Goldman Sachs popada w pesymizm. Nie wyklucza recesji w USA
Wzrost ceł wpływa na obniżenie zysku giełdy - ostrzega Goldman Sachs. Jeden z największych banków inwestycyjnych świata koryguje w dół, z 7 proc. do 3 proc., tegoroczne prognozy dla indeksu S&P 500 - przedsiębiorstw o największej kapitalizacji notowanych na nowojorskiej giełdzie. Zwiększa też prawdopodobieństwo recesji w Stanach Zjednoczonych. Wskazuje, że wyższe cła spowolnią wzrost gospodarczy i podniosą inflację.
"Wyższe cła, słabszy wzrost gospodarczy i wyższa inflacja niż wcześniej zakładaliśmy, skłaniają nas do obniżenia naszych prognoz wzrostu dla indeksu S&P 500” - czytamy w komunikacie przesłanym Interii przez Goldmana Sachsa. Nowojorski bank ostrzega, że każdy wzrost średniej stawki celnej o 5 pp. obniża prognozę EPS o 1-2 proc. (EPS - szacowany przyszły zysk podzielony przez aktualną liczbę akcji - red.)
“Obniżamy nasze 3- i 12-miesięczne prognozy zwrotu z indeksu S&P 500” - informuje bank inwestycyjny. Prognozy na najbliższy kwartał zostały obniżone z zera do -5 proc., czyli do poziomu 5300 punktów. Jeszcze mniej optymistycznie wyglądają długoterminowe prognozy banku. Twierdzi on, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy dotychczasowe +16 proc. zwrotu z indeksu stopnieje do +6 proc. (5900 punktów).
Goldman Sachs zwraca uwagę, że przedstawione przez niego szacunki są niższe zarówno od dotychczasowych opinii strategów jak i analityków giełdowych. “Spowolnienie wzrostu i rosnąca niepewność uzasadniają wyższą premię za ryzyko i niższe mnożniki wyceny akcji” - argumentuje bank z Wall Street. “W najbliższym czasie spodziewamy się dalszego spadku wyceny” - czytamy w komunikacie banku inwestycyjnego.
Amerykańska instytucja finansowa nie wyklucza recesji. Prawdopodobieństwo, że gospodarka USA w ciągu najbliższych 12 miesięcy wejdzie w recesję zostało oszacowane przez ekonomistów banku na 35 proc. “Historyczny scenariusz recesji na rynku akcji zakłada około 25 proc. spadek indeksu S&P 500 w stosunku do ostatniego szczytu rynku” - zapowiada Goldman Sachs.
Wysokie cła wpłynąć też mają na wzrost gospodarczy - ostrzega nowojorski bank. Szacuje, że średni, roczny wzrost PKB wyniesie w tym roku w USA 1,5 proc. zamiast prognozowanych jeszcze niedawno 2 proc. Z tego samego powodu ma pójść w górę inflacja. Ekonomiści prognozują, że w 2025 r. wzrośnie do poziomu 3,5 proc. wobec 3 proc. szacowanych przez bank na przełomie grudnia i stycznia.
Na zmianę opinii Goldmana Sachsa wpłynęły ostatnie decyzje prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące wzrostu ceł. Oczekiwane kolejne podwyżki ceł, które Trump nazywa „Dniem Wyzwolenia”. Ekonomiści banku z Wall Street obliczyli, że średnia stawka celna wyniesie w USA 18 proc. - 15 pp powyżej średniej stawki z 2024 r. i 5 pp powyżej poprzedniej prognozy bazowej ekonomistów banku.
Przypominają oni, że indeks S&P 500 jest wrażliwy na zmienne, w tym oczekiwany wzrost gospodarczy, nastroje konsumentów i niepewność polityki gospodarczej. Biorąc pod uwagę pogorszenie się każdego z tych czynników eksperci banku prognozują dalszy spadek akcji największego indeksu giełdowego świata. Twierdzą, że sytuacji nie poprawi oczekiwany spadek stóp procentowych. “Jeśli perspektywy wzrostu i zaufanie inwestorów pogorszą się jeszcze bardziej, wyceny (akcji - red.) mogą spaść znacznie bardziej niż prognozujemy” - ostrzega Goldman Sachs.