Reklama

W co zainwestować w 2015 roku?

Zdaniem analityków Raiffeisen Bank Polska, 2015 rok będzie trudnym czasem dla inwestorów. Naszą gospodarkę czeka 3,5 proc. wzrost PKB. Na giełdzie, w scenariuszu bazowym WIG20 wzrośnie o ok.10 proc.

1/ Gospodarka: utrzymanie ekspansywnej polityki pieniężnej (poza USA) wzmocni perspektywy globalnego ożywienia; PKB Polski wzrośnie o 3,5 proc.;

2/ Waluty: słabsze euro do dolara i funta, a frank szwajcarski do euro; na początku 2015 r. stabilizacja EUR/PLN na poziomie 4,20.

3/ Surowce: stabilizacja cen ropy na niskich poziomach; szanse na wzrosty cen surowców rolnych; kontynuacja presji spadkowej na rynku metali przemysłowych;

4/ Rynek akcji: gorsze perspektywy dla rynków krajów eksportujących ropę (Rosja, Brazylia); szanse na większe wzrosty w krajach importerach ropy i metali (Turcja, Indie); rynki dojrzałe muszą pokazać perspektywy poprawy wyników spółek;

Reklama

GPW: WIG20 wzrośnie o 10 proc..

Rozważania na temat okazji inwestycyjnych w 2015 roku warto rozpocząć od krótkiego spojrzenia na otoczenie, w którym kształtować się będą ceny poszczególnych aktywów. Z dużym prawdopodobieństwem nadchodzące 12 miesięcy przyniesie długo oczekiwane, choć wciąż powolne, ożywienie największych światowych gospodarek. O ile ostatnie wyniki z USA pozwalają wierzyć, że nawet w obliczu ostrzejszej polityki pieniężnej ta gospodarka utrzyma się na ścieżce wzrostu, o tyle więcej obaw może budzić kondycja Europy.

Tu jednak także, po części za sprawą dalszych ekspansywnych działań Europejskiego Banku Centralnego, po części dzięki słabnącemu euro, powinno nastąpić stopniowe ożywienie.

Wyższy wzrost w warunkach wciąż globalnie niskiej inflacji powinien sprzyjać odbudowie sentymentu wśród konsumentów a także zachęcać do zwiększonej aktywności inwestycyjnej, co dodatkowo zwiększać będzie szanse powrotu gospodarek na ścieżkę zrównoważonego wzrostu. Na korzystniejszych perspektywach dla globalnego wzrostu powinna korzystać także polska gospodarka, która - w naszej ocenie - dodatkowo wsparta wyższą aktywnością inwestycyjną i odważniejszymi zakupami konsumentów, w 2015 roku wzrośnie o 3,5 proc. r/r.

.... przy wciąż ekspansywnej polityce pieniężnej

Powrót na ścieżkę stabilnego wzrostu gospodarczego nie jest wciąż pewny, więc polityka pieniężna w większości gospodarek pozostawać będzie silnie ekspansywna, a stopy procentowe nadal będą bliskie swych historycznych minimów. Jednym z nielicznych wyjątków będzie tu zapewne amerykański Fed, który w naszej ocenie na pierwsze podwyżki stóp zdecydować się może już w marcu 2015 r.

Chociaż wstępem do tych podwyżek było zakończenie przez Fed ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej (QE), w globalnym ujęciu kurek z płynnością wciąż będzie odkręcony.

Dzięki przysłowiowemu drukowaniu pieniędzy w Japonii i bardzo prawdopodobnej europejskiej wersji QE, którą zobaczyć możemy już w I kwartale przyszłego roku, inwestorzy nie będą musieli się obawiać o brak napływu nowych środków. Decyzja o dalszym luzowaniu polityki pieniężnej w Europie (poprzez QE) pociągnąć za sobą może podobne ruchy ze strony innych banków centralnych, takie jak wprowadzenie ujemnych stóp procentowych w Szwajcarii czy ponowną obniżkę stóp w Polsce.

Waluty:

Wśród potencjalnych inwestycji walutowych w 2015 r. warto rozważyć kontynuację obserwowanych już trendów w notowaniach dolara amerykańskiego i funta brytyjskiego, zwłaszcza względem euro. Głównym determinantem w notowaniach EUR/USD i EUR/GBP pozostaje różnica w nastawieniu banków centralnych.

Fed może rozpocząć podwyżki stóp procentowych już w I połowie 2015 roku, podczas gdy EBC prawdopodobnie jeszcze złagodzi swoją politykę.

W Wielkiej Brytanii władze monetarne w ostatnich miesiącach stonowały oczekiwania na szybkie podwyżki stóp, jednak kondycja gospodarcza tego kraju wciąż się poprawia i pozwala oczekiwać pierwszych podwyżek w przyszłym roku, podczas gdy w strefie euro mogą się one opóźnić do 2017 r. Tym samym trend spadkowy EUR/GBP powinien ponownie nabrać tempa w przyszłym roku.

Odmienna polityka monetarna w różnych regionach świata to również czynnik, który może podnosić ogólną zmienność na rynkach finansowych.

Dlatego tracić (nie tylko wobec dolara) mogą chociażby waluty rynków wschodzących, narażonych na odpływ kapitału pod wpływem zacieśniania polityki pieniężnej w USA. Patrząc chociażby na historię ostatnich kwartałów (i reakcję na zapowiedź wygaszania amerykańskiego QE) czy wrażliwość na przepływy kapitału zagranicznego, walutami narażonymi na osłabienie w 2015 r. jest turecka lira czy południowoafrykański rand.

Jednocześnie, ponieważ wierzymy w determinację banku centralnego Szwajcarii do utrzymania obecnej polityki minimum kursu EUR/CHF na 1,20, obecne poziomy niewiele wyższe od tej bariery pozwalają oczekiwać wzrostu pary w perspektywie najbliższych 12 miesięcy, choć na większy zasięg takiego ruchu trzeba będzie raczej poczekać do drugiej połowy 2015 r.

Dla złotego kluczowa postanie polityka pieniężna w Polsce, strefie euro i USA. O ile ryzyko dodatkowego cięcia stóp w kraju może jeszcze na początku roku ograniczać siłę złotego, to solidnym wsparciem (bilansującym perspektywę wyższych stóp w USA) pozostaje łagodna polityka EBC. Dlatego grudniowe osłabienie nie powinno zwiastować nowego trendu i wraz z powrotem płynności na rynek w styczniu para EURPLN powinna kontynuować szeroką konsolidację wokół bariery 4,20.

Surowce:

Wysoka podaż przy niewystarczająco silnie rosnącym popycie prawdopodobnie sprawi, że ceny ropy naftowej pozostaną w 2015 r. na stosunkowo niskim poziomie, choć w ciągu roku ewentualne informacje o ograniczaniu inwestycji w nowe projekty wydobywcze powinny skierować notowania gatunku Brent nad poziom 70 USD za baryłkę.

Dodatkowo obecnie na rynkach obserwujemy skrajny pesymizm, co przekłada się na rewizję w dół prognoz zapotrzebowania na ropę, a przy obecnych niskich poziomach cenowych w przyszłym roku zwiększa przestrzeń do pozytywnego zaskoczenia po stronie popytu.

Ropa naftowa wykorzystywana jest pośrednio w produkcji wielu surowców, dlatego jej niska cena będzie obniżać koszty ich wytworzenia i zmniejszać potencjał do odbicia w ich notowaniach. Wciąż jednak istnieje szansa na wzrosty surowców, których cena niezmiennie pozostaje poniżej kosztów produkcji, jak np. platyna. W przypadku innych popularnych metali szlachetnych, jak złoto czy srebro, w przyszłym roku istnieje szansa na trwałe wyhamowanie spadków.

Sugeruje to zatrzymanie się zniżki tych surowców, mimo umocnienia dolara i dobrych danych z USA, które zwiększają szansę na początek cyklu podwyżek stóp przez Fed (co jest negatywne dla notowań tych metali).

Patrząc czysto spekulacyjnie np. w przypadku surowców rolnych przestrzeń do spadków, mimo dużej podaży, jest już ograniczona (również ze względów kosztowych), a zawsze mogą wystąpić niesprzyjające warunki atmosferyczne, które zaszkodzą produkcji i istotnie, przynajmniej krótkoterminowo, podbiją ceny. Pod presją spadkową powinny znajdować się natomiast metale przemysłowe, którym będzie szkodzić brak wyraźniejszego ożywienia w Chinach. Ponadto ostatni spadek cen ropy w związku z energochłonnością tej branży będzie sprzyjał producentom, co może oddziaływać w przyszłym roku w kierunku nadpodaży metali przemysłowych. Oba wymienione czynniki mogą jednak częściowo być neutralizowane przez łagodną politykę Ludowego Banku Chin.

Giełdy

Do rynków akcyjnych w 2015 r. należy podchodzić selektywnie. Co prawda przez większą część roku nadal o sytuacji decydować będą przede wszystkim banki centralne ze swym łagodnym nastawieniem, jednak specyficzne problemy niektórych rynków mogą uniemożliwiać większe wzrosty.

O zdecydowane zwyżki trudno będzie m.in. w krajach produkujących na większą skalę ropę naftową, jak np. w Brazylii i Rosji. Szansa na wzrosty pojawi się natomiast w krajach importujących surowce, np. w Indiach (w tym samym kierunku będzie w tym kraju oddziaływało m.in. przyspieszenie wzrostu gospodarczego i obniżka stóp procentowych) i Turcji (gdzie wyceny pozostają atrakcyjne). Spekulacje o łagodzeniu polityki pieniężnej przez Ludowy Bank Chin w dalszym ciągu powinny wspierać indeksy giełdowe w Chinach.

Wyceny spółek w USA stały się historycznie już dość wysokie i muszą się poprawić prognozy wyników, żeby ponownie stały się one atrakcyjne, choć oczywiście dane z gospodarki w dalszym ciągu przemawiają na korzyść tego rynku. W Europie Zachodniej w pierwszej połowie roku trend wzrostowy może być wspierany przez EBC, w drugiej połowie musi się jednak pojawić przyspieszenie tempa rozwoju gospodarki, by zwyżka była kontynuowana.

Należy pamiętać, że trend wzrostowy na giełdach krajów rozwiniętych jest już bardzo dojrzały i zaawansowany. W przypadku polskiego rynku akcji za zwyżką przemawia oczekiwana poprawa w sferze makro, która powinna w końcu przełożyć się na poprawę wyników spółek.

GPW

Tani pieniądz, przyzwoity wzrost gospodarczy w Polsce wraz z niską inflacją to sprzyjające środowisko dla wzrostu wycen spółek publicznych i zwyżki indeksów giełdowych. Jednakże sprzyjające perspektywy, jak do tej pory, są pod istotnym wpływem obaw o sytuację za wschodnią granicą oraz niską wartością obrotów na GPW. W scenariuszu bazowym zakładamy wzrost WIG20 o 10 proc. +/-5 pp. oraz wzrost mWIG40 o 20 proc. +/-10 pp. , przy czym pierwszą połowę 2015 roku oceniamy jako bardziej zmienną, natomiast drugą jako bardziej stabilną.

Zakładamy, że to czego zabrakło w 2014 r., nastąpi w przyszłym, tzn. wyniki spółek ulegną poprawie, przy czym wzrost zysków będzie dotyczył głównie spółek zorientowanych na rynek krajowy oraz skutecznie przeprowadzających ekspansję na rynkach zagranicznych.

Oczekiwana poprawa wyników finansowych (efekt większego popytu, niższego kosztu obsługi długu oraz tańszych surowców) będzie zachęcała do powrotu inwestorów na rynek kapitałowy.

Przy czym zmiana struktury napływów do funduszy inwestycyjnych będzie zapewne stopniowa i powiązana ze zmianą sentymentu inwestorów zagranicznych wobec akcji notowanych na GPW.

W scenariuszu pozytywnym rok 2015 byłby zbliżony do roku 2005 r. ze wzrostem o blisko 1/3, natomiast w scenariuszu negatywnym oczekujemy braku zmiany WIG na koniec 2015 r. wraz ze zwiększeniem zmienności.

Raiffeisen Polbank

Departament Rynków Finansowych

_ _ _ _ _ _ _

2015 zdeterminowany popytem i polityką Firma Euler Hermes szacuje, że gospodarka strefy euro wzrośnie w roku 2015 jedynie o 1,0 proc., podczas gdy światowy PKB wzrośnie o 2,8 proc., - będzie to czwarty z kolei rok światowego wzrostu poniżej 3 proc. Jedynie w nieznacznym stopniu zwiększać go będzie rozwój rynków wschodzących (ich ewentualne tempo wzrostu wyniesie 4,3 procenta). Nasze badania wskazują, że największe możliwości dla eksporterów wynikają z przekierowania uwagi na te z regionów, które notować będą największy wzrost - Afrykę (4,9 procenta), Azję (4,7 procenta) i Bliski Wschód (3,8 procenta) - oczywiście z uwzględnieniem i zabezpieczeniem się z ich strony na ryzyko niewypłacalności. - Poziom konsumpcji w USA, Wielkiej Brytanii i w Niemczech będzie nieco lepszy, ale ledwo dorównujące poziomom z roku 2008. Ponadto po uwzględnieniu deflacji, światowy poziom handlu i ceny transakcyjne są poniżej wieloletniej średniej. - Oczekujemy, że chociaż zwiększenie stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną w roku 2015 będzie mieć ograniczony wpływ na resztę świata, to ciągle oznaczać to będzie wyższe ryzyko niekorzystnej zmiany dla eksporterów sprzedających do krajów wschodzących posiadających duży deficyt na rachunku bieżącym (np. Brazylia, Indie, Afryka Południowa, Turcja). - Patrząc dalej, firma Euler Hermes zwraca uwagę na rosnące ryzyko geopolityczne, ponieważ w roku 2015 ponad 40 proc. populacji światowej weźmie udział w wyborach, a polityka publiczna wydaje się skłaniać coraz bardziej w kierunku interwencjonizmu. - Występują pozytywne sygnały na całym świecie, począwszy od odbicia się produkcji w USA, przez Włochy wychodzące z recesji po nowe rynki z ich znacznym potencjałem zapotrzebowania na urządzenia przemysłowe jak i artykuły domowe, konsumenckie. Ale istnieją pewne obawy i ich rozwianie będzie istotne dla przywrócenia trwałego zaufania, inwestycji i stabilności. Przedsiębiorstwa przyzwyczaiły się do kryzysu oraz uzyskały doświadczenie i wiedzę, jak działać w tym czasie; obecnie rozbudowa ich potencjału w celu skutecznej konkurencji i wychodzenia na rynki międzynarodowe staje się coraz ważniejsza. Euler Hermes to globalny lider w zakresie ubezpieczeń kredytu handlowego i uznany specjalista w obszarze obligacji, gwarancji i windykacji.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »