Spis treści:
- Rozczarowujące dane dotyczące wzrostu PKB w USA
- Kursy walut. Wzrost dolara nieco wyhamowany
"Realny produkt krajowy brutto (PKB) wzrósł w czwartym kwartale 2025 roku (październik, listopad i grudzień) w ujęciu rocznym o 0,7 proc.- wynika z opublikowanych w piątek 13 marca danych amerykańskiego Biura Analiz Ekonomicznych (BEA). Dla porządku: w trzecim kwartale realny PKB wzrósł o 4,4 proc.
Rozczarowujące dane dotyczące wzrostu PKB w USA
BEA wyjaśniło, że do wzrostu realnego PKB w czwartym kwartale przyczynił się wzrost wydatków konsumpcyjnych i inwestycji, ale zmiany te zostały częściowo zniwelowane przez spadek wydatków rządowych i eksportu.

BEA skomentowało po publikacji danych, że w porównaniu z trzecim kwartałem, spowolnienie realnego PKB w czwartym kwartale "odzwierciedlało spadek wydatków rządowych i eksportu oraz spowolnienie wydatków konsumpcyjnych, które zostały częściowo skompensowane przyspieszeniem inwestycji".
Garść danych makroekonomicznych z USA opublikowanych w piątek skomentowali analitycy XTB. "Pozytywnie zaskoczyły wydatki i konsumpcja, ale dane PKB wyraźnie rozczarowały" - napisali bezpośrednio po opublikowaniu danych.
Dodajmy, że chyba najważniejszym opublikowanym w piątek wskaźnikiem był styczniowy odczyt PCE w USA, czyli wskaźnika cenowego wydatków konsumpcyjnych Amerykanów. To właśnie on jest preferowaną przez Rezerwę Federalną miarą inflacji i wpływa na decyzje dot. wysokości stóp procentowych. Roczny wskaźnik cen PCE w USA wyniósł 2,8 proc. przy prognozie 2,9 proc.
Kursy walut. Wzrost dolara nieco wyhamowany
"Publikacja danych PCE i PKB z USA była dziś katalizatorem, na który rynek czekał od rana" - zwrócił uwagę Michał Pietrzyca, główny analityk techniczny DM BOŚ. Jego zdaniem, słabszy wzrost gospodarczy w połączeniu z lekko niższą inflacją PCE otworzyły przestrzeń do narracji o możliwym łagodniejszym Fed. Na rynku pojawiły się sygnały, że - jak to opisał ekspert DM BOŚ - "część kapitału rotuje z dolara w kierunku aktywów ryzykownych".
Warto jednak pamiętać, że odczyty makroekonomiczne z USA z końcówki ubiegłego roku to - w obliczu bieżących wydarzeń geopolitycznych i rynkowych - odległa przeszłość mająca coraz mniejsze znaczenie dla inwestorów. Skutki wojny na Bliskim Wschodzie dotkną amerykańskiej gospodarki w i tak mniejszym stopniu niż Europy czy Azji, choć na pewno nie pozostaną bez wpływu na ceny i wzrost gospodarczy, a to może zmienić przewidywania dot. ruchów Fed w sprawie stóp procentowych.














