Reklama

Nie ma aprobaty dla zmiany metodologii liczenia długu publicznego

Postulat zmiany metodologii liczenia długu publicznego tak, by uwzględnić koszty przeprowadzonej reformy emerytalnej o co wystąpiło 9 państw UE, w tym Polska, nie zyskał aprobaty pozostałych partnerów UE. Przeciwne są przede wszystkim Niemcy.

- Rozumiemy polski problem. Ale jest obawa, że jeśli zgodzimy się teraz na zmianę metodologii liczenia długu, to to uruchomi lawinę nowych postulatów od innych państw UE - powiedział PAP niemiecki dyplomata we wtorek, podczas trwającego w Brukseli posiedzenia ministrów finansów "27".

Reklama

Postulat dziewięciu państw, które we wspólnym liście wystąpiły w połowie sierpnia o zmianę metodologii liczenia długu, był poruszony już w poniedziałek na posiedzeniu tzw. grupy taks force (także w formacie ministrów finansów) na temat wzmocnienia dyscypliny budżetowej i zarządzania gospodarczego UE.

- Nie było wielkiej debaty na ten temat, ale szanse są raczej marne, bo potrzebna jest zgoda wszystkich 27 państw. A specjalnie nikt, poza dziewiątką, się do tego nie pali. Najbardziej przeciwne są Niemcy - potwierdziły PAP źródła bliskie prezydencji unijnej.

Źródła wyjaśniły, że zmiana metodologii tylko dla "9" spowodowałaby, że "dane przestałyby być porównywalne" wśród 27 krajów UE. Ponadto, dodały źródła - jest obawa - że jeśli zgodzimy się ws. wydatków emerytalnych, to potem jakiś kraj poprosi np. o wyłączenie z długu wydatków np. na obronę.

Ale dyskusja w sprawie długu publicznego będzie kontynuowana na forum task force, której prace mają zakończyć się przyjęciem wniosków do końca października. Minister finansów Jacek Rostowski, wchodząc w poniedziałek po posiedzenie grupy task force, w krótkiej wypowiedzi podkreślił, że postulat dziewiątki "to element szerszego pakietu". Można z tego wnioskować, że Polska będzie chciała łączyć go z innymi propozycjami będącymi przedmiotem prac grupy task force, np. sankcjami dla opieszałych w zwalczaniu nadmiernego deficytu, krajów.

Wspólny list ws. zmiany metodologii liczenia długu wysłało do kierującego pracami grupy task force przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya oraz do Komisji Europejskiej 9 krajów: Bułgaria, Czechy, Węgry, Łotwa, Litwa, Polska, Rumunia, Słowacja i Szwecja.

Według polskiego ministerstwa finansów, obecna unijna metodologia liczenia długu jest krzywdząca dla krajów, które - tak jak Polska - w 1999 roku przeprowadziły reformę systemu emerytalnego. Gdyby nie reforma, dług publiczny wyniósłby w Polsce 40 proc. PKB i bylibyśmy w pierwszej piątce krajów UE z najniższym długiem - uważa MF. Te kraje, które przeprowadziły reformę systemu emerytalnego (w efekcie czego ujawniły dodatkową część długu) już teraz pokazują część przyszłych zobowiązań wobec emerytów, mają wyższy dług i większe koszty jego obsługi, a tym samym większy deficyt.

W ramach grupy Van Rompuya, Polska chce przekonywać partnerów europejskich, że część długu, która wynika z reformy emerytalnej, jest długiem, który nas odciąża i w przyszłości nie będzie już ponoszony. Rozważana jest też koncepcja, by wykazywać nie tylko dług jawny, ale i "niejawny", czy "ukryty" - czyli w przypadku krajów, które nie zreformowały swojego systemu emerytalnego - także przyszłe zobowiązania wobec emerytów. Tak, by móc porównać w sprawiedliwy sposób sytuację krajów, które nie przeprowadziły reformy emerytalnej i tych, które taki krok podjęły.

- Stanowisko Polski w kwestii zaliczenia kosztów reformy emerytalnej w sektorze finansów publicznych nie zmieniło się od wielu lat. Staramy się przekonać europejskich partnerów, że stosowana w UE metodologia statystyczna jest krzywdząca dla krajów, które taką reformę przeprowadziły - mówił w sierpniu PAP wiceminister finansów Ludwik Kotecki.

- - - - -

W 2010 roku deficyt budżetu państwa wyniesie 48.320,0 mln zł wobec planowanego w ustawie na poziomie 52.214,2 mln zł - wynika z przewidywanego wykonania budżetu państwa w 2010 zawartego w uzasadnieniu do projektu budżetu państwa na 2011 rok. Dochody krajowe budżetu państwa wzrosną w 2010 r., w stosunku do planowanych, o 555.047 tys. zł. Wydatki budżetu państwa zostaną wykonane na poziomie 98,9 proc. planowanych w ustawie budżetowej na rok 2010.

"Warunki realizacji zarówno dochodów jak i wydatków budżetu państwa w 2010 r. oparte są w głównej mierze na spodziewanym scenariuszu rozwoju sytuacji gospodarczej oraz uwzględnieniu skutków wprowadzonych zmian systemowych. Dochody krajowe budżetu państwa wzrosną w 2010 r. w stosunku do planowanych o 555.047 tys. zł" - napisano w uzasadnieniu do projektu budżetu na 2011 rok, zamieszczonego na stronie internetowej MF.

"Na wyższym niż prognozowano poziomie zrealizowane zostaną głównie wpływy z tytułu podatków pośrednich: podatku akcyzowego o 3.090 mln zł, podatku od towarów i usług o 1.100 mln zł, podatku od gier o 116 mln zł oraz nieplanowane na etapie uchwalania ustawy budżetowej na rok 2010 wpłaty z zysku Narodowego Banku Polski w wysokości 3.957.277 tys. zł" - dodano.

Według projektu, niższe od pierwotnie planowanych w ustawie budżetowej będą przede wszystkim dochody z podatku dochodowego od osób prawnych oraz z tytułu opłat, grzywien, odsetek i innych dochodów niepodatkowych.

Przewiduje się, że wydatki budżetu państwa zostaną wykonane na poziomie 98,9 proc. planowanych w ustawie budżetowej na rok 2010.

"Przewiduje się, że w 2010 r.: deficyt budżetu państwa wyniesie 48.320,0 mln zł wobec planowanego w ustawie na poziomie 52.214,2 mln zł, deficyt budżetu środków europejskich wyniesie 11.230,5 mln zł wobec planowanego w ustawie na poziomie 14.432,9 mln zł, ujemne saldo przychodów z prywatyzacji i ich rozdysponowania wyniesie 12.359,6 mln zł, wobec planowanego w ustawie ujemnego salda na poziomie 13.296,3 mln zł, ujemne saldo prefinansowania zadań realizowanych z udziałem środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej wyniesie 1.127,6 mln zł, wobec planowanego w ustawie ujemnego salda na poziomie 1.347,6 mln zł" - napisano.

"Planuje się, że deficyt budżetowy, deficyt budżetu środków europejskich, ujemne saldo przychodów z prywatyzacji i ich rozdysponowania oraz ujemne saldo prefinansowania w łącznej kwocie 73.037,7 mln zł (wobec planowanej 81.291,1 mln zł) zostaną sfinansowane następująco: finansowanie krajowe jest szacowane w wysokości 51.842,1 mln zł (w ustawie 60.130,1 mln zł), finansowanie zagraniczne jest szacowane na poziomie 21.195,6 mln zł (w ustawie 21.160,9 mln zł)" - głosi dokument.

Zobacz autorską galerię Andrzeja Mleczki

Dowiedz się więcej na temat: dochody | reformy | Niemcy | deficyt | państw | dług | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »