Reklama

Giełdy poszły za Fedem

Po krótkim namyśle rynki ruszyły w kierunku wskazanym przez Fed. Inwestorzy windowali notowania akcji i surowców oraz przeceniali dolara. Indeksy we Frankfurcie, Londynie i Warszawie biją rekordy.

Inwestorzy jedynie przez krótką chwilę w środę wieczorem i czwartkowy ranek zastanawiali się, co dla rynków może oznaczać decyzja Fed. Najszybciej wyjaśniła się sprawa z dolarem. W ciągu kilkunastu godzin kurs euro skoczył do 1,428 dolara, czyli poziomu najwyższego od połowy stycznia. Największym wygranym na walutowym rynku okazał się złoty, umacniając się wobec "zielonego" o ponad 2 proc.

Reklama

Na rynku surowcowym jako pierwsza dała sygnał ropa naftowa, zwyżkując jeszcze w środę o 1 proc. Dziś za baryłkę trzeba było płacić już ponad 87 dolarów, a hossa nie ominęła chyba niczego, co na giełdach jest notowane. Złoto drożało o ponad 2 proc., jednak liderami zwyżek były kawa, której notowania skoczyły o 4,5 proc. i cukier, zwyżkujący o 3,5 proc.

Na europejskich giełdach notowania zaczęły się od umiarkowanych wzrostów. Indeksy w Paryżu i Frankfurcie zyskiwały na otwarciu po około 1 proc., nieco słabszy był Londyn. W ciągu dnia skala zwyżek jeszcze nieco się zwiększyła. Nastrojów nie były w stanie popsuć gorsze informacje, płynące z amerykańskiego rynku pracy. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych znów okazała się wyższa, niż się spodziewano i większa niż poprzednio i wyniosła 457 tys.

Wcześniejsze sygnały wskazujące na możliwość poprawy sytuacji nie zostały więc potwierdzone. Kluczowe dane, czyli stopę bezrobocia i zmianę liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, poznamy w piątek, wczesnym popołudniem. Niewykluczone, że wówczas siła optymizmu, wynikającego z decyzji Fed zostanie poddana testowi.

Na warszawskiej giełdzie scenariusz był podobny, jak na głównych parkietach europejskich. Początek notowań dość spokojny. WIG20 zyskiwał na otwarciu 0,7 proc., indeks szerokiego rynku rósł o 0,6 proc., wskaźniki małych i średnich firm pozostawały nieco w tyle. Już w trakcie pierwszej godziny handlu WIG20 z łatwością pokonał 2700 punktów i niedawny szczyt przeszedł do historii. Pierwsze skrzypce grała nasza surowcowa trójka.

Akcje PKN Orlen drożały o ponad 6 proc., papiery Lotosu szły w górę o 5,5 proc. a walory KGHM zyskiwały ponad 4 proc. Najbliżej tej stawki znalazły się BRE ze zwyżką o 3,5 proc., PBG, rosnące o 3 proc. i PKO drożejące o 2,5 proc.

Zyskujący 2,4 proc. WIG20 ustępował wyraźnie jedynie indeksowi giełdy tureckiej, który szedł w górę o ponad 3 proc. a o pozycję wicelidera walczył zawzięcie z paryskim CAC40. Ostatecznie zyskał 1,99 proc. a WIG wzrósł o 1,4 proc. Małe i średnie spółki do końca pozostały na marginesie zainteresowania inwestorów. mWIG40 zwiększył swoją wartość o 0,17 proc. a sWIG80 o 0,59 proc. Obroty były dziś bardzo wysokie i przekroczyły 2,8 mld zł.

Roman Przasnyski

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: notowania | Fed | Akcji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »