Samir Madani, współzałożyciel TankerTrackers poinformował CNBC, że od początku wojny Iran wysłał przez Cieśninę Ormuz co najmniej 11,7 mln baryłek ropy naftowej. Zdaniem Madaniego - cały transport trafił do Chin.
Mimo blokady Ormuz Iran wysłała ropę do Chin
TankerTrackers monitoruje ruch statków za pomocą zdjęć satelitarnych. Ta metoda pozwala na wykrycie tankowców, gdy ich systemy namierzające są wyłączone.
Po tym, jak Teheran zagroził, że zaatakuje każdą jednostkę, która spróbuje przepłynąć przez Ormuz, wiele jednostek "zniknęło z radarów".
Także zdaniem firmy analitycznej Kpler od początku wojny przez cieśninę przepłynęło około 12 mln baryłek ropy naftowej. Analitycy Kpler również podejrzewają, że przynajmniej część transportu trafiło lub trafi do Chin. Nie mają jednak w tej kwestii całkowitej pewności.
"Biorąc pod uwagę, że Chiny były głównym odbiorcą irańskiej ropy w ostatnich latach, znaczna część tych baryłek może ostatecznie trafić właśnie tam" - powiedział CNBC Nhway Khin Soe, analityk ds. ropy naftowej w Kpler, zaznaczając, że potwierdzenie ostatecznej destynacji tych tankowców staje się coraz trudniejsze.
CNBC zwróciło się z prośbą o komentarz w tej sprawie do Chińskiej Narodowej Administracji Energetycznej, ale ta nie odpowiedziała na pytania.
Chiny zgromadziły ogromne zapasy ropy
Chiny na przestrzeni lat zgromadziły ogromne zapasy ropy naftowej. Według szacunków Atlantic Council w styczniu chińska rezerwa wyniosła 1,2 mld baryłek. Jest to zapas pozwalający na zaspokojeniu popytu przez 3-4 miesiące. CNBC przypomina, że głównymi "dostawcami" państwa były Wenezuela i Iran. Po zaatakowaniu Wenezueli i pojmaniu Nicolás Maduro wenezuelskie źródło wyschło.
Iran do załadunku ropy wykorzystuje terminal na wyspie Chark w Zatoce Perskiej i terminal naftowy Jask nam Morzem Omańskim. Ten drugi całkowicie omija Cieśninę Ormuz, ale jest znacznie mniej wydajniejszy.
Administracja Trumpa nie chce, by Izrael niszczył infrastrukturę naftową w Iranie
Tymczasem jak dowiedział się Axios - administracja Donalda Trumpa miała wystosować do Izraela prośbę, by państwo to nie ostrzeliwało irańskiej infrastruktury naftowej.
Inne źródło przekazało serwisowi, że zdaniem administracji takie ataki zaszkodziłyby irańskiemu społeczeństwu, a duża jego część jest przeciwna reżimowi. Ponadto Trump ma zamiar "współpracować" z sektorem naftowym w Iranie po zakończeniu wojny, tak jak to zrobił po pojmaniu prezydenta Wenezueli.










