Reklama

Na czym można zarobić w internecie? Oni to wiedzą

12 czerwca w Warszawie odbędzie się IX Kongres Gospodarki Elektronicznej, którego przedmiotem będzie poszukiwanie usług w internecie, na których można zarobić, a także kwestie związane z bezpieczeństwem prowadzenia biznesu w sieci

Każdy może zarobić w internecie, ale nie na wszystkim - ocenił w rozmowie z PAP Jerzy Cichowicz ze Związku Banków Polskich. Dodał, że poszukiwanie usług, na których da się zyskać ma być przedmiotem zbliżającego się IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej.

Reklama

- Kongres Gospodarki Elektronicznej to unikalne spotkanie przedstawicieli administracji publicznej, samorządowej, środowiska finansowego, naukowego oraz wielu organizacji gospodarczych - mówił Cichowicz.

Dodał, że w trakcie spotkania, które odbędzie się 12 czerwca w Warszawie, poruszane mają być m.in. kwestie związane z bezpieczeństwem prowadzenia biznesu w sieci. - Będziemy też rozmawiać o tym, co powinno zainteresować wiele zwykłych osób, czyli to, na czym da się zarobić w internecie - mówił.

Jak wskazywał, obecnie w sieci funkcjonują głównie dwa niekonkurujące ze sobą modele biznesowe.

- Pierwszy z nich, tradycyjny, polega na użyciu internetu do zwiększenia dostępu do naszych produktów bądź usług dla większej liczby klientów. Posiadając sklep czy hurtownię dzięki temu kanałowi możemy handlować transgranicznie - wskazywał.

- Drugi model to lokowanie reklam na stronach internetowych - dodał.

Podkreślił też, że możliwości na zarobienie pieniędzy jest znacznie więcej. - Na kongresie chcemy rozmawiać o tych możliwościach, zbierać pomysły, na jakiego typu usługach, serwisach da się zarobić pieniądze - podkreślił Cichowicz.

W trakcie jednego z paneli goście Kongresu mają też poruszać kwestie bezpieczeństwa. - Przedsiębiorcy, którzy tworzą gospodarkę elektroniczną wyraźnie widzą, że zagadnienie bezpieczeństwa staje się coraz bardziej istotne w procesie inwestycyjnym. Rozszerza się bowiem katalog zagrożeń - stwierdził Cichowicz.

Zaznaczył jednak, że nie jest to spowodowane rosnącymi stratami finansowymi czy rozrostem przestępczości, ale uderzaniem w reputację firmy.

- Bank może mieć poważne problemy, jeśli jego reputacja jako bezpiecznego podmiotu zarządzającego naszymi oszczędnościami zostaje nadwyrężona. Nie chodzi tu nawet o wysokość start i częstotliwość incydentów, ale o to, że nie można we współczesnym świecie godzić się na to, by ktoś zagrażał pieniądzom powierzonym tym instytucjom - mówił.

- Kiedyś banki się nie przyznawały do takich incydentów, ale obecnie w dobie coraz powszechniejszych portali społecznościowych jest to niemal niemożliwe - dodał.

Cichowicz podkreślił też, że w czasie Kongresu firmy działające w e-biznesie mają być przekonywanie, iż w kwestiach bezpieczeństwa nie powinny one ze sobą konkurować.

- Zamiast konkurować w tych kwestiach, powinny stworzyć system wczesnego ostrzegania. To ważne, bo jeśli nie będą w tym obszarze ze sobą współpracować, mieć dobrych relacji, to ewentualne ataki hakerów staną się bardziej niebezpieczne - wskazał.

Dowiedz się więcej na temat: zarobki | internet | one

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »