Reklama

Uwaga - mały ZUS tylko do północy!

Wtorek to ostatni dzień, w którym przedsiębiorcy mogą zadeklarować płacenie obniżonej składki ZUS. Kto tego nie zrobi do 8 stycznia, będzie mógł skorzystać z Małego ZUS dopiero za rok - przypomina Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Z tzw. małego ZUS, który obowiązuje od 1 stycznia 2019 r., mogą skorzystać osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, których roczne przychody w ubiegłym roku nie przekroczyły 30-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli 63 tys. zł.

Reklama

Dzięki temu rozwiązaniu najmniejsi przedsiębiorcy będą mogli odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne adekwatne do swoich przychodów, a nie - jak dotychczas - w wysokości ponad 1200 zł miesięcznie (łącznie ze składką na ubezpieczenie zdrowotne).

Rozwiązanie to ma przynieść naszym przedsiębiorcom - jak wyliczył resort przedsiębiorczości i technologii - prawie 5,4 mld zł oszczędności w ciągu 10 lat.

Według szacunków MPiT z nowych przepisów skorzysta blisko 200 tys. najmniejszych przedsiębiorców. Resort liczy ponadto, że nowe przepisy przyczynią się do ograniczenia szarej strefy.

Do godz. 12 we wtorek zgłosiło się 115,5 tys. przedsiębiorców, którzy zadeklarowali chęć płacenia Małego ZUS - powiedział PAP Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz.

Rzecznik przypomniał, że termin składania wniosków mija 8 stycznia o północy. "Uprawnionych do niższych składek jest ok. 200 tys. przedsiębiorców" - powiedział.

Abramowicz podkreślił, że "obecnie konsultowany jest ze środowiskiem MŚP wniosek o nowelizację ustawy o Małym ZUS, w którym proponować będziemy przede wszystkim wydłużenie terminu składania wniosków, a także uproszczenie procedur np. zmniejszenia liczby dokumentów, które trzeba złożyć".

Pismo w tej sprawie przedsiębiorcy chcą złożyć w ciągu miesiąca.

Z tzw. małego ZUS, który obowiązuje od 1 stycznia 2019 r., mogą korzystać osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, których roczne przychody w ubiegłym roku nie przekroczyły 30-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli 63 tys. zł.

Dzięki temu rozwiązaniu najmniejsi przedsiębiorcy będą mogli odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne adekwatne do swoich przychodów, a nie - jak dotychczas - w wysokości ponad 1200 zł miesięcznie (łącznie ze składką na ubezpieczenie zdrowotne).Przedsiębiorcy, którzy chcą korzystać z Małego ZUS muszą wyrejestrować się w ZUS z dotychczasowego ubezpieczenia i zgłosić z nowymi kodami, zaczynającymi się od 0590 lub 0592.

Rozwiązanie to ma przynieść naszym przedsiębiorcom - jak wyliczył resort przedsiębiorczości i technologii - prawie 5,4 mld zł oszczędności w ciągu 10 lat.

Według szacunków MPiT z nowych przepisów skorzysta blisko 200 tys. najmniejszych przedsiębiorców. Resort liczy ponadto, że nowe przepisy przyczynią się do ograniczenia szarej strefy.

Niedawno Rzecznik MŚP skierował pismo do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym wnioskuje o wydłużenie do końca stycznia 2019 br. możliwości skutecznego zawiadomienia ZUS o zmianie tytułu ubezpieczenia działalności.

Jak mówił w ubiegłym tygodniu PAP Rzecznik MŚP Adam Abramowicz, "jest techniczna możliwość zmiany ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, z którego wynika, że ostatecznym terminem rejestracji Małego ZUS jest 8 stycznia". "Czekamy na to, ile osób zarejestruje się do 8 stycznia, jeśli będzie to znacząca liczba może nie będzie konieczności zmiany ustawy" - zaznaczył.

Dowiedz się więcej na temat: mały ZUS | składka na ubezpieczenie społeczne | ZUS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »