Reklama

ZNTK Łapy może być w Tarnobrzeskiej SSE

Część nieruchomości po byłych Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach (Podlaskie) może wejść do Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, jeśli pojawi się inwestor, który spełni określone warunki - poinformowała PAP syndyk spółki Alina Sobolewska.

Główne warunki to: utworzenie co najmniej 119 nowych miejsc pracy lub poniesienie nakładów inwestycyjnych rzędu nie mniej niż 84 mln zł - można przeczytać w ogłoszeniach na stronie internetowej będących w upadłości likwidacyjnej Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego ZNTK Łapy SA.

Syndyk przyznała, że rozmawiała na ten temat z prezesem Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Dodała, że na razie nie ma chętnych do inwestowania na terenach po ZNTK.

W Łapach ma powstać podstrefa należącej do Agencji Rozwoju Przemysłu Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Miasto kupiło niedawno 12 hektarów gruntów od zlikwidowanej Cukrowni w Łapach, by stworzyć tam podstrefę i szukać inwestora.

Reklama

Jak powiedziała w poniedziałek PAP rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Łapach Anna Rutkowska, w najbliższy piątek radni Łap będą dyskutować nad uchwałą w sprawie zgody na utworzenie tej podstrefy. Ta zgoda jest formalnie potrzebna, by wszystkie dokumenty trafiły do Ministerstwa Gospodarki, które będzie podejmowało dalsze decyzje.

Rutkowska zaznaczyła jednocześnie, że zgoda ta będzie dotyczyła jedynie terenów należących do miasta, gdzie ma powstać strefa. Podkreśliła, że gdyby pojawił się inwestor spełniający określone warunki, a chcący zainwestować na terenie ZNTK, to tam strefa byłaby powoływana na innych zasadach. Przede wszystkim obowiązywałyby kryteria: 119 miejsc pracy lub 84 mln zł nakładów inwestycyjnych, w którą można byłoby włączyć cenę zakupu gruntów.

Rutkowska powiedziała, że miasto prowadzi rozmowy z różnymi inwestorami, rozsyła informacje o powstającej podstrefie, aktywnie szuka inwestora, mimo że strefa jeszcze formalnie nie powstała. Dodała, że jak na razie nie ma żadnych wiążących deklaracji czy zaawansowanych rozmów z firmami. W szukaniu inwestora pomaga też Państwowa Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Syndyk ZNTK Łapy wciąż chce natomiast sprzedać lub wydzierżawić majątek tej firmy w upadłości likwidacyjnej. Przyznaje jednak, że chętnych - jeśli się pojawiają - zniechęca fakt, że to majątek firmy w upadłości.

22 czerwca syndyk przeprowadzi kolejny przetarg na sprzedaż nieruchomości niezabudowanych na terenie Łap oraz działek położonych na terenie ZNTK. Rada Wierzycieli firmy zgodziła się, by działki niezabudowane na terenie Łap mogły być sprzedane za 65 proc. ich wartości szacunkowej, te zaś z terenu ZNTK za 75 proc. wartości szacunkowej. Taka cena będzie obowiązywać do końca 2010 roku.

W trzech poprzednich przetargach na sprzedaż nieruchomości, nawet jak pojawiali się chętni, rezygnowali, czekając na kolejne obniżki cen.

ZNTK Łapy SA są w upadłości likwidacyjnej od lipca 2009 roku. W połowie lutego br. Rejonowy Sąd Gospodarczy w Białymstoku odmówił zmiany sposobu prowadzenia upadłości na układową, o co wnioskował zarząd spółki, który liczył, że uda się wznowić przynajmniej część produkcji. Sąd nie znalazł wystarczających podstaw do tej zamiany.

Powodem trudnej sytuacji finansowej spółki był brak zamówień na naprawy wagonów od dotychczasowego głównego zleceniodawcy spółki - PKP Cargo. Pracę straciło 700 osób.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »