Byli strefą wpływów Kremla, ale to przeszłość. Azja Środkowa gra na siebie

Panorama Astany, stolicy Kazachstanu. PKB największego kraju Azji Centralnej wyniosło w 2023 r. 237 mld dolarów
Panorama Astany, stolicy Kazachstanu. PKB największego kraju Azji Centralnej wyniosło w 2023 r. 237 mld dolarówMichael Runkel / Robert Harding RFAFP

Spis treści:

  1. Rosja "ukarała" Kazachstan za odmowę przystąpienia do BRICS
  2. Rosja pręży muskuły, ale czas jej hegemonii w Azji Centralnej dobiega końca
  3. Agresja na Ukrainę przełomem
  4. Kreml wobec samodzielności dawnych republik ZSRR
  5. Długi cień Kremla wymusza ostrożność

Rosja "ukarała" Kazachstan za odmowę przystąpienia do BRICS

Zobacz również:

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tojakew i przywódca Rosji Władimir Putin podczas szczytu BRICS w Kazaniu
Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tojakew i przywódca Rosji Władimir Putin podczas szczytu BRICS w Kazaniu Sefa Karacan/AnadoluAFP

Rosja pręży muskuły, ale czas jej hegemonii w Azji Centralnej dobiega końca

Zobacz również:

Agresja na Ukrainę przełomem

Kraje Azji Centralnej - a zwłaszcza Kazachstan, który ma długą na 7,5 tys. km granicę z Rosją - poczuły się zagrożone i odebrały to jako brutalną próbę przywracania zimnowojennych stref wpływu. Żaden z nich w efekcie nie poparł Rosji militarnie ani politycznie, a w ramach forów ONZ zazwyczaj kraje te wstrzymują się obecnie od głosu, kiedy przedmiotem debaty jest ocena działań Kremla. A mówimy przecież o krajach, które uchodziły za sojuszników Rosji.

Kreml wobec samodzielności dawnych republik ZSRR

- W tej części świata być może więc wkrótce używanie terminu "obszar postradziecki" będzie niezasadne. Powoli zachodzi tam dezintegracja i osłabienie wpływów Rosji, nie tylko polityczno-gospodarczych, ale też kulturowych. W krajach Azji Centralnej ma miejsce boom demograficzny. Coraz mniej młodych osób przechodzi przez rosyjskie szkoły i mówi po rosyjsku. Postępuje też - szczególnie w Kazachstanie - proces dekolonizacji, refleksji nad spuścizną z czasów ZSRR i nad tym, czy cena modernizacji nie była zbyt wysoka (eksterminacja elit w latach 20. i 30. XX wieku, traktowanie narodów Azji Centralnej jako poślednich kulturowo, które należy cywilizować). Ten proces w moim odczuciu jest nie do zatrzymania.

Długi cień Kremla wymusza ostrożność

Zobacz również:

"Wydarzenia": Kupujemy coraz mniej ubrań i butów. Ekonomiści są zaskoczeniPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?