Reklama

Grecy masowo zmieniają tablice aut na bułgarskie

Grecy masowo zmieniają tablice rejestracyjne swoich aut na bułgarskie. W ten sposób mogą zaoszczędzić nawet kilka tysięcy euro rocznie na ubezpieczeniu.

Powodem tego są tańsze opłaty w sąsiednim kraju, obowiązujące za posiadanie samochodu. Problem stał się na tyle powszechny, że politycy zastanawiają się nad formami zwalczania tego procederu.

Proceder ten jest szczególnie popularny na północy Grecji. Kostas Joanu, mieszkaniec Dramy powiedział Polskiemu Radiu, że w jego mieście podobnie jak w całym rejonie coraz więcej mieszkańców jeździ na bułgarskich tablicach rejestracyjnych.

"Oszczędzą w ten sposób sporo pieniędzy, zwłaszcza, gdy samochód ma duży silnik" - tłumaczył Grek.

Reklama

Przykładowo opłata za dużego jeepa wynosi w Bułgarii 200 euro, a w Grecji opłata drogowa i podatek od luksusowego samochodu wynoszą 5 tysięcy euro. Do tego dochodzi ubezpieczenie, które również jest w Bułgarii o wiele tańsze.

Kostas Joanu podkreślił, że dzieje się to z powodu pogarszającej się sytuacji ekonomicznej w kraju. Dodaje, że zna przypadki rejestrowania w Bułgarii firm, które nie istnieją i następnie rejestrowania pojazdu. Choć kara w Grecji za nielegalną jazdę na obcych rejestracjach wynosi nawet do 10 tysięcy euro, w praktyce kraj ten nie może sobie poradzić z nasilającym się problemem.

Sprawdź stawki ubezpieczeń w porównywarce rankomat.pl

.......................

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciwko Volkswagen Group Polska. Chodzi o manipulowanie wskaźnikami emisji spalin w samochodach tego koncernu.

Prezes UOKiKu Marek Niechciał podkreśla, że sprawa dotyczy dużej liczby pojazdów. Wyjaśnia, że postępowanie zostało wszczęte po przeanalizowaniu reklam, ofert i dokumentacji technicznej przekazywanej konsumentom. Prezes Urzędu przypomina, że przedsiębiorca wskazywał w nich, że emisja szkodliwych substancji mieści się w warunkach normy Euro 5 i podkreślał ekologiczne walory samochodów VW. Tymczasem w warunkach drogowych emisja była wyższa.

Marek Niechciał dodaje, że firmie Volkswagen Group Polska grożą konsekwencje finansowe w wysokości do 10 procent jej obrotów.

UOKiK przypomina, że koncern Volkswagen stosował w samochodach Volkswagen, Audi, Seat i Skoda, produkowanych po 2008 roku, oprogramowanie, które w warunkach testowych pozwalało zaniżać wartość emisji tlenków azotu. Sprawa dotknęła dużej grupy użytkowników pojazdów zarówno w Polsce jak i w całej Unii Europejskiej.

Już dziś możesz wesprzeć WOŚP! Czekamy na Ciebie na pomagam.interia.pl!

Dowiedz się więcej na temat: UOKiK | Grecja | Bułgaria | ten | ubezpieczenia komunikacyjne | Volkswagen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »