W skrócie
- Wojna na Bliskim Wschodzie może wpłynąć na opóźnienie dostaw pocisków do systemu Patriot dla Polski.
- Aktualnie nie przewiduje się opóźnień w dostawach czołgów Abrams i samolotów F-35.
- Sytuacja dotycząca dostaw pocisków PAC-3 MSE i PAC-2 GEM-T do systemu Patriot jest niepewna. Mogą one ulec opóźnieniu ze względu na ograniczone moce produkcyjne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Eskalacja działań wojennych na Bliskim Wschodzie i jednoczesne zmasowane ataki rakietowe Rosji stawiają zachodni przemysł zbrojeniowy przed dużym wyzwaniem. Jeszcze w ubiegłym tygodniu "Der Spiegel" ostrzegał, że wojna Izraela i USA z Iranem znacznie utrudnia rządowi Niemiec zdobycie pocisków do wyrzutni Patriot dla Ukrainy. Problemy te mogą dotyczyć także dostaw dla Polski.
Wojna w Zatoce Perskiej może wpłynąć na dostawy uzbrojenia dla Polski
Przez Wojsko Polskie realizowanych jest obecnie kilka dużych kontraktów zbrojeniowych, w których sprzęt ma zostać wyprodukowany przez amerykańskie koncerny zbrojeniowe. Mowa m.in. o czołgach Abrams, samolotach F-35, ale też bateriach Patriot i pociskach do nich. Do końca 2026 r. Polska powinna otrzymać ostatnie z 250 nowych czołgów Abrams M1A2 SEPv3. Z racji, że w trakcie nowej wojny ten typ sprzętu nie jest używany, dostawy nie powinny być zagrożone.
"Rzeczpospolita" zauważa, że nie powinno być również problemów z dostawą pierwszych 13 z 32 sztuk samolotów 7-35. Mimo, że są one mocno eksploatowane w trakcie tej wojny, nic nie wskazuje na jakiekolwiek opóźnienia. Dostawy mają się zakończyć w 2030 r.
Pociski Patriot towarem deficytowym. Co z dostawą dla Polski?
Sytuacja komplikuje się w przypadku systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego Patriot. Polska posiada obecnie dwie baterie, a w 2023 r. Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało umowę na kolejnych sześć, których dostaw spodziewamy się w latach 2027-2029. Problemem są jednak pociski do nich. Iran rozpoczął ostrzeliwanie państw w Zatoce Perskiej, m.in. Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które korzystają właśnie z systemu Patriot.
Jeden z oficerów zajmujących się tym tematem podkreślił w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że na ten moment nie ma żadnych informacji odnoście zmian w terminach dostaw. - Nie spodziewam się problemów z dostawami baterii. Ale dopuszczam możliwość, że dostawy pocisków będą opóźnione - dodał.
Mowa jest o pociskach PAC-3 MSE, których przy okazji dostaw dwóch pierwszych baterii zakupiliśmy ok. 200, a przy nabyciu kolejnych sześciu baterii zamówiliśmy najpewniej ok. 600. Dostawa pierwszej partii wciąż jest realizowana, natomiast druga jeszcze się nie rozpoczęła. Tymczasem ich producent, koncern Lockheed Martin poinformował, że w 2025 r. produkcja wyniosła nieco ponad 600 pocisków, a jej zwiększenie do 2 tys. pocisków rocznie ma zająć siedem lat.
Które dostawy mogą zostać opóźnione?
Polska chce nabyć również około 800 pocisków do wyrzutni systemu Patriot PAC-3 MSE, a umowy w tej sprawie można się spodziewać już w najbliższych tygodniach. "Jednak już kilkanaście miesięcy temu duże zamówienie, które ma zrealizować amerykański koncern RTX, złożyła także NATO Support and Procurement Organisation (NSPA). To agencja realizująca wspólne zakupy sojuszników, w tym przypadku m.in. Niemiec i Rumunii. Tymczasem jak podaje serwis DefenseNews, od 2027 r. zdolności produkcyjne tych rakiet będą na poziomie ok. 400 rocznie, tak więc można szacować, że dostawy naszych pocisków rozpoczną się dopiero za ok. cztery lata" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Opóźnień nie należy się spodziewać w przypadku pocisków Camm, przeznaczonych do wystrzelenia z wyrzutni systemu Narew, który będzie widział to samo, co radary systemu Patriot. Docelowo te pociski będą produkowane w Polsce. Realizacja nie powinna być opóźniona również w przypadku systemu San, który niedawno MON zamówiło za ok. 15 mld zł. Z racji, że ma on być produkowany w Polsce przez spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej i APS oraz przez norweskiego Kongsberga, największe ryzyko może wynikać ze zdolności polskiej zbrojeniówki.











