- Nie ważne, co zrobicie i co postanowicie. Ważne, abyśmy mniej cierpieli w sklepie, przy kasie - apelowała w sobotę Christiane Lambert, przewodnicząca rolniczych związków zawodowych. Przypomniała też, że coraz więcej osób ma we Francji problemy z opłaceniem zaopatrzenia. Dlatego za duży sukces uznano zawarcie umowy między resortami gospodarki i handlu a supermarketami i wspólną organizuję "antyinflacyjnego kwartału".
W ciągu trzech miesięcy sprzedawcy będą oferować klientom wybrane towary "po najniższych możliwych cenach". Każda sieć sama zdecydowała, jakie to będą artykuły. U wszystkich uczestników akcji wybrane produkty będą oznaczone na półkach wspólnym logiem.
Od 150 do 500 artykułów na sklep
Na przykład sieć Carrefour poinformowała, że obniży ceny około 150 produktów, głównie marek własnych. Tańsza będzie nie tylko żywność, ale też kosmetyki i chemia gospodarcza. Tyle samo - 150 produktów - wybrała sieć Super U. Tam wyznaczone towary będzie można kupić o 15 - 20 proc. taniej.
Najwięcej, bo 500 produktów, będzie taniej sprzedawał Intermarché. Kierujący siecią zapewnili, że będą oferować po bezkonkurencyjnej cenie również świeże produkty - mięso, ryby, owoce i warzywa. Akcja będzie ich kosztowała 100 mln euro.
Z uczestnictwa w niej wyłamał się jedynie E.Leclerc. W wydanym komunikacie sieć zapewniła, że zawsze oferuje klientom najniższe ceny.
Taniej od połowy marca do połowy czerwca
Kampania ma ruszyć w połowie marca. Z obliczeń Ministerstwa Gospodarki wynika, że rezygnacja z marży kosztować będzie francuskie sieci supermarketów kilkaset milionów euro. W zamian za ten wysiłek, po zakończeniu kwartału antyinflacyjnego, będą one mogły rozpocząć z dostawcami nowe negocjacje dotyczące cen. Eksperci liczą, że kiedy zakończy się akcja, inflacja będzie we Francji niższa niż teraz.
Ewa Wysocka












