Shutdown w USA. Biały Dom szykuje masowe zwolnienia
Administracja Donalda Trumpa przygotowuje się na ewentualne wstrzymanie pracy federalnych instytucji, jeśli Kongres nie zdoła porozumieć się w sprawie finansowania rządu przed 30 września - podaje BBC. Jak ujawniły amerykańskie media, Biuro Budżetu i Zarządzania rozesłało do agencji federalnych instrukcję, by rozpoczęły opracowywanie planów redukcji zatrudnienia w programach, które stracą finansowanie w przypadku braku uchwalenia budżetu.
"Programy, które nie mają stałego finansowania, poniosą największe skutki shutdownu" - czytamy w notatce Biura Zarządzania i Budżetu (OMB).
Według dokumentu, zwolnienia mogą dotyczyć tych projektów i inicjatyw, które nie mają alternatywnych źródeł finansowania oraz nie wpisują się w priorytety obecnego prezydenta. Oznacza to, że część stanowisk może zostać zlikwidowana nie tymczasowo, lecz na stałe.
Kryzys budżetowy w USA. Trump grozi zwolnieniami i blokuje rozmowy z Demokratami
Reuters podkreśla, że nie ma pewności, czy działania Białego Domu są próbą wykorzystania groźby paraliżu administracji do realizacji planu Donalda Trumpa ograniczenia liczby urzędników federalnych, czy też stanowią element taktyki negocjacyjnej mającej skłonić Demokratów do ustępstw w sprawie budżetu.
Groźba kryzysu budżetowego pojawia się w momencie, gdy negocjacje w Kongresie utknęły w martwym punkcie. Izba Reprezentantów, w której większość mają Republikanie, przyjęła niedawno krótkoterminowe rozwiązanie przedłużające finansowanie do 20 listopada. Jednak projekt ten został zablokowany w Senacie przez Demokratów, którzy domagają się przywrócenia funduszy na opiekę zdrowotną. Środki te zostały poważnie ograniczone w lipcu w ramach szerokiego pakietu reform, określanego przez Trumpa jako "One, Big Beautiful Bill". Cięcia w Medicaid - programie wspierającym osoby o niskich dochodach oraz osoby z niepełnosprawnościami - stały się jednym z kluczowych punktów sporu.
Prezydent Trump, reagując na stanowisko opozycji, odwołał zaplanowane spotkanie z liderami Demokratów, Chuckiem Schumerem i Hakeemem Jeffriesem. Na swoim profilu społecznościowym ocenił, że rozmowy z nimi "nie mają sensu" i uznał ich postulaty za "nierozsądne i śmieszne".
Demokraci oskarżają Biały Dom o stosowanie polityki zastraszania. "Donald Trump od początku swojej prezydentury zwalnia pracowników federalnych nie po to, by sprawnie rządzić, lecz by wywoływać strach" - skomentował Schumer. Przypomniał również, że w ramach wcześniejszych działań oszczędnościowych, realizowanych przez Departament Efektywności Rządu (DOGE), tysiące osób już straciły pracę.
Cięcia w administracji federalnej. Pracę straci 300 tys. osób
Jeszcze przed objęciem urzędu w styczniu Donald Trump zapowiadał głębokie cięcia w administracji federalnej, która obecnie zatrudnia około 2,4 mln osób. Jego zdaniem aparat urzędniczy jest zbyt rozbudowany i działa nieefektywnie.
Według informacji przekazanych w sierpniu agencji Reuters przez dyrektora Biura Zarządzania Personelem, Scotta Kupora, do końca 2025 roku z pracy w sektorze federalnym ma odejść blisko 300 tys. osób. Już teraz 154 tys. urzędników zgodziło się przyjąć odprawy i zakończy zatrudnienie 30 września, czyli w ostatnim dniu bieżącego roku fiskalnego.












