Reklama

mBank: Tsunami zachorowań zmienia zachowania konsumentów i firm

W ciągu kilku tygodniu z umiarkowanego optymizmu ześlizgnęliśmy się do sytuacji skrajnej niepewności z powodu wzrostu liczby zachorowań. To ponownie zupełnie zmienia zachowania konsumentów i firm. A te wywracają prognozy gospodarcze na ten i przyszły rok.

Dotychczasowe prognozy przewidują, że polski PKB mocno skurczy się w tym roku, ale w przyszłym nastąpi mocne odbicie. Niektórzy ekonomiści sugerowali nawet, że pozwoli ono nawet zniwelować tegoroczne straty. Bankowcy już widzą, ze taki scenariusz może wcale się nie spełnić. Ale powstrzymują się na razie z prognozami, gdyż cała przyszłość pogrążona jest w wielkiej niepewności.    

mBank ogłosił właśnie wyniki po trzecim kwartale tego roku. Jego zysk netto wyniósł 100,6 mln zł. To znaczy, że w porównaniu z poprzednim kwartałem wzrósł o 15,7 proc., ale spadł w porównaniu z III kwartałem zeszłego roku aż o 71,9 proc. Powodem spadku są oczywiście także rezerwy na mogące nastąpić pogorszenie spłacalności kredytów i na spory sądowe z frankowiczami, ale przede wszystkim pogorszenie dochodów odsetkowych.

Reklama

Wynik odsetkowy mBanku - czyli różnica w tym, ile bank płaci za depozyty i zarabia na kredytach - spadł po raz pierwszy od bardzo dawna poniżej jednego miliarda złotych. Osiągnięte w III kwartale 960,3 mln zł to o prawie 10 proc. mniej niż rok wcześniej.

- Bolesne ześlizgnęliśmy się z miliarda złotych wyniku odsetkowego - powiedział na konferencji prasowej prezes mBanku Cezary Stypułkowski.

Dlaczego tak się stało? Są dwa powody - pierwszy to trzy obniżki stóp procentowych w marcu, kwietniu i maju, które główną stopę NBP doprowadziły w sumie do 0,1 proc. Ale jest też drugi powód - to mniejszy popyt na kredyty i ze strony firm, i ze strony konsumentów. 

- Odbicie gospodarcze w III kwartale było całkiem spektakularne. Wszystko zaczęło się psuć w związku ze wzrostem nowych zakażeń - powiedział na konferencji Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku.

Poprzedni kwartał był jeszcze na tyle dobry, że wartość udzielonych kredytów detalicznych (oprócz hipotecznych) wzrosła z kwartału na kwartał o 53 proc. do ponad 1,8 mld zł. Ale i tak w porównaniu z trzecim kwartałem zeszłego roku nastąpił spadek aż o 24 proc. Sprzedaż kredytów hipotecznych podskoczyła z kwartału na kwartał o 26 proc., ale rok do roku spadła o 7 proc. Ale perspektywy już nie są tak dobre.

- Aktywność gospodarcza wygasa w czwartym kwartale. Depozytów jest dużo i raczej nie będzie ich ubywać, a aktywność kredytowa prawdopodobnie będzie jeszcze maleć - mówił Marcin Mazurek.

Spadek sprzedaży kredytów nastąpił mimo to, że mBank umożliwił osobom nie będącym jego klientami zaciąganie kredytu konsumenckiego. Dzięki temu, że nowe narzędzia umożliwiają dostęp do wiedzy o rachunku klienta w innym banku. Choć zaraz po wybuchu pandemii zaostrzył politykę kredytową, przyznaje, że w III kwartale ją rozluźnił.

- Liczymy na to, że będzie to nowy kanał akwizycyjny, jeśli klient zapozna się z transakcyjnością mBanku, to od tego nie odejdzie - powiedział Cezary Stypułkowski.

Popytu na kredyt nie zgłaszają jednak także przedsiębiorstwa. Rządowe "tarcze" spowodowały, że dostały one bardzo dużo gotówki. Dzięki temu mogły mniej korzystać z linii kredytowych, a także część z nich spłacała wcześniej zaciągnięte kredyty.  

- W ostatnim kwartale był niższy popyt na kredyty korporacyjne. Przedsiębiorstwa zostały zalane gotówką. Było niższe wykorzystanie linii kredytowych, były też mniej skłonne do inwestowania - powiedział wiceprezes mBanku Andreas Weger.

W III kwartale mBank odnotował zmniejszenie napływu depozytów i od klientów korporacyjnych, i od gospodarstw domowych. Wartość depozytów konsumentów wzrosła o 28 proc. rok do roku, a firm - o 14,5 proc.

- Przyspieszenie napływu depozytów ustało w III kwartale. 25 mld zł nowych depozytów rocznie to naprawdę za dużo - powiedział Andreas Weger.

Rządowa pomoc dla gospodarki spowodowała, że bank spodziewa się mniejszej liczby bankructw firm niż oczekiwał wcześniej i mniejszego spadku zatrudnienia, a zatem także wzrostu bezrobocia. Przynajmniej w tym roku, bo wzrost zachorowań i nowe restrykcje zmieniają obraz sytuacji.

- Myślę, że skala problemów będzie większa w 2021 roku i może wyglądać nie tak, jak zakładaliśmy - powiedział Cezary Stypułkowski.

- W przyszłym roku może realizować się coraz więcej ryzyk - dodał Marcin Mazurek. 

ram

MBANK

446,0000 -8,4000 -1,85% akt.: 21.01.2022, 17:51
  • Otwarcie 450,0000
  • Max 451,8000
  • Min 435,2000
  • Kurs odniesienia 454,4000
  • Suma wolumenu 31 233
  • Suma obrotów 13 853 455,40
  • Widełki dolne 405,0000
  • Widełki górne 495,0000
Zobacz również: ALIOR BNPPPL BOS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »