Reklama

Gill ze S&P: Ścieżka prognoz makro S&P dla Polski zbieżna z podwyżką ratingu

Prognozy kluczowych wskaźników makroekonomicznych S&P dla Polski są zbieżne z wyższym ratingiem - ocenił w rozmowie z PAP Biznes główny analityk agencji S&P Global Ratings na Polskę Frank Gill. Dodał, że urzeczywistnienie się prognoz agencji, jak również redukcja zadłużenia kraju w ujęciu nominalnym, mogłaby skutkować podwyżką oceny kredytowej.

- W kolejnych dwóch latach nasze projekcje dla polskiej gospodarki mogą być mniej więcej zbieżne z rzeczywistymi wynikami gospodarczymi. Mówimy o realnym wzroście PKB w 2018 roku na poziomie zbliżonym do tego z 2017 r., czyli ok. 4,5 proc. Nawet jeśli wzrost zwolni, prognozujemy 3,5 proc. w 2019 r., uwzględniając deficyt poniżej 3 proc. PKB dług publiczny powinien utrzymać się poniżej 50 proc. PKB - powiedział Gill.

Reklama

- Ogólnie, te projekcje pozostają obecnie na poziomie, który zgodnie ze skalą odpowiada wyższemu ratingowi. (...) Rating może zostać podwyższony, jeżeli nasze projekcje na bieżący i kolejny rok, zostaną zrealizowane, przy założeniu braku negatywnego scenariusza w odniesieniu do innych czynników - dodał.

S&P szacuje deficyt sektora finansów publicznych Polski na 2,0 proc. PKB w 2018 r. i 2,5 proc. rok później. Ministerstwo finansów, w najnowszej Aktualizacji Programu Konwergencji (APK), szacuje deficyt na 2,1 proc. PKB w 2018 r. i 1,5 proc. w 2019 r.

Wzrost PKB Polski ma wynieść po 3,8 proc. w 2018 i 2019 roku - wynika z APK. Dynamika PKB w 2018 r. będzie zapewne wyższy niż 3,8 proc. - powiedział we wtorek wiceminister finansów, Leszek Skiba.

Zdaniem analityka S&P poprawa ściągalności VAT w Polsce ma charakter strukturalny, a politykę fiskalną rządu można określić jako procykliczną. Mimo to, spadek zadłużenia rządu w ujęciu nominalnym mógłby skutkować podwyżką ratingu.

- Wzrost ściągalności VAT ma charakter sekularny, czyli oznacza trwałą poprawę ściągalności VAT. Luka VAT w Polsce jest teraz mniej więcej na równi z poziomem europejskim. Patrząc w przyszłość, uważamy, że nie będzie łatwo znaleźć kolejne 0,5 proc. PKB z dodatkowych, nieściągniętych podatków - powiedział analityk.

- Sądzimy, że polityka fiskalna jest procykliczna, choć także w innych państwach, którym nadajemy rating jest podobnie, np. w USA, Hiszpanii i innych. To samo w sobie nie jest silną stroną oceny wiarygodności kredytowej, jednak jeżeli Polska notowałaby jednoznaczne nadwyżki fiskalne i w efekcie redukowała zadłużenie w ujęciu nominalnym, uważam że rating mógłby zostać podwyższony - dodał.

Państwowy dług publiczny na koniec 2017 r. spadł w ujęciu nominalnym o 3,4 mld zł wobec 2016 r. - poinformowało MF pod koniec marca.

S&P potwierdziła w kwietniu długoterminowy i krótkoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie "BBB+/A-2". Perspektywę ratingów podniesiono do pozytywnej ze stabilnej.

Pozytywna perspektywa wskazuje na podwyższone szanse na podwyżkę ratingu w horyzoncie 24 miesięcy.

Gill wskazał w rozmowie z PAP Biznes, iż dwuletni horyzont jest jedynie orientacyjnym drogowskazem dla ewentualnej decyzji ratingowej.

- Dwa lata to jedynie ogólne wytyczne, nie jesteśmy zobligowani ani naszym kryteriami, ani innymi wskazaniami, by trzymać się 2-letniego okresu. Możemy czekać dłużej. Ogólnie staramy się podejmować decyzję w 2-letnim horyzoncie czasowym - powiedział analityk.

S&P przygląda się nowym obietnicom wydatkowym rządu

Jak poinformował Gill, agencja S&P, m.in. w kontekście możliwego spadku dynamiki poprawy ściągalności VAT, przygląda się nowym obietnicom wydatkowym rządu.

- Gospodarka rośnie w bardzo solidnym tempie, jednak na rynku pracy pojawiają się już pewne oznaki potencjalnego przegrzania. Wyniki fiskalne również są bardzo mocne, choć jednym z kluczowych powodów była tutaj poprawa ściągalności VAT obserwowana po wprowadzeniu pewnych reform administracji podatkowej - powiedział Gill.

- Otwartym pytaniem pozostaje, czy wynik ten jest do powtórzenia w 2018 r., szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że zebrane zostały relatywnie łatwo dostępne owoce poprawy ściągalności VAT. Ogólnie, przyglądamy się temu w jakim stopniu na wyniki budżetu wpłyną nowe propozycje stymulacji gospodarki, które co prawda zostały ogłoszone już po decyzji ratingowej, lecz były przez nas antycypowane z uwagi na kalendarz wyborczy - dodał.

Premier Mateusz Morawiecki w połowie kwietnia zapowiedział 5 nowych projektów socjalnych: niższy ZUS dla małych firm, obniżenie CIT dla małych i średnich firm do 9 proc., wyprawkę w wysokości 300 zł dla każdego ucznia na rozpoczęcie roku szkolnego, 23 mld zł na program dla seniorów Dostępność+, przeznaczenie 5 mld zł na stworzenie nowego funduszu dróg lokalnych.

Łączny koszt tzw. piątki Morawieckiego to ok. kilkunastu miliardów złotych - powiedział 16 kwietnia szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski.

Potrzeby pożyczkowe i sytuacja fiskalna Polski na zrównoważonym poziomie

Agencja S&P ocenia, że potrzeby pożyczkowe i sytuacja fiskalna Polski są zrównoważone.

- Oceniając politykę fiskalną patrzymy ostatecznie na oczekiwane roczne potrzeby pożyczkowe sektora instytucji rządowych i samorządowych netto. Mniej więcej odzwierciedla je zmiana zadłużenia general government netto do PKB. Patrzymy na tę miarę w odniesieniu do innych krajów, którym nadajemy ratingi. W przypadku Polski, potrzeby pożyczkowe netto na poziomie 2-2,5 proc. PKB to bardzo zrównoważony poziom - powiedział Gill.

- Biorąc pod uwagę siłę polskiej gospodarki, rząd prawdopodobnie nie miałby dużych problemów, aby w dłuższym okresie uzyskiwać nadwyżki w budżecie. (...) Ogólnie, sytuacja fiskalna jest bardzo zrównoważona. Potrzeby pożyczkowe są w znaczącym stopniu możliwe do obsłużenia. Polska pożycza głównie we własnej walucie, posiada elastyczność monetarną, więc nie ma ryzyka szoku bilansu płatniczego i wahań kursowych - dodał.

Nie ma przesłanek wpływu rządu na NBP

W kwietniowym raporcie ratingowym wśród przesłanek do ewentualnej obniżki oceny kredytowej S&P nie wymieniła "osłabienia niezależności Narodowego Banku Polskiego w związku z wpływem politycznym na politykę monetarną". Warunek ten pojawiał się w kilku wcześniejszych raportach agencji.

Zapytany o porzucenie ww. sformułowania, Gill powiedział: "Moglibyśmy dodawać podobne akapity do każdego raportu dla każdego ze 171 krajów, którym nadajemy ratingi. W przypadku Polski nie ma w tym momencie przesłanek dotyczących wpływania na NBP przez rząd, więc zdecydowaliśmy nie uwzględniać tego w treści opublikowanego raportu".

Spośród trzech największych agencji ratingowych wiarygodność kredytową Polski najwyżej ocenia Moody's - na poziomie "A2". Rating Polski wg Fitch to "A-" (jeden poziom niżej niż Moody's). Perspektywy obu ocen są stabilne.

Rating S&P na poziomie "BBB+" to dwa poziomy w dół względem Moody's.

Daty pozostałych przeglądów ratingu Polski w 2018 r.:

8 czerwca - Fitch

14 września - Moody's

12 października - Fitch, S&P.

Rafał Tuszyński

Dowiedz się więcej na temat: agencja ratingowa | Standard & Poor's | rating

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »