We wtorek VAT na takie produkty jak mięso i ryby, jaja, warzywa i owoce czy chleb spadł z 5 proc. do zera. Jest to jedno z rozwiązań tarczy antyinflacyjnej 2.0, które ma pomóc złapać oddech Polakom w momencie ogólnego wzrostu cen, z którym mamy obecnie do czynienia. Przypomnijmy, że inflacja w grudniu wyniosła 8,6 proc., a średniorocznie w całym 2021 r. przekroczyła 5 proc. Na ten rok prognozy wciąż są mało optymistyczne. Ekonomiści szacują, że dynamika cen w 2022 r. wyniesie średniorocznie ok. 7-8 proc.
Obniżony VAT będzie obowiązywać do 31 lipca. Niewykluczone, że zostanie on wydłużony, jeśli inflacja wciąż będzie wysoko. Efekt obniżki nie jest jednak szeroko odczuwalny. Jak podsumowali wpływ nowych przepisów na ceny ekonomiści PKO Banku Polskiego: "po obniżce VAT na żywność ceny detaliczne żywności i napojów spadły o ponad 2 proc. (tydzień do tygodnia). Jednak z uwagi na styczniowe podwyżki, ceny na początku lutego były nieznacznie wyższe niż przed miesiącem".
Na "problem" z obniżką VAT wcześniej zwracał już uwagę na Twitterze ekonomista Tomasz Mundry, który pisał, że przez ostatnie podwyżki (o ok. 10 proc.), nawet pomimo obniżki podatku i tak będzie drożej.










