Ludwik Kotecki, kandydat do RPP: NBP przespał optymalny moment na reakcję

Ludwik Kotecki przez wiele lat pracował w Ministerstwie Finansów, a teraz jest kandydatem do RPP
Ludwik Kotecki przez wiele lat pracował w Ministerstwie Finansów, a teraz jest kandydatem do RPPBartosz KrupaAgencja SE/East News

Zobacz również:

Część wydatków budżetu w ogóle i nigdzie nie jest sprawozdawana, nie jest przejrzysta i nie wiemy co się dzieje z tymi pieniędzmi.
Nie widzę powodu, dla którego inflacja miałaby się szybko zacząć obniżać. Oczywiście zadziała efekt statystyczny, czyli wysokiej bazy z 2021 roku. Będzie on powodować, że w 2022 r. wzrost cen nie będzie taki wysoki, ale zacznie to działać dopiero pod koniec 2022 r. Natomiast w połowie roku, a szczególnie po wycofaniu tarczy antyinflacyjnej możemy mieć takie wysokie wzrosty cen.
Mamy więc poważny problem wynikający z tego, że budżet jest oparty na nierealistycznych wskaźnikach makroekonomicznych i z tego punktu widzenia może pocieszające jest to - oczywiście ironizując - że budżet ma coraz mniejsze znaczenie.

Zobacz również:

Przypuszczam, że rząd chce, nierealistycznie prognozując dochody, pokazać, podobnie jak w 2021 roku, że tak świetnie gospodaruje, iż ma więcej dochodów. Będzie je miał, ale tylko dzięki inflacji. To iluzja pieniądza.

Zobacz również:

Przekonanie ludzi, że państwo, władze monetarne, będą w stanie odwrócić tę sytuację i powrócić do inflacji 2,5 proc. będzie coraz trudniejsze i kosztowne. Stopy procentowe będą docelowo wyższe niż gdyby podwyżki zaczęły się np. w czerwcu, jak robili to Czesi czy Węgrzy. Inflację można było ograniczać zawczasu, a nie - tak jak teraz - gonić ją.
Marek Belka w "Graffiti": Pędzimy w kierunku dwucyfrowej inflacjiPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?