Reklama

Mieszane wnioski wypływające z danych makro

Pozytywnie na przyszłość pozwalają spojrzeć wskaźniki wyprzedzające europejskiej koniunktury gospodarczej, które w dużej ilości zostały opublikowane w dniu dzisiejszym. Wstępne wskaźniki PMI dla gospodarki Niemiec, Francji a także całej strefy euro wciąż pokazują ekspansję, zarówno w obszarze usług jak i przemysłu.

Pozytywnie na przyszłość pozwalają spojrzeć wskaźniki wyprzedzające europejskiej koniunktury gospodarczej, które w dużej ilości zostały opublikowane w dniu dzisiejszym. Wstępne wskaźniki PMI dla gospodarki Niemiec, Francji a także całej strefy euro wciąż pokazują ekspansję, zarówno w obszarze usług jak i przemysłu.

Co więcej, dynamika poprawy koniunktury gospodarczej wydaje się zwiększać. Mocnej poprawie uległ także wskaźnik klimatu biznesowego w Niemczech publikowany przez indeks Ifo. Przedsiębiorstwa coraz lepiej oceniają zarówno bieżącą sytuację jak i najbliższą przyszłość. Poprawa wskaźnika wynika przede wszystkim z coraz mniejszego odsetka niemieckich przedsiębiorców dających negatywne odpowiedzi na ankietę. Trzeba jednak zauważyć, że nadal we większości branych pod uwagę obszarach biznesu (przemysł, budownictwo, sprzedaż hurtowa i detaliczna), przeważają oceniający sytuację jako złą.

Reklama

Przewaga optymistów występuje właściwie jedynie w przypadku oczekiwań na przyszłość przedsiębiorców z sektora niemieckiego przemysłowego.

Poprawa wskaźników wyprzedzających koniunktury, chociaż daje przesłanki ku temu aby oczekiwać kontynuacji ożywienia gospodarczego przynajmniej w średnim terminie, nie wpłynęła jednak zbyt pozytywnie na klimat sesji na światowych giełdach akcji. Inwestorzy koncentrowali się raczej na powrocie obaw o możliwe bankructwo Grecji, obniżenie ratingu długu Portugalii oraz na danych makroekonomicznych odzwierciedlających bardziej obecną niż przyszłą sytuację w gospodarce. Pierwsze negatywne sygnały przyniosły dzisiaj dane o spadku nowych zamówień w przemyśle strefy euro w styczniu. Analitycy spodziewali się raczej ich wzrostu. Mniej niż oczekiwano wzrosły także zamówienia na dobra trwałego użytku w USA.

Kolejne złe dane dotyczyły amerykańskiego rynku nieruchomości, którego problemy powszechnie uznaje się, jeżeli nie za główną przyczynę, to przynajmniej za punkt zapalny globalnego kryzysu. Niestety, napływają kolejne informacje potwierdzające, że wciąż nie widać oznak poprawy w tym segmencie gospodarki. Sprzedaż nowych domów w USA spadła do rekordowo niskiego poziomu. Rynkowi pierwotnemu nieruchomości szkodzi wysokie bezrobocie i zwiększona podaż nieruchomości przejętych przez banki. Spada też liczba wniosków o kredyt hipoteczny. W najbliższym czasie oczekiwane jest jednak, przynajmniej lekkie, ożywienie na rynku spowodowane upływaniem okresu obowiązywania ulgi podatkowej dla kupujących domy po raz pierwszy. Ulga nie obejmie już nabywców podpisujących umowę po ostatnim dniu kwietnia.

Także dane makro z polskiej gospodarki nie zachwyciły

. Dane przedstawiające sytuację w ubiegłym miesiącu pokazują wzrost bezrobocia i spadek sprzedaży detalicznej w stosunku do stycznia w stopniu znacznie większym od oczekiwań. Dynamika roczna sprzedaży pozostała w lutym właściwie bez zmian, podczas gdy spodziewano się niemal 4% wzrostu. W marcu pogorszył się obliczany przez GUS wskaźnik bieżący ufności konsumenckiej. Lekkiej poprawie uległ co prawda wskaźnik wyprzedzający jednak nadal obydwa te indeksy pozostają w relatywnie głęboko ujemnej strefie co oznacza przewagę ocen negatywnych i niezbyt dobrze wróży danym o sprzedaży detalicznej także w bieżącym miesiącu.

Giełdy akcji reagowały

negatywnie na powyższe dane, jednak trudno mówić o panice czy nawet dużej wyprzedaży. Podstawowym motorem napędowym kursów papierów udziałowych nadal pozostaje tani kapitał, i dopóki wskaźniki wskazywać będą na możliwą poprawę koniunktury w przyszłości, to inwestorzy nie będą zbytnio przejmować się bieżącą sytuacją a główny trend pozostanie najprawdopodobniej wzrostowy. Niemniej jednak obecne wykupienie techniczne większości rynków akcji, w połączeniu z lekkim powrotem pesymizmu może spowodować krótkotrwałą realizację zysków w najbliższym czasie.

Rafał Lerski, CFA, Doradca inwestycyjny

Analityk Expandera

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »