Marcin O. to były członek zarządu OTS Switzerland, spółki-córki Orlenu. Radio Zet informuje, że w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie Marcin O. usłyszał zarzut wyrządzenia szkody o wartości 378 milionów dolarów, a jego powrót do kraju (prawdopodobnie ze Szwajcarii) poprzedziły negocjacje między prawnikami a prokuraturą.
Były członek zarządu OTS będzie odpowiadać z wolnej stopy
Pod koniec ubiegłego roku sąd wydał mu list żelazny (Marcin O. będzie odpowiadać z wolnej stopy).
Radio Zet informuje, że Marcin O. musiał wpłacić 3 mln zł poręczenia majątkowego. Teraz stawił się w prokuraturze i składa "obszerne wyjaśnienia".
Marcinowi O. grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Orlen stracił ponad 1,5 mld zł na "kontraktach" OTS
Szwajcarska spółka zależna Orlenu OTS została utworzona za prezesury Daniela Obajtka w sierpniu 2022 r. W następnym roku wpłaciła zaliczki pośrednikom na poczet zakupu ropy naftowej. Zaliczki sięgające 400 mln dolarów miały zostać dokonane bez odpowiednich zabezpieczeń. Zamówiona ropa nigdy nie została dostarczona, a Orlen wiosną 2024 r. poinformował o konieczności dokonania odpisu w skonsolidowanym wyniku na 1,6 mld zł.
Dodajmy, że także Samer A., inny były członek zarządu spółki Orlen Trading Switzerland (OTS), został zatrzymany w ubiegłym roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (na podstawie noty Interpolu). Jego również dotyczy podejrzenie wyrządzenia Orlenowi szkody na kwotę około 370 milionów dolarów (czyli mniej więcej 1,5 miliarda złotych po ówczesnym kursie). Mimo wniosku o ekstradycję Samera A. już latem ub.r. pojawiły się informacje o braku zgody na jego przekazanie polskiemu wymiarowi sprawiedliwości.












