Spis treści:
- Ustawa budżetowa na 2026 rok powędruje do TK? Domański o konsekwencjach
- Rząd kontra prezydent ws. kryptoaktywów, reforma PIP dzieli koalicję
- Co z finansami publicznymi? Domański: Nie będziemy się zderzać ze ścianą
Minister gospodarki i finansów Andrzej Domański był pytany na antenie Polsat News o to, co stanie się, jeśli ustawa budżetowa na 2026 rok nie zostanie podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego, a trafi do Trybunału Konstytucyjnego. Zrodziłoby to impas prawny - ustawa o TK przewiduje, że orzeczenia w sprawie prezydenckich skarg (w tym wypadku na ustawę budżetową) TK musi wydawać w pełnym składzie, tymczasem koalicja rządząca nie obsadziła wakatów (sędziów TK jest obecnie 9, według Konstytucji powinno ich być 15, a do rozpatrzenia prezydenckiej skargi potrzeba co najmniej 11 sędziów).
Ustawa budżetowa na 2026 rok powędruje do TK? Domański o konsekwencjach
- Brak podpisu (prezydenta - red.) oznacza (...), że działamy na projekcie ustawy - powiedział Domański, wskazując, że w tej sytuacji nie będą uwzględnione korekty wprowadzone do projektu budżetu'26 w toku prac parlamentarnych. Domański wskazał, że z tego powodu nie będzie m.in. dodatkowych środków dla Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Agencji Wywiadu, a także większych pieniędzy na cele resortu nauki. Minister przypomniał też, że zgodnie z ustawą o finansach publicznych podwyżki wynagrodzeń w sferze budżetowej są wdrażane po podpisaniu ustawy budżetowej przez prezydenta.
Dodajmy, że w poniedziałek wieczorem o ustawie budżetowej w kontekście decyzji Karola Nawrockiego wypowiedział się Zbigniew Bogucki, szef KPRP.
"Pan prezydent oczywiście nie przesądził, czy nie skieruje tego budżetu do Trybunału Konstytucyjnego, to się rozegra w najbliższych dniach" - powiedział w TV Trwam (cytat za PAP).
Rząd kontra prezydent ws. kryptoaktywów, reforma PIP dzieli koalicję
W trakcie rozmowy z Andrzejem Domańskim na antenie Polsat News poruszona została także kwestia ustawy o rynku kryptoaktywów, co do której prawdopodobne jest kolejne weto Karola Nawrockiego.
- Mi w tym wszystkim brakuje dyskusji o tym, co najważniejsze, czyli oszczędzających czy też inwestujących na rynku kryptoaktywów - powiedział minister Domański, sugerując, że państwo musi dbać o ich interesy i praw.
Polska tymczasem ma obowiązek do końca czerwca uregulować rynek kryptoaktywów zgodnie z unijnym rozporządzeniem MICA. Z jaką sytuacją będziemy więc mieć do czynienia od 1 lipca 2026 roku? Według szefa MF, brak wyznaczenia nadzorcy tego rynku (w myśl projektu ustawy miałaby nim być KNF) spowoduje, że w Polsce działać będą firmy, które stosowne licencje zdobędą w innych krajach. - A ja chciałbym (...) by ten rynek rozwijał się w Polsce - stwierdził.
Odnosząc się do projektu reformy Państwowej Inspekcji Pracy, który decyzją premiera Donalda Tuska został wycofany z rządu, Domański podkreślił, że na tym polu Polska potrzebuje rozwiązań, które "nie wylewają dziecka z kąpielą" i chronią także interes pracodawców (reforma PIP miała m.in. nadać urzędnikom prawo do zmiany formy zatrudnienia decyzją administracyjną i właśnie ten punkt rodził największe spory w koalicji rządzącej).
Kontynuując wątek przedsiębiorców, Andrzej Domański wyraził zadowolenie z tego, że zaczynają oni coraz silniej inwestować w Polsce. Przywołał przy tym dane za listopad z sektora bankowego, według których kredyty dla przedsiębiorstw "rosnącą z dynamiką 9, 10, 11 proc., w zależności od segmentu rynku".
Jak dodał, rząd pracuje nad tym, by otoczenie było jak najbardziej sprzyjające inwestowaniu i dlatego działa w kierunku obniżenia cen energii w Polsce w średnim i długim terminie, bo te "wciąż są wyraźnie za wysokie".
Minister dodał, że w 2026 r. dynamika polskiego PKB będzie wyższa niż w 2025 r.
Co z finansami publicznymi? Domański: Nie będziemy się zderzać ze ścianą
Zapytany o niebezpieczne zbliżanie się do konstytucyjnych limitów deficytu i długu w finansach publicznych, wyraził nadzieję, że wpływy z podatków będą rosły wraz z szybszym wzrostem PKB.
- Nie będziemy się zderzać ze ścianą. (...) Pożyczamy z miesiąca na miesiąc trochę taniej - powiedział, wskazując na niższe rentowności polskich obligacji skarbowych.
W poniedziałek 9 stycznia po południu rentowność "dwulatek" wynosiła 3,70 proc., rentowność papierów pięcioletnich 4,53 proc., a rentowność "dziesięciolatek" 5,12 proc.
Domański stwierdził także, że spadająca inflacja (ostatnio 2,4 proc. w ujęciu rok do roku według szybkiego szacunku GUS za grudzień, a więc poniżej "punktowego" celu NBP) być może skłoni Radę Polityki Pieniężnej do dalszych cięć stóp procentowych (po ostatniej obniżce stopa referencyjna NBP wynosi 4 proc.).
Szef MF odniósł się też do sytuacji w ochronie zdrowia, zapewniając, że wraz z minister Jolantą Sobierańską-Grendą pracuje nad tym, aby rosnące nakłady na ten obszar adresowały najważniejsze problemy, a więc np. prowadziły do skrócenia kolejek do lekarzy.
Pytany o umowę UE-Mercosur, Andrzej Domański stwierdził, że "to nie będzie katastrofa dla polskiej gospodarki, ale uważamy, że stanowi zagrożenie dla pewnych segmentów rynku rolnego". Podkreślił jednocześnie wagę tego, że udało się wynegocjować klauzule zapewniające większą ochronę europejskiemu rolnictwu, o co zabiegała także Polska. W odniesieniu do potencjalnej umowy o wolnym handlu UE-Indie, zaznaczył, że droga do tego porozumienia jest jeszcze daleka, a Polska skrupulatnie analizuje wszelkie projekty tego typu umów pod kątem obrony własnych interesów.












