Reklama

Jak medycyna zmieni ludzkie życie za 50 lat?

Drukowane narządy i kości hodowane w laboratorium - za pół wieku medycyna będzie jeszcze bardziej opierać się na nowinkach technologicznych. I to w sposób, jakiego nie przewidzieli nawet pisarze science fiction.

Amerykanie, zapytani w 2014 r. przez organizację Pew Research Center o to, jak ich zdaniem wyglądać będzie życie za 50 lat, odpowiedzieli, że wierzą, iż w 2064 r. mocno rozwinie się biomedycyna, a zadania lekarzy przejmą roboty. Nie są jednak gotowi na to, by opiekę nad ich zdrowiem i życiem całkowicie przejęła sztuczna inteligencja, a nadmierny rozwój medycyny nieco ich przeraża - nie zgodziliby się na przykład na implanty mózgu, nawet za cenę poprawy pamięci czy zdolności intelektualnych.

Reklama

Choć profesjonalne prognozy rozwoju medycyny nie oferują takich szczegółów, eksperci są zgodni, że rozwój technologii całkowicie zmieni system opieki zdrowotnej i pomoże uratować tysiące ludzkich istnień. Zwiastuny tych zmian możemy obserwować już dzisiaj, w postaci konsultacji telemedycznych i stron internetowych, na których można samemu dokonać wstępnej diagnozy objawów. Na stronach takich jak Web MD czy Mobile Triage App można już dziś ocenić, czy niepokojące symptomy kwalifikują nas do jazdy na szpitalny oddział ratunkowy, czy wystarczy zażyć środek przeciwbólowy i zostać w domu. Aplikacje mobilne na telefon komórkowy, w których trzeba podać płeć, wiek, a czasem również wzrost i wagę, dokonują wstępnej selekcji, którą w medycynie ratunkowej określa się mianem triage'u. Pytając o umiejscowienie, natężenie, rodzaj i czas wystąpienia bólu oraz okoliczności towarzyszące, aplikacja ocenia, czy nasz stan wymaga niezwłocznego kontaktu ze specjalistą, czy pozwala zaczekać na wizytę w przychodni. Takie rozwiązania mają już w planach nawet polskie firmy, np. PZU Zdrowie.

Wielkie nadzieje specjaliści wiążą także z wynalazkami biomedycznymi, jak np. żelem, który natychmiast powstrzymuje traumatyczne krwawienie bez konieczności stosowania ucisku. Wynalazek inżyniera biomedycznego Joe Landoliny, Veti-Gel, to syntetyczna postać macierzy pozakomórkowej (ECM), która tworzy w organizmie rodzaj rusztowania pomagającego w tworzeniu skrzepu i procesie gojenia się ran. W wolnym tłumaczeniu - powoduje błyskawiczne zatrzymanie nawet masywnego krwotoku i rozpoczyna niemal natychmiastowy proces naprawczy. Dzięki wykorzystaniu substancji tworzących roślinny ECM, Veti-Gel można przechowywać w temperaturze pokojowej. To znaczy, że równie dobrze można by go przechowywać w odpowiednio zabezpieczonej samochodowej apteczce. A to dawałoby szansę na pomoc wielu ofiarom wypadków, których dziś nie da się uratować. Veti-Gel mógłby znaleźć zastosowanie także w chirurgii, w karetkach i na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Nic dziwnego, że naukowcy wiele sobie obiecują po substancjach o podobnych właściwościach.

Prawdziwym przełomem w medycynie będzie jednak możliwość hodowania lub drukowania tkanek lub całych organów, co pozwoli wyeliminować inwalidztwo i uchronić od śmierci osoby, które nie są w stanie żyć bez przeszczepu. Inżynier tkankowy Nina Tandon udowodniła, że w warunkach laboratoryjnych można wyhodować ludzką kość. Warunkiem jest umiejętne naśladowanie naturalnych warunków komórek kostnych. Inżynieria biomedyczna umożliwi jednak nie tylko hodowlę kości, ale dostosowanie odpowiednich terapii do organizmu pacjenta. Jak podkreśla Nina Tandon, na każdego człowieka lek działa inaczej, często w sposób, którego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Rozwiązaniem może być używanie komórek macierzystych do wytwarzania zindywidualizowanych modeli narządów, na których można testować nowe leki.

W wielu serialach medycznych już dziś pojawiają się zaś wzmianki o drukowaniu narządów w technologii 3D. Oczywiście, materiał do takiego druku jest niezwykle skomplikowany, a sam proces przypomina bardziej nadbudowywanie kolejnych komórek danego organu, ale zdaniem naukowców nie jest niemożliwy.

Te zapowiedzi pozwalają patrzeć na przyszłość medycyny z nadzieją, że w niedalekiej przyszłości pokonamy większość chorób, z którymi dzisiejsi lekarze nie są sobie w stanie poradzić.

Dowiedz się więcej na temat: medycyna | zdrowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »