Reklama

Nord Stream 2 w polskim UOKiK

Podmioty, które chcą budować drugą nitkę gazociągu Nord Stream zwróciły się do polskiego UOKiK, by wyraził zgodę na utworzenie wspólnego przedsiębiorstwa. UOKiK podkreśla, że rzecz wymaga pogłębionej analizy. Urząd chce sprawdzić, czy nie zaszkodzi to Polsce.

Jak podał UOKiK, 8 grudnia br. wpłynął do wniosek o wyrażenie zgody na utworzenie wspólnego przedsiębiorcy pod nazwą Nord Stream 2 AG z siedzibą w Szwajcarii.

Reklama

Zgłaszającymi transakcję są PAO Gazprom, Federacja Rosyjska, E.ON Global Commodities SE, Niemcy, ENGIE SA, Francja, OMV Nord Stream II Holding AG, Szwajcaria, Shell Exploration and Production (LXXI) B.V., Holandia, Wintershall Nederland B.V., Holandia, czyli podmioty, które chcą zbudować druga nitkę Nord Stream.

Jak napisali działalność joint venture będzie obejmować w szczególności zaprojektowanie, finansowanie, budowę oraz eksploatację dwóch równoległych rurociągów podmorskich o projektowanej pojemności przesyłowej 27,5 mld m sześc. rocznie każdy. Rurociągi te będą biegły z rosyjskiego wybrzeża Morza Bałtyckiego do punktu wyjścia nieopodal Greifswald w Niemczech.

Według wniosku, utworzenie nowego podmiotu "nie doprowadzi do istotnego ograniczenia konkurencji"; oceniono też, że polski Urząd powinien wydać im na to zgodę UOKiK jest jednak innego zdania. "Ze wstępnej oceny zgłoszenia przez UOKiK wynika jednak, iż sprawa wymaga przeprowadzenia pogłębionej analizy, czy w wyniku transakcji może dojść do istotnego ograniczenia konkurencji na szeroko rozumianym rynku gazu, obejmującym terytorium RP" - podkreślono w komunikacie Urzędu.

Uznano za niezbędne przeprowadzenie przez UOKiK badań rynku, obejmujących m.in. konsultacje z kluczowymi podmiotami funkcjonującymi na polskim rynku.

Na koncentrację musi się również zgodzić niemiecki organ ochrony konkurencji.

We wrześniu br. we Władywostoku doszło do spotkania szefa Gazpromu Aleksieja Millera z władzami spółek BASF i E.ON (obie niemieckie), ENGIE (Francja), OMV (Austria) oraz Royal Dutch Shell (Wielka Brytania/Holandia). Podpisano porozumienie w sprawie budowy dwóch gazociągów morskich z roczną przepustowością 55 mld metrów sześciennych prowadzących z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie.

Według Gazpromu, planowana rozbudowa Gazociągu Północnego (Nord Steram I) między Rosją a Niemcami będzie kosztować ok. 9,9 mld euro. Nitki dwóch nowoprojektowanych gazociągów mają przebiegać pod wodami terytorialnymi Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec.

Morski odcinek Nord Stream, liczący 1224 km, zaczyna się od tłoczni Portowaja koło Wyborga, a kończy w okolicach Greifswaldu. Przebiega przez wody terytorialne bądź wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec. Po stronie rosyjskiej nowe nitki mają się zaczynać w rejonie Ust-Ługi w obwodzie leningradzkim.

- - - - -

Europarlament wyraził we wtorek zaniepokojenie z powodu planów rozbudowy gazociągu Nord Stream. Europosłowie wskazali, że wszystkie unijne projekty infrastrukturalne muszą być w pełni zgodne z prawem UE. Potwierdzili też cele redukcji emisji CO2 do 2030 roku.

"Parlament Europejski (...) wyraża zaniepokojenie z powodu proponowanego podwojenia zdolności gazociągu Nord Stream oraz skutków, jakie miałoby to dla bezpieczeństwa energetycznego i dywersyfikacji dostaw oraz zasady solidarności między państwami członkowskimi" - podkreślono w rezolucji, która jest opinią PE do strategii budowy unii energetycznej.

Europarlament ponowił zobowiązanie do dotrzymania wyznaczonych na 2030 rok celów klimatyczno-energetycznych, tzn. ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o 40 proc., zwiększenia udziału energii odnawialnej w europejskim koszyku energetycznym do 27 proc. oraz zwiększeniu efektywności energetycznej o 30 proc. "UE musi podtrzymać zobowiązanie dotyczące bezwarunkowego osiągnięcia celu polegającego na ograniczeniu emisji o co najmniej 40 proc. do 2030 roku" - podkreślili europosłowie.

Za niewiążącym prawnie dokumentem, które przygotował były już europoseł PiS Marek Gróbarczyk (obecnie minister gospodarki morskiej) opowiedziało się 403 deputowanych; przeciw było 177; od głosu wstrzymało się 117. Europosłowie zwrócili uwagę, że w związku z trwającymi rozmowami trójstronnymi pomiędzy UE, Ukrainą i Rosją istnieje potrzeba zapewnienia długoterminowych dostaw energii na Ukrainę i przez ten kraj.

- Unia energetyczna wyznacza standardy naszej polityki energetycznej: określa zarówno to, co należy robić, jak i to, czego robić nie należy. A w szczególności nie należy burzyć solidarności energetycznej takimi projektami, jak rozbudowa gazociągu Nord Stream. Inwestycja ta, jak w soczewce, skupia wszystkie powody, dla których unia energetyczna jest nam tak bardzo potrzebna - podkreślał podczas debaty na ten temat szef komisji przemysłu i energii PE Jerzy Buzek (PO).

W raporcie PE zwrócił uwagę, że ważnym elementem polityki zagranicznej Rosji stało się wykorzystywanie ropy i gazu w celu wywierania politycznego nacisku na inne kraje. "Miało to miejsce w przypadku wielu krajów sąsiadujących z Rosją oraz kilku państw członkowskich Unii Europejskiej" - zaznaczono.

Europosłowie przypomnieli, że spory o gaz między Rosją i Ukrainą w 2006 i 2009 roku naraziły wiele państw UE na poważne niedobory surowca, a dotychczasowe działania UE były niewystarczające, by wyeliminować zależność Europy od rosyjskiego gazu ziemnego.

Zaznaczono, że dostawcy energii z państw trzecich, którzy działają na wspólnym rynku, muszą podlegać prawu UE. W raporcie zwrócono też uwagę, na potrzebę większej przejrzystości umów energetycznych. PE jest zdania, że można to osiągnąć przez wzmocnienie roli KE w negocjacjach, tak by mogła ona jako obserwator uczestniczyć we wszystkich rozmowach o porozumieniach energetycznych z państwami trzecimi.

Europosłowie wezwali KE, by przygotowała projekty wzorów umowy i wytyczne obejmujące orientacyjny wykaz nieuczciwych klauzul, które państwom UE mogą narzucać zewnętrzni dostawcy. Chodzi np. o zapisy typu "bierz lub płać", indeksowanie cen gazu do cen ropy naftowej lub uzależnianie dostaw energii od uzyskania preferencyjnego dostępu do infrastruktury przesyłowej. Takie zapisy niektórym swoim odbiorcom narzucał rosyjski Gazprom.

PE zwrócił też uwagę, że w przyszłej unii energetycznej trzeba ustanowić swobodę przepływu energii między państwami UE. Z wtorkowego sprawozdania Europejskiego Trybunału Obrachunkowego wynika, że jest jeszcze dużo do zrobienia w tej sprawie, a wśród krajów blokujących transgraniczny przepływ energii elektrycznej jest też Polska.

Rezolucja zwraca uwagę, że unia energetyczna musi dać obywatelom dostęp do bezpiecznej i przystępnej cenowo energii, a budowa tego projektu będzie wymagała wysiłków ze strony wszystkich państw członkowskich. "Wyższy poziom połączeń międzysystemowych oraz dywersyfikacja źródeł dostaw zwiększa odporność Unii na zakłócenia w dostawach i jej bezpieczeństwo energetyczne, a także przyczynia się do zmniejszenia zależności od paliw kopalnych, takich jak ropa naftowa, gaz ziemny i węgiel" - podkreślono w dokumencie.

Europosłowie wezwali też do rewizji prawa dotyczącego efektywności energetycznej zwracając uwagę, że 61 proc. importowanego przez UE gazu wykorzystywane jest w budynkach, głównie do ich ogrzewania. Zwrócili uwagę, że odnawialne źródła nie tylko zmniejszają zależność od importu, ale odgrywają kluczową rolę w poprawie jakości powietrza oraz tworzeniu nowych miejsc pracy.

W innej rezolucji również przyjętej we wtorek zwrócono uwagę, że w pełni zintegrowany wewnętrzny rynek energii elektrycznej mógłby według szacunków przynieść do 2030 roku europejskim konsumentom oszczędności od 12 mld do 40 mld euro rocznie.

- - - - -

Premier Włoch Matteo Renzi dołączył do grupy państw przeciwstawiających się realizacji projektu Nord Stream 2 - nowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Bałtyk. Domaga się poruszenia tej kwestii na szczycie UE - pisze we wtorek "Financial Times".

"Kontrowersyjne porozumienie Niemiec z Rosją ws. rurociągu zyskało nowego przeciwnika w osobie Matteo Renziego, premiera Włoch, którego frustracja projektem sięgnęła takich rozmiarów, że komplikuje to wysiłki dotyczące przedłużenia sankcji gospodarczych wobec Kremla" - pisze "FT".

Niemcy nalegają na wdrożenie w życie projektu Nord Stream 2 i zirytowany Renzi zablokował w zeszłym tygodniu przedłużenie sankcji wobec Rosji. Frustracja Rzymu jest tak duża, że zespół premiera powiadomił szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, że Renzi chce omówić tę kwestię podczas szczytu UE w czwartek.

W minioną środę Tusk powiedział, że strategia bezpieczeństwa energetycznego dla Europy powinna wykluczać takie przedsięwzięcia jak Nord Stream 2.

Przywódcy państw Grupy Wyszehradzkiej - Polski, Czech, Węgier i Słowacji - wsparci przez Rumunię napisali list do Tuska, w którym domagają się, by na szczycie UE poruszony został temat bezpieczeństwa energetycznego.

Pod koniec ubiegłego miesiąca również ministrowie odpowiedzialni za sprawy energetyczne z siedmiu krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski, wysłali list do KE, w którym alarmują, jakie mogą być konsekwencje realizacji kolejnych dwóch nitek gazociągu Nord Stream z Rosji do Niemiec.

Po stronie Europy Wschodniej w tej kwestii opowiedziała się też administracja prezydenta USA Baracka Obamy - pisze "FT" i przypomina, że stanowisko Niemiec w tej sprawie postrzegane jest przez kraje postkomunistyczne jako zdrada.

Chodzi tu między innymi o to, że Nord Stream 2 ma ominąć Ukrainę, a także o utratę pozycji tranzytowej przez kraje wschodnioeuropejskie oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego przez ukierunkowanie wszystkich przepływów gazu z Niemiec na zachód Europy.

Na początku września przedstawiciele Gazpromu, niemieckich E.On i BASF-Wintershall, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell, austriackiego OMV i francuskiego Engie (dawniej GdF Suez) podpisali prawnie obowiązujące porozumienie akcjonariuszy w sprawie budowy Nord Stream 2, nowej dwunitkowej magistrali gazowej o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie.

Dowiedz się więcej na temat: UOKiK | utworzenie | Nord Stream | Polskie | gazociągu | Nord Stream 2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »