Jak wynika z danych BLS, inflacja konsumencka w USA w maju wyniosła 4 proc. W ujęciu miesięcznym natomiast doszło do wzrostu cen o 0,1 proc.
Przed miesiącem Biuro zaraportowało tempo wzrostu cen na poziomie 4,9 proc. w relacji rocznej oraz 0,4 proc. w relacji miesięcznej.
Majowe dane okazały się niż oczekiwał tego rynek. Prognozy zakładały spadek inflacji konsumenckiej w relacji rocznej do 4,1 proc. oraz wzrost cen o 0,2 proc. w ujęciu miesięcznym.
Jednocześnie BLS podał dane o inflacji bazowej CPI, czyli wskaźnika wyłączającego najbardziej zmienne ceny żywności oraz nośników energii. Ta w maju wyniosła 5,3 proc. liczona rok do roku, wobec 5,5 proc. zaraportowanych w kwietniu. Taki odczyt był zgodny z przewidywaniami analityków. Miesiąc do miesiąca inflacja bazowa wzrosła o 0,4 proc.
W tym tygodniu Fed zdecyduje o stopach procentowych w USA
Po wtorkowym raporcie o inflacji konsumenckiej, w środę w USA zaplanowane jest posiedzenie Federalnego Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC). Zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi, amerykański odpowiednik Rady Polityki Pieniężnej może zdecydować się pierwszy raz od dziesięciu miesięcy na pauzę w cyklu podwyżek stóp procentowych.
W trwającym ponad rok cyklu zacieśniania polityki monetarnej podniesiono stopy procentowe łącznie o 500 punktów bazowych (5 punktów procentowych) do przedziału 5-5,25 proc. Aktualnie są one najwyższe od września 2007 roku.
Jednocześnie w komunikacie podsumowującym ostatnią, majową podwyżkę (o 25 punktów bazowych) nie znalazło się stwierdzenie, że Fed "spodziewa się" kolejnych podwyżek. Takie sformułowanie towarzyszyło komunikatom po decyzjach FOMC regularnie przez ostatnie miesiące.
Na konferencji prasowej w maju szef amerykańskiego banku centralnego Jerome Powell powiedział, że "istnieje poczucie, że jesteśmy znacznie bliżej końca niż początku", odnosząc się do ewentualnego zakończenia cyklu podwyżek.












