Reklama

Dobre wyniki i słabsze dane

Pomimo negatywnych sygnałów z amerykańskiej gospodarki na rynkach akcji nadal nie mamy większej realizacji zysków, a para EURUSD ciągle testuje opór 1,3050. Dzięki tej "odporności" rynków przed korektą broni się także polski złoty, nadal z szansami na zejście poniżej 4,0 na EURPLN. Dziś tygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy.

Zamówienia w dół, Beżowa Księga potwierdza spowolnienie

Rynki akcji cofnęły się wczoraj po tym, jak po raz kolejny rozczarowały informacje z amerykańskiej gospodarki. Najpierw okazało się, iż zamówienia w czerwcu obniżyły się podczas gdy oczekiwano wzrostu, później zaś Fed opublikował Beżową Księgę, która potwierdza niekorzystne tendencje widoczne w danych makro. Tym samym oddala się wizja szybkiego pokonania oporów na indeksach Dow Jones i (konsekwentnie) polskim WIG20, choć realizacja zysków znów powstrzymywana jest przez rynki azjatyckie.

Zobacz wykres

Reklama

W czerwcu zamówienia na dobra trwałego użytku obniżyły się o 1 proc. m/m podczas gdy oczekiwano wzrostu o 0,9 proc. m/m. Po wyeliminowaniu środków transportu spadek wyniósł 0,6 proc. m/m, gdzie również w tym przypadku oczekiwano wzrostu (o 0,6 proc. m/m). W skali roku wzrost zamówień wynosi 15,9 proc., ale ta imponująca dynamika nie powinna mylić. Jest to bowiem efekt bazy statystycznej i odreagowania po gigantycznym spadku zamówień w okresie recesji. Na chwilę obecną zamówienia powróciły dopiero do poziomów z początku 2005 roku, a jeśli uwzględnilibyśmy poziom zmian cen należałoby cofnąć się jeszcze o dwa lata wstecz! Z kolei spadek zamówień w ujęciu miesięcznym potwierdza wnioski wyciągane we wczorajszym komentarzu dotyczące perspektyw związanych z popytem prywatnym. Słabszy obraz makro potwierdziła także publikacja lipcowej Beżowej Księgi, wskazująca na zatrzymanie wzrostu w dwóch regionach i spowolnienie w większości pozostałych. Tymczasem jeszcze czerwcowa Księga wskazywała na wzrost we wszystkich regionach. Zgodnie słabsze dane z USA sprawiają, że inwestorzy będą wyjątkowo wyczuleni na serię kluczowych publikacji zaplanowanych na przyszły tydzień (wskaźniki ISM i dane o zatrudnieniu).

Niższe premie wspierają euro, możliwa korekta na AUDUSD

Notowania pary EURUSD ciągle testują strefę oporu zaczynającą się poziomem 1,3050. Pomimo wyrysowania kilku podażowych formacji na różnych interwałach rynek broni się przed choćby niewielką korektą. Od strony fundamentalnej euro wspiera wyciszenie problemów fiskalnych w Europie, odzwierciedlone także w premiach od długu takich krajów jak Hiszpania, Portugalia czy Włochy.

Zobacz wykres

Negatywne impulsy przekładają się natomiast na notowania dolara australijskiego. Możliwość korekty sygnalizuje w tym przypadku pojawienie się formacji spadającej gwiazdy na interwale dziennym w okolicach potencjalnego zakończenia dużej formacji harmonicznej. Dodatkowo gwiazda została potwierdzona wczoraj dużą czarną świecą. Obecnie rynek próbuje zanegować ten układ, korzystając z poprawy nastrojów podczas handlu w Azji. Jeśli mu się to nie uda, pojawi się szansa na większą korektę na parze AUDUSD. Potwierdzi ją zejście poniżej wsparcia na poziomie 0,8860.

W kalendarzu - rynek pracy, dane z Japonii

Kluczową informacją w dniu dzisiejszym są dane o nowych bezrobotnych w USA. Ich liczba wzrosła w minionym tygodniu do 464 tys., co nie napawa optymizmem przed zbliżającymi się danymi miesięcznymi. Tym razem rynek oczekuje spadku do 460 tys. (dane o godz. 14.30). W nocy (między godziną 1 a 2 naszego czasu) pakiet danych z Japonii, m.in. inflacja, produkcja, PMI i stopa bezrobocia.

Przemysław Kwiecień

Dowiedz się więcej na temat: deta | dobre wyniki | zamówienia | danie | Dana | polski złoty | księga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »