Agencja Reutera zauważa, że cła na chińskie samochody elektryczne - które wynoszą od 7,8 proc. do nawet 45,3 proc. (w zależności od producenta) - stanowią obecnie główne źródło napięć na linii Pekin-Bruksela. Unia Europejska od dawna stoi jednak na stanowisku, że musi chronić swój rynek i przemysł motoryzacyjny na Starym Kontynencie przed zalewem "elektryków" z Państwa Środka.
Przełomowe porozumienie UE-Chiny. Co zmieni się na europejskim rynku motoryzacyjnym?
UE i Chiny od pewnego czasu prowadziły rozmowy na temat rozwiązań alternatywnych dla wspomnianych ceł - przypomina Reuters. Według chińskiego ministerstwa handlu, udało się osiągnąć porozumienie.
"Postęp ten w pełni odzwierciedla ducha dialogu i wyniki konsultacji między Chinami a UE. Strony mają zdolność i wolę, by w sposób właściwy rozstrzygać różnice poprzez konsultacje w ramach zasad Światowej Organizacji Handlu (WTO)" - oświadczył resort handlu ChRL.
Według komunikatu ministerstwa, strony uzgodniły zapewnienie chińskim firmom "ogólnych wytycznych dotyczących zobowiązań cenowych". Dzięki temu eksporterzy z Chin będą mogli odnieść się do obaw strony unijnej w sposób "praktyczny, ukierunkowany i zgodny z zasadami WTO".
Według Pekinu, UE zapewniła stronę chińską, że będzie stosować "zasadę niedyskryminacji" i oceniać oferty producentów w sposób "obiektywny i sprawiedliwy".
Będą ceny minimalne dla e-samochodów z Chin?
Reuters przypomina, że Chińczycy od pewnego już czasu optowali za wprowadzeniem tzw. ceny minimalnej, poniżej której samochody elektryczne produkowane w Chinach nie mogłyby być sprzedawane w Unii Europejskiej. W zamian chcą, by producenci z ChRL byli zwolnieni z ceł.
Ceny minimalne musiałyby być jednak ustalane z uwzględnieniem różnic dotyczących modeli chińskich samochodów elektrycznych i ich konfiguracji - zauważa agencja.
Przeciwnicy tego rozwiązania (w UE) wskazują, że ceny minimalne mogą doprowadzić do tego, że chińscy producenci będą chcieli powetować sobie mniejsze wpływy (związane ze spadkiem wolumenu sprzedaży), zwiększając marże; z kolei UE pozbawi się wpływów z ceł.
W 2023 r. KE rozpoczęła dochodzenie w sprawie chińskich subsydiów dla sektora elektromobilności, wskazując, że dotacje oferowane producentom przez rząd w Pekinie pozwalają im sprzedawać auta w Europie po niższych cenach, a to szkodzi europejskim firmom motoryzacyjnym.
Wysokie dodatkowe cła na e-samochody z Chin weszły w życie w październiku 2024 r.











