W wielu krajach owady są uważane za przysmaki kulinarne - zapewniają Hiszpanie, którym w pracach nad włączeniem owadów do diety pomagało 30 naukowców z różnych stron świata. Na przykład w Meksyku, gdzie do posiłków włączane są m.in. jadalne pluskwy (jumile), chrząszcze i koniki polne, w sumie ponad 500 gatunków. Kolumbijczycy od setek lat zajadają się mrówkami Atta laevigata, a w RPA i Zimbabwe popularne są gąsienice Mopana. Do bardzo długiej listy można zaliczyć też larwy chrząszczy, szarańczę i termity.
Zjeść owada. Ma witaminy i białka
W niektórych krajach Afryki Środkowej - wskazują naukowcy - owady były jedzone przez wiele kultur na przestrzeni dziejów. I to one obecnie dostarczają ponad połowę białka w diecie. Do najpopularniejszych gatunków należą tam chrząszcze, które stanowią 31 proc. spożywanych owadów, niewiele mniejszy udział stanowią gąsienice. Jedzone są też mrówki, osy i pszczoły, a także koniki polne, szarańcza, świerszcze i skorpiony.
Wszystkie one - zwracają uwagę członkowie CSIC - mogą dostarczać wysokiej jakości białka i zdrowych tłuszczów. Są źródłem błonnika, witamin (z grupy B, A, D i E) oraz minerałów takich jak wapń, potas i magnez. "Podczas gdy ludzie zazwyczaj spożywają około 50 proc. masy ciała zwierząt, takich jak drób, wieprzowina czy wołowina, możemy wykorzystać 80 proc. masy ciała każdego owada" - podkreślają w wydanym komunikacie naukowcy.
Przemysł spożywczy postrzega owady również jako źródło biopolimerów - alternatywę dla tworzyw sztucznych do pakowania żywności, które teraz są wytwarzane na bazie ropy naftowej. Ich atrakcyjność wynika nie tylko z ich odnawialnego pochodzenia, ale także łatwej biodegradowalności. Przykładem jest chityna występująca w pancerzach np. chrząszczy. "W procesie chemicznym materiał ten staje się biodegradowalny, nietoksyczny i posiada właściwości przeciwdrobnoustrojowe i antyoksydacyjne" - wyliczają naukowcy.
Jeść owady. W Europie też
Autorzy badania zwracają uwagę, że Europa jest kontynentem, na którym owady najrzadziej występują w diecie. A jak się okazuje, na jej terenie udokumentowano 2100 rodzajów jadalnych gatunków. Na świecie zaś istnieje prawie milion opisanych owadów. "Ta różnorodność otwiera szereg możliwości w dziedzinie żywności, ponieważ każdy gatunek posiada odrębne właściwości odżywcze" - zauważają Hiszpanie.
Dlatego w opinii autorów badania, traktowanie owadów jako pożywienia, "to coś więcej niż chwilowa moda". "Powinniśmy poważnie rozważyć ich potencjał w przyszłości naszej diety, zwłaszcza biorąc pod uwagę wyzwania środowiskowe i żywnościowe, z którymi mierzymy się jako gatunek" - twierdzą autorzy badania. Wskazują na wyżywienie planety. Według szacunków, do 2050 r. światowa populacja osiągnie 9 miliardów.











