Tori Yaro Dogenzaka to niedrogi japoński pub, tzw. izakaya, położony w tokijskiej dzielnicy Shibuya. Ta część miasta uznawana jest za globalne centrum kultury młodzieżowej, mody i rozrywki. W styczniu przed wejściem do pubu pojawił się napis: "Wstęp tylko dla klientów w wieku od 20 do 39 lat. To lokal dla młodszych pokoleń. Pub tylko dla osób poniżej 40. roku życia".
Pub tylko dla młodych. Albo zaprzyjaźnionych
Z ograniczeń wiekowych zostali zwolnieni przyjaciele i członkowie rodzin pracowników, a także partnerzy biznesowi restauracji. Postanowiono też, że starsi klienci będą wpuszczani, pod warunkiem, że przynajmniej jedna osoba w grupie ma 39 lub mniej lat.
Sieć, do której należy lokal, słynie z przystępnych cen i żywiołowej atmosfery, które przyciągają przede wszystkim młodych ludzi. Pub argumentuje, że wyznaczając górną granicę wieku chciał dostosować gusta swoich klientów do panującego w lokalu hałasu. "Zasadniczo nasza klientela jest młoda" - powiedział portalowi informacyjnemu Japan Today przedstawiciel sieci, Toshihiro Nagano.
Według doniesień Japan Today, pracownicy pubu będą sprawdzać, czy goście są zadowoleni z panującej atmosfery. "Starsi klienci często narzekają, że w restauracji jest zbyt głośno, dlatego postanowiliśmy wprowadzić ograniczenia, aby wszyscy mogli wrócić do domu zadowoleni ze swoich wrażeń" - czytamy w Japan Today.
Ponieważ zakazu nie da się wyegzekwować prawnie, osoby po 40. roku życia mogą domagać się wpuszczenia. Pub informuje, że jeśli wejdzie klient "w nieodpowiednim wieku", nie zostanie wyproszony, ale ostrzeżony, że w lokalu jest trochę głośno. "Wpuszczamy ich do środka, jeśli godzą się na hałas. Nawet jeśli mają ponad czterdzieści lat" - zapewnia Nagano.
Pub wyznacza wiek klientom. Nie tylko w Japonii
Mimo wszystkich tych argumentów decyzja pubu trafiła na pierwsze strony tokijskich gazet. Komentujący w internecie określili ją jako "dyskryminującą" i przypomnieli, że "istnieje różnica między wiekiem fizycznym i psychicznym ludzi". "To lokal publiczny, każdy ma prawo wejść" - brzmi inny wpis.
Praktyka ograniczania wstępu starszym klientom do pubów jest powszechna w Korei Południowej. W Hongdae, dzielnicy uniwersyteckiej Seulu, wiele klubów i pubów zakazuje wstępu osobom powyżej 30. roku życia. "Są też takie, których granica ustawiona jest na 28 a nawet 25 lat" - podaje The Korea Times. Informuje, że "strefy wolne od seniorów" wprowadziło też wiele obiektów sportowych i kawiarni. Uzasadniają, że starsi klienci nie są w stanie przystosować się do panującej tam atmosfery.











