Projekt noweli Ordynacji podatkowej i innych ustaw przyjęty przez rząd zakłada m.in. zmianę wysokości kwoty podatku, która może zostać opłacona przez inny podmiot niż sam podatnik oraz jego najbliżsi (obecnie inny podmiot może zapłacić za podatnika kwotę do 1 tys. zł, po zmianach będzie to maksymalnie 5 tys. zł).
Fiskus nie będzie mógł wszczynać postępowań wyłącznie w celu zawieszenia biegu terminu przedawnienia
- To jest projekt deregulacyjny, który upraszcza prawo podatkowe, będzie mniej regulacji (...) lepsza ochrona podatników - podkreślił rzecznik rządu Adam Szłapka na briefingu po posiedzeniu gabinetu Donalda Tuska.
Jak dodał, w projekcie uwzględniono "jeden z postulatów mocno podnoszony przez przedsiębiorców". Chodzi o likwidację przesłanki zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego w związku z wszczęciem postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe. Krok ten wyeliminuje możliwość wszczynania postępowań karnych skarbowych wyłącznie w celu zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego.
- Urząd skarbowy nie będzie mógł w nieskończoność przeciągać spraw podatników - zaznaczył Adam Szłapka.
Rzecznik rządu przekazał ponadto, że na wtorkowym posiedzeniu przyjęty został projekt noweli ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw, związany z KPO (jeden z kamieni milowych). Dokonano zmian w obszarach klasyfikacji budżetowej oraz zarządzania budżetem państwa, które mają przełożyć się na poprawę efektywności wydatkowania środków publicznych i - według słów Szłapki - "zwiększyć przejrzystość finansów państwa". Z tej perspektywy istotne jest to, że w uzasadnieniu do ustawy budżetowej obowiązkowo trzeba będzie umieszczać plany finansowe i fundusze Banku Gospodarstwa Krajowego, tak, by umożliwić Sejmowi i Senatowi kontrolę nad wydatkowaniem środków, które formalnie są poza budżetem (i dać pełną wiedzę na ich temat społeczeństwu).
Podatek cyfrowy poróżni Polskę z USA? Rzecznik rządu zabrał głos w sprawie
Adam Szłapka był też pytany o to, czy podatek cyfrowy, nad którym pracuje obecnie Ministerstwo Cyfryzacji, nie stanie się "nowym zarzewiem konfliktu" na linii Polska-USA. Rzecznik rządu przypomniał, że projekt jest na bardzo wstępnym etapie, a resort cyfryzacji i tak będzie musiał najpierw porozumieć się z resortem finansów, które ma decydujący głos we wszelkich sprawach podatkowych. - Jest dużo za wcześnie, żeby mówić, że to jest projekt rządowy - zastrzegł.
Dopytywany o to, co dalej z deregulacją w Polsce, odparł: - To jest proces, który będzie trwał.
Jak dodał, coraz więcej państw, z którymi Polska współpracuje w ramach UE, wykazuje zainteresowanie deregulacją w Polsce i tym, jak nasz kraj podszedł do tego zadania (wskazał tutaj na ścisły dialog ze stroną społeczną. - W czasie polskiej prezydencji eksportowaliśmy proces deregulacji na rynek całej Unii Europejskiej - zauważył rzecznik rządu.












