Reklama

Biura podróży na razie nie odwołują wyjazdów do Egiptu

Biura podróży nie odwołują wyjazdów do Egiptu i na razie nie ewakuują stamtąd klientów. MSZ zdecydowanie odradza przebywającym na wakacjach w Egipcie Polakom wyprawy do większych miast. Ma to związek z trwającymi w tym kraju zamieszkami.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało w piątek na swoich stronach, że turystom przebywającym w dużych miastach zaleca się zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w miejscach publicznych, a także unikanie ewentualnych demonstracji i zgromadzeń.

Reklama

"W chwili obecnej bezpieczeństwo obywateli polskich przebywających w kurortach turystycznych w Egipcie nie jest zagrożone" - czytamy na stronie MSZ.

Z informacji, jakie zebrała PAP w polskich biurach podróży, wynika, że nasi obywatele nie chcą przerywać urlopów w Egipcie i wracać do kraju, nie odwołują też zaplanowanych tam wczasów. Ale biura podróży odwołują wycieczki do Kairu, a także zwiedzanie np. bazarów, muzeów czy centrów handlowych, czyli miejsc, w których przebywanie może być potencjalnie groźne dla turystów.

Mimo to biura podróży zapewniają, że są przygotowane na ewentualną ewakuację polskich turystów. Tak twierdzi np. Leszek Chorzewski z Exim Tours Polska. Równocześnie dodaje, że "w dalszym ciągu twierdzimy, że to, co się dzieje w miastach egipskich, nie ma żadnego wpływu na ośrodki turystyczne w Egipcie".

Chorzewski podkreśla, że w Egipcie jest tzw. policja turystyczna, która chroni turystów, np. konwojuje wyprawy podróżnych. "Odradzamy naszym klientom wyjazdy do Kairu" - powiedział.

Potencjalni turyści pytają w biurach, czy pobyt w Egipcie jest nadal bezpieczny. "Nie mamy klientów, którzy chcieliby odwołać swoje wakacje w Egipcie, ale były telefony z zapytaniami, czy jest tam bezpiecznie" - powiedziała Magda Plutecka-Dydoń z biura podróży Neckeremann. Wyjazdy z tego biura odbywają się zgodnie z planem.

Sytuację monitoruje również Triada. "Realizujemy wyjazdy zgodnie z planem. Nasi turyści są tam bezpieczni" - twierdzi Kalina Paluch, przedstawicielka biura podróży Triada.

W Egipcie trwają od kilku dni antyrządowe demonstracje. Demonstranci domagają się ustąpienia rządzącego krajem od niemal 30 lat prezydenta Hosniego Mubaraka. W piątek tysiące demonstrantów uzbrojonych w kamienie, odłamki szkła i kije wyparło wieczorem policję z placu w centrum Kairu. W płomieniach stanęła również siedziba egipskiej partii rządzącej prezydenta Hosni Mubaraka w Kairze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »