa w turystyce rośnie

Dowolne ustalenie przez przedsiębiorcę kwot, jakie ma prawo potrącić, w przypadku gdy klient rezygnuje z wycieczki, stanowi niedozwoloną klauzulę umowną - orzekł sąd. Dotyczy to również dość powszechnej praktyki zatrzymywania przez biuro podróży całej wpłaty, gdy klient odstępuje od umowy na kilka dni przed wyjazdem.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował warunki uczestnictwa w imprezach turystycznych stosowane przez wrocławskie przedsiębiorstwo, świadczące m.in. usługi turystyczne. Warunki te przewidują, że, w przypadku gdy klient rezygnuje z wycieczki albo zmienia jej termin, biuro dokonuje potrąceń od ceny imprezy w wysokości: 5 proc. (gdy rezygnacja lub zmiana następuje do 45 dni przed rozpoczęciem pobytu), 10 proc. (pomiędzy 44 a 31 dniem), 35 proc. (pomiędzy 30 a 15 dniem), 70 proc. (pomiędzy 14 a 8 dniem) i 100 proc. - gdy klient rezygnuje w ciągu tygodnia od dnia wyjazdu. Największe wątpliwości UOKiK wzbudziło potrącenie w wysokości 100 proc. ceny imprezy. W kwocie tej mieści się bowiem zysk biura podróży, które przedsiębiorca pobiera, mimo że nie realizuje świadczenia.

Przypomnijmy, że ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 55, poz. 578 z późn. zm.) przewiduje możliwość odwołania imprezy turystycznej przez organizatora. Klient może wówczas żądać zwrotu wniesionych świadczeń (czyli zwykle zwrotu pieniędzy) lub uczestniczyć w imprezie zastępczej. Ustawa nie wskazuje jednak, co należy zrobić, gdy to klient rezygnuje z imprezy turystycznej. Stanowi jednak, że w zakresie nie uregulowanym stosuje się przepisy kodeksu cywilnego oraz inne dotyczące ochrony konsumentów. Zdaniem prezesa UOKiK, przedsiębiorca wykorzystał ten brak regulacji, dowolnie ustalając wysokość potrąceń na wypadek rezygnacji klienta z imprezy. Biuro podróży zatrzymuje całość lub część spełnionego przez konsumenta świadczenia, w sytuacji gdy samo zostaje zwolnione z jego wykonania - argumentuje Urząd. Zdaniem UOKiK, organizator może odliczyć sobie udokumentowane koszty, które rzeczywiście poniósł, jednak powinien zwrócić konsumentowi kwotę, którą oszczędza na skutek niewykonania umowy. Może również żądać od klienta naprawienia szkody, jaką poniósł na skutek niewykonania zobowiązania.

Spółka, mimo wezwania prezesa UOKiK, nie przestała stosować kwestionowanego zapisu, dlatego Urząd skierował pozew do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sąd orzekł, że zakwestionowana klauzula umowna jest sprzeczna z prawem, gdyż wyłącza obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej przez niego zapłaty, w sytuacji gdy świadczenie nie zostało spełnione, a konsument rezygnuje z wykonania umowy.
Wyrok nie jest prawomocny, sygn. akt XVII Amc 66/03.

Najczęstsze nieprawidłowości w umowach biur podróży

Wyłączanie odpowiedzialności za osoby, którymi posługuje się biuro przy sprzedaży i organizowaniu imprez turystycznych - np. za agenta turystycznego, przewoźnika
dokonywanie jednostronnych zmian tzw. istotnych warunków umowy - np. programu wycieczki czy miejsca zakwaterowania
wyłączanie odpowiedzialności przy ofertach typu last minute
dokonywanie nieuzasadnionych podwyżek cen imprez
wydłużanie terminu na rozpatrzenie reklamacji

Reklama

Ewa Usowicz

Gazeta Prawna
Dowiedz się więcej na temat: UOKiK | biuro podróży | biuro | strefa | szara strefa | wycieczki
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »