W nocy z 9 na 10 września rosyjskie drony przekroczyły polską granicę. Nie uszkodziły one obiektów ważnych dla bezpieczeństwa - w tym energetycznego - kraju. Po tych wydarzeniach w czwartek miało miejsce kolejne posiedzenie sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, na którym miała miejsce debata ws. zabezpieczenia morskiej infrastruktury krytycznej przed dronami powietrznymi i podwodnymi. Choć kilkukrotnie powtarzano, że wielu szczegółów jawnie podać nie można ze względu na poufny charakter informacji, dyskusja pokazała, że ochrona portów, gazoportów, a w przyszłości także morskich farm wiatrowych to nie tylko kwestia odpowiednich systemów antydronowych, ale i zmiany przepisów.
Porty mają same zabezpieczać się przed dronami?
Nie było to pierwsze posiedzenie komisji w tym temacie. Jak przypomniał przewodniczący Kacper Płażyński (PiS), w lipcu kierownik Działu Ochrony Portu w Departamencie Zarządzania Bezpieczeństwem Zarządu Morskiego Portu Gdańsk SA Maciej Sieciński przekazał, że "jeżeli chodzi o systemy antydronowe, to nasze pełnomorskie porty nie mają takich systemów".
- Przygotowujemy się do projektu zmiany modelu, polegającego na wyodrębnieniu własnej służby ochrony portu. Mało tego, przypatrujemy się możliwości wyodrębnienia w ogóle zmilitaryzowanej jednostki wojskowej ze względu na to, że dzisiaj w sytuacji kryzysu, jeżeli chodzi o świadczenia nałożone na podmiot zewnętrzny, jakim jest firma, która świadczy nam usługi, niestety, nie ma tam świadczeń osobowych. W przypadku zagrożenia osoby te są oddelegowane do innych czynności - mówił wówczas Sieciński.
Płażyński przyznał, że po przeanalizowaniu otrzymanych informacji od poszczególnych resortów i instytucji wynika, że odpowiedzialność za ochronę antydronową w takich przypadkach jest rozproszona
- Systemy antydronowe są systemami drogimi, to jest poważny wydatek. (...) Ja tego nie widzę, żeby nasze porty nagle miały wydawać po pół miliarda złotych co kilka lat na to, żeby kupować taki sprzęt i żeby firmy ochroniarskie, które są wynajmowane do tego albo nawet wewnętrzne oddziały tworzone przez same porty, żeby zajmowały się potencjalnym zestrzeliwaniem takich dronów - podkreślił, zwracając jednocześnie uwagę na wagę portów morskich. To bowiem tam trafiają m.in. surowce niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Wojsko wspiera w ochronie przeciw dronami
Wiceszef MON Cezary Tomczyk poinformował, że od początku roku działa Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia.
- Sztab Generalny przygotował wstępną i szczegółową koncepcję dronizacji Wojska Polskiego i to są koncepcje, które dotyczą zarówno dronów, jak i systemów antydronowych. W ciągu najbliższych tygodni i miesięcy będziemy mieli do czynienia z podpisaniem całego szeregu umów, który dotyczy zabezpieczenia Rzeczpospolitej Polskiej, jeżeli chodzi o systemy antydronowe i systemy rozpoznania. Zostały już uruchomione też pierwsze decyzje w sprawie realizacji pilnej potrzeby operacyjnej w tym zakresie - powiedział.
Podkreślił, że zgodnie z ustawą o zarządzaniu kryzysowym "obowiązek ochrony krytycznej infrastruktury spoczywa na właścicielach oraz posiadaczach samoistnych i zależnych obiektów, instalacji lub urządzeń tejże infrastruktury". Wskazał, że podlega ona ochronie przez Specjalistyczne Uzbrojone Formacje Ochronne lub morski oddział Straży Granicznej.
- Jednocześnie w odpowiedzi na rosnące zagrożenie ze strony dronów na Morzu Bałtyckim Marynarka Wojenna podejmuje działania zmierzające do wsparcia monitorowania i ochrony morskiej infrastruktury krytycznej - powiedział.
Straż Graniczna wspiera ochronę portów
Czesław Mroczek, wiceszef MSWiA przyznał, że "w pierwszym rzędzie obowiązek ochrony infrastruktury krytycznej ciąży na operatorach tej infrastruktury", zaś ze strony służb państwa obowiązkiem jest wsparcie w tym zakresie.
- Straż Graniczna na bieżąco za pomocą statków powietrznych monitoruje sytuację zagrożenia ze strony morza w kontekście różnego rodzaju zagrożeń (...) Z drugiej strony, jest bezpośrednio odpowiedzialna za kwestie związane z eskortą statków LNG podczas podejścia do portu w trakcie rozładunku oraz podczas wyjścia z portu - wyjaśniał, wskazując także na m.in. korzystanie z monitoringu sytuacji nawodnej z wykorzystaniem zautomatyzowanego systemu radarowego radarowego nadzoru.
- W przypadku ujawnienia jakiegokolwiek zagrożenia Straż Graniczna przekazuje do właściwej służby, czy współpracuje z Siłami Zbrojnymi po to, żeby przekazać informacje na temat owych zagrożeń i w razie czego podjąć działania w zakresie zapobiegawczym - zapewnił, dodając, że infrastruktura chroniona jest zarówno od strony morza, jak lądu.
Operator infrastruktury krytycznej ma dbać o bezpieczeństwo
Piotr Karasiewicz z Biura Zarządzania Kryzysowego resortu infrastruktury ocenił, że odpowiedzialność za ochronę przeciwdronową "co do zasady nie powinna spoczywać na podmiotach stanowiących infrastrukturę krytyczną".
- Każdy taki podmiot, który jest wyznaczony na operatora infrastruktury krytycznej ma jedno z podstawowych zadań, to jest opracowanie planów ochrony infrastruktury krytycznej i w ramach tych planów tworzone są, prowadzone jest szacowanie, analiza ryzyka (...) To nie oznacza, że te podmioty powinny mieć w swoich procedurach określone metody reagowania czy zestrzeliwania tych dronów, natomiast mechanizmy współpracy z odpowiednimi służbami, żeby w ramach całego procesu związanego z obsługą takich incydentów faktycznie te obszary były zaopiekowane odpowiednio i żeby odpowiednie służby w odpowiedni sposób zadziałały - podkreślił.
Powstanie specjalna jednostka Straży Granicznej
Kluczową decyzją dla zapewnienia ochrony infrastruktury portowej i energetycznej na morzu było ogłoszenie w lipcu planów powołania Centrum Bezpieczeństwa Morskiego w strukturach Straży Granicznej. Prace nad nim prowadzone są w ramach nowelizacji ustawy o zarządzaniu kryzysowym i innych ustaw. Miałoby ono działać przez 7 dni w tygodniu i 24 godziny na dobę.
Obecnie Straż Graniczna dysponuje ponad 50 jednostkami pływającymi oraz 4 statkami powietrznymi operującymi na obszarze morskim. W planach jest zakup kolejnych 10 jednostek pływających w latach 2026-2029. Szacowany koszt to 95 mln zł.
Kluczowe dla ochrony morskiej infrastruktury krytycznej będą więc zarówno niezbędne, pilne zmiany legislacyjne w zakresie odpowiedzialności poszczególnych służb, jak i nakłady na nowy sprzęt i systemy obrony.














