Reklama

Automatyczne ograniczenie wydatków w USA

Wczorajszy odczyt PKB USA na poziomie 0,1 proc. okazał się gorszy od prognoz większości analityków. Giełdy w Stanach zakończyły dzień na minusach. W Warszawie wzrost zaledwie o 0,07 proc.

Czwartek miał być dobrym dniem dla inwestorów amerykańskich i szansą na kolejne szczyty na giełdzie amerykańskiej. Tak jednak się nie stało. Gorszy od oczekiwań odczyt danych o amerykańskim PKB zaprzepaścił szansę na pokonywanie przez amerykańskie indeksy kolejnych szczytów. Dow Jones zamknął się 0,15 proc. na minusie, S&P500 zniżkował o 0,09 proc. a technologiczny Nasdaq o 0,10 proc. Przed Amerykanami trudny czas ze względu na automatyczne wydatków budżetowych, które są częścią długoterminowego planu redukcji deficytu budżetowego. Cięcia te mają wynieść 85 mld USD w ciągu 7 miesięcy (bieżący rok fiskalny kończy się we wrześniu) i 1,2 bln USD w ciągu 10 lat. Sektory jakie miałoby dotknąć ograniczenie w finansowaniu to głównie federalne jednostki zajmujące się administracją i pieniądze przeznaczone na obronność kraju. Szacunki mówią, że jeśli tzw. sekwestracja (tak Amerykanie nazywają program cięć wydatków) , wejdzie w życie, spowoduje to spadek amerykańskiego PKB o 0,6 pkt. proc. oraz likwidację ok. 350 tys. miejsc pracy.

Reklama

W Europie inwestorzy z niepokojem patrzą na bieg wydarzeń za oceanem. Wczorajszy dzień na giełdach był bardzo zmienny. Niemiecki DAX zaczął czwartkowe notowania od wzrostu i przez cały dzień poruszał się w kanale 7710-7746 pkt. Ostatecznie zamknął dzień na poziomie 7741pkt. ( wzrost o 0,86 proc.). Niezdecydowanie i brak konkretnego kierunku objawiały się też na innych parkietach. Londyński FTSE wzrósł na zamknięciu o 0,55 proc. a francuski CAC40 o 0,85 proc. W Warszawie po dobrym otwarciu na poziomie 2458 pkt. i wzroście w ciągu pierwszych minut do poziomu 2462 pkt., główny indeks WIG20 zaczął zniżkować, ostatecznie osiągając poziom 2452 pkt.

W piątek wysyp danych o nastrojach przedsiębiorców mierzonych indeksami PMI dla poszczególnych krajów. W nocy poznaliśmy indeks PMI dla chińskiego przemysłu, który spadł do 50,4 pkt., ( poprz. 52,3 pkt.). Pozytywne dane napłynęły z Niemiec. Sprzedaż detaliczna w tym kraju wzrosła w styczniu o 3,1 proc. m/m i o 2,4 proc. r/r. O 9:00 dowiemy się o stanie polskiej gospodarki i jej PMI dla przemysłu. Analitycy prognozują poprawę do poziomu 49 pkt. Godzinę później poznamy dynamikę polskiego PKB, która bazując na wstępnych danych za cały 2012r., powinna kształtować się w okolicy 0,8 proc.r/r. Dla całej strefy euro przewidywany jest lekki spadek wskaźnika managerów logistyki do wartości 47,8 pkt. Podobnie pogorszeniu ma ulec sytuacja na rynku pracy - ekonomiści oczekują wzrostu stopy bezrobocia do 11,8 proc.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ

Michał Chudy,

Noble Securities

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »