Reklama

Obraz A. Wróblewskiego sprzedany za 13,44 miliona złotych

Obraz „Dwie mężatki” Andrzeja Wróblewskiego został sprzedany za 13,44 mln zł. podczas aukcji w DESA Unicum „Sztuka Współczesna. Klasycy awangardy po 1945 roku”. Płótno z 1949 roku stało się najdrożej sprzedanym obrazem w Polsce i najdrożej sprzedanym dziełem sztuki na polskim rynku. Całkowity obrót aukcji wyniósł blisko 32 mln zł. – najwięcej w historii krajowego rynku.

Obraz "Dwie mężatki" ("Dwie młode mężatki") Andrzeja Wróblewskiego jest jednym z najbardziej znanych dzieł polskiej sztuki powojennej. Praca powstała w 1949 roku jako druga z serii "Kontrastów społecznych" i przedstawia dwie, wyznające odmienne wartości, kobiety. Jedną z nich jest zamożna młoda elegantka, trzymająca czarnego pieska z niebieską kokardką. Druga to dumna matka - proletariuszka z nagim niemowlęciem w ramionach. Na odwrocie pracy znajduje się szkic do obrazu "Zlotu młodzieży w Berlinie Zachodnim" ukończonego przez Wróblewskiego w 1951 roku.

Reklama

Poprzednie rekordy cenowe również należą do DESA Unicum. Najdroższym dziełem sztuki był do wczoraj "Tłum III" - składająca się z 50 figur - praca Magdaleny Abakanowicz, sprzedana w październiku tego roku za 13,2 mln zł. A najdrożej do tej pory sprzedanym obrazem była praca "M22" Wojciecha Fangora, która w grudniu 2020 roku uzyskała cenę 7,4 mln zł. Ta cena obrazu została na wieczornej aukcji DESA Unicum przebita dwukrotnie - nie tylko przez obraz Andrzeja Wróblewskiego ale też pracę Romana Opałki "Detal 407817 - 434714" z cyklu "1965/1 - ∞"  sprzedany za 8,64 mln zł (cena z opłatą aukcyjną). Jest to najwyższa na świecie kwota, jaką osiągnął obraz tego artysty. Jego konceptualny cykl rozpoczął się 1965 roku, kiedy to zaczął pokrywać płótna rzędami kolejnych cyfr, co miało oddawać upływ czasu. Każdemu kolejnemu obrazowi towarzyszyła fotografia twarzy malarza ukazująca oznaki starzenia się oraz nagranie jego głosu. Opałka realizował cykl 1965/1 - ∞" do swojej śmierci w 2011 roku.

Rekordy cenowe osiągnęły też: obraz Jana Dobkowskiego "Okeanida z Delos" sprzedany za 204 tys. zł i "Bajkał" - praca Edwarda Dwurnika wylicytowana na kwotę 504 tys. zł. Również praca Stanisława Fijałkowskiego "24.X.71", która zyskała nabywcę za 480 tys. zł, dzieło Alfreda Lenicy "Plamy na niebie i ziemi" wylicytowane na 408 tys. zł oraz obraz Teresy Tyszkiewicz "Gest" sprzedany za 192 tys. zł. Na aukcję trafił też inny obraz A. Wróblewskiego - "Pejzaż z wysokim niebem" z 1953 roku, który został sprzedany za 1,8 mln zł.

Podczas licytacji w DESA Unicum nabywców znalazło 45 prac najbardziej uznanych artystów tworzących po II wojnie światowej. Były wśród nich wybitne dzieła Stanisława Fijałkowskiego, Jana Tarasina, Erny Rosenstein, Jerzego Nowosielskiego, Tomasza Ciecierskiego, Józefa Hałasa, Tadeusza Kantora oraz Edwarda Dwurnika. - Aukcja "Klasycy awangardy po 1945 roku" potwierdza ogromne zainteresowanie, jakim nieprzerwanie cieszą się aukcje sztuki współczesnej. Obrót na niej wyniósł blisko 32 mln zł, czyli miał wartość ponad 30 proc. ubiegłorocznego obrotu na wszystkich aukcjach sztuki powojennej, który wyniósł ponad 100 mln i zapewnił nam ponad 50 proc. udziałów w tym kluczowym dla sprzedaży sztuki segmencie - mówi Juliusz Windorbski, Prezes DESA S.A. 

Wieczorna licytacja była pierwszą z trzech grudniowych aukcji sztuki współczesnej. Jeszcze w tym tygodniu, 2 grudnia, będą odbędą się kolejne - "Op-art i Abstrakcja Geometryczna" oraz "Pop-art, Popkultura, Postmodernizm". Szczególną atrakcją tej aukcji jest wystawienie po raz pierwszy w Polsce i Europie Wschodniej cyfrowego dzieła w formacie NFT (NetObjects Fusion). Będzie to praca Pawła Kowalewskiego "Dlaczego jest raczej coś niż nic".

Ewa Wysocka 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »