Problemy Polskiej Grupy Górniczej nie ustają. Jak pisaliśmy w Interia Biznes, w poniedziałek prezes spółki Łukasz Deja przekazał, że PGG chce o około 5 tys. osób chce zmniejszyć zatrudnienie, korzystając z instrumentów osłonowych ze znowelizowanej ustawy górniczej. Obecnie w PGG pracuje około 35 tys. osób.
Solidarność: ME i MAP zapewniły, że będą pieniądze na działanie PGG
Tymczasem według śląsko-dąbrowskiej Solidarności we wtorek szefowie obu resortów Wojciech Balczun i Miłosz Motyka oraz wiceministrowie Grzegorz Wrona i Marian Zmarzły spotkali się w Warszawie ze związkowcami, obawiającymi się o przyszłość PGG. Jak zrelacjonował przewodniczący górniczej Solidarności Bogusław Hutek, ministrowie zapewnili, że nie zabraknie środków na finansowanie PGG. "Poinformowali, że trwają prace nad całościowymi rozwiązaniami i dla górnictwa i dla energetyki. Ministrowie zapowiedzieli, że 26 marca przyjadą na Śląsk, aby przedstawić nam gotowy już pakiet rozwiązań" - przekazał Hutek.
"Mamy świadomość, że to na razie są ustne zapewnienia, a nie gwarancje na piśmie, ale widać, że jest wola rozwiązania problemów" - ocenił.
Zaznaczył, że na spotkaniu reprezentanci central związkowych akcentowali potrzebę jak najszybszego uruchomienia środków na osłony socjalne dla górników, wynikające ze znowelizowanej ustawy górniczej, a także pilną potrzebę uruchomienia instrumentów, które pozwoliłyby zwiększyć wydobycie i sprzedaż węgla. "To spotkanie nie sprawiło, że nasze obawy o przyszłość PGG zniknęły, ale z drugiej strony zobaczyliśmy, że są realne szanse na rozwiązanie problemów spółki" - podsumował szef górniczej Solidarności.
Seria rozmów na temat przyszłości Polskiej Grupy Górniczej
Według wcześniejszych informacji związków we wtorek o zapewnieniu subsydiowania spółkom węglowym, objętym rządowym systemem wsparcia, mieli rozmawiać z przedstawicielami rządu związkowcy z PGG, a także Południowego Koncernu Węglowego. W poniedziałek pytany przez dziennikarzy o zapowiedź tych spotkań wiceprezes PGG ds. finansowych Bartosz Kępa zadeklarował, że spółka ma w tej chwili zagwarantowaną płynność finansową; trwają natomiast rozmowy z właścicielem na temat docelowej wartości publicznego wsparcia na ten rok.
Na mocy ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego spółki objęte tzw. Nowym Systemem Wsparcia otrzymują państwowe dotacje do redukcji zdolności wydobywczych. Zgodnie z zapisami ustawowymi spółki te to: PGG, PKW i Węglokoks Kraj (jedyna kopalnia Węglokoksu Kraj zakończyła wydobycie z końcem 2025 r.).
Kępa tłumaczył w poniedziałek, że PGG dostaje dotacje do redukcji zdolności wydobywczych, czyli pomoc publiczną - w pewnej części w gotówce, a w znacznej większości w postaci podwyższenia kapitału papierami skarbowymi. To powoduje m.in., że w księgach nie jest to odzwierciedlone w postaci pozostałego przychodu operacyjnego. Dlatego, mimo pomocy, PGG wykazuje w sprawozdaniach dużą stratę.
Wiceprezes PGG zaznaczył, że spółka otworzyła 2026 r. z ok. 400 mln zł gotówki zaoszczędzonej z pomocy na 2025 r., uruchomione są też pierwsze środki z dotacyjnej części wsparcia na 2026 r. Władze PGG czekają jeszcze na tę informację, czy i jaka będzie wartość podwyższenia kapitału, co jest ważne dla pełnej płynności w tym roku.
Kępa akcentował, że dla finansowej strony działalności spółki kluczowe jest utrzymanie wyników zgodnie ze ścieżką umowy społecznej, a przez to wniosku notyfikacyjnego dotyczącego pomocy publicznej, obecnie procedowanego w Komisji Europejskiej - mimo dużo mniejszego zapotrzebowania na węgiel, niż założono w umowie społecznej.
Zadeklarował, że pod tym kątem skrupulatnie analizowane są wartości pod kątem planu techniczno-ekonomicznego, m.in. poziom kontraktacji. Podkreślił, że kontraktacja PGG na ten rok jest zadowalająca i jeśli nie będzie zdarzeń jednorazowych spółka powinna zrealizować plan na 2026 r. z bardzo małymi odchyleniami.
Górnicy zaniepokojeni doniesieniami, że zabraknie pieniędzy
Według informacji śląsko-dąbrowskiej Solidarności 2 lutego centrale związkowe z PGG wystąpiły do szefa resortu energii o pilne zorganizowanie spotkania w związku z informacjami, że pieniędzy na finansowanie tej spółki wystarczy na kilka miesięcy. Dzień później podobne wystąpienie do ministra wysłały organizacje związkowe z PKW, odwołując się do sygnałów o obcięciu finansowania tej spółki o ponad 50 proc.
Związki przypominają, że brak zapewniania finansowania obu spółkom stanowiłby złamanie zapisów umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa węgla kamiennego.
Przedstawiciele PGG w poniedziałek podali, że prognozowana strata netto spółki za 2025 r. to 5 mld zł (mniej o 1,4 mld zł rdr) przy przychodach ze sprzedaży węgla ok. 7,1 mld zł (ok. 2,3 mld zł mniej rdr). Spółka wykorzystała 6 mld zł z pomocy publicznej przyznanej w ub. roku w wysokości 5,6 mld zł oraz 0,8 mld zł zaoszczędzonych z 2024 r.













