Media w Rosji szacują, że tempo sprzedaży złota jest obecnie dwa razy większe niż w grudniu 2025 roku. Łącznie od początku wojny w Ukrainie rosyjskie władze sprzedały około trzech czwartych swojego kruszcu.
Złoto znika z Rosji
Powodem decyzji Kremla jest zła sytuacja finansowa związana z sektorem energetycznym - tylko w ubiegłym roku gaz i ropa przyniosły o jedną czwartą mniej dochodów niż w roku poprzednim,
"The Moscow Times" wyjaśnia, że władze Rosji chcą upłynniać rezerwy złota w niespotykanym tempie w historii. W praktyce od 16 stycznia do 5 lutego resort finansów będzie sprzedawać z funduszu juany chińskie i złoto o wartości 12,8 mld rubli (165 mln dolarów) dziennie, czyli łącznie 192,1 mld rubli (2,48 mld dolarów), zgodnie z przepisami budżetowymi.
Jak podaje Interfax, będzie to największa dzienna wielkość tego typu operacji przekraczająca nawet szczytowe tempo z okresu kryzysu związanego z COVID-19, kiedy aktywa sprzedawano za około 11,4 miliarda rubli (147 milionów dolarów) dziennie.
Rosja szuka pieniędzy
Kreml szacuje, że w tym roku deficyt budżetowy Rosji może wynieść 5,7 bln rubli. Stawia to pod znakiem zapytania dalszy rozwój gospodarczy, jak i finansowanie zobowiązań.
Prognozy Gazprombanku dotyczące deficytu budżetowego wskazują, że może on wynieść nawet 6 bilionów rubli (77,4 miliarda dolarów). "The Moscow Times" przypomina, że w tym roku rząd zaplanował redukcję deficytu do 3,8 biliona rubli (49,0 miliardów dolarów), czyli 1,6 proc. PKB.












