Nietypowe zdarzenie w Gdańsku. Na przystanku autobusowym znalezione zostały pieniądze. Kwota liczona jest w tysiącach złotych i wokół nie było nikogo, kto brałby odpowiedzialność, że to jego gotówka leży na ławce na przystanku.. Policjanci opublikowali specjalny komunikat.
Gdańsk: Pieniądze leżały na przystanku
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku opublikowali niecodzienny komunikat. Szukają nieznanej osoby, aby przekazać jej... pieniądze. Gotówka została znaleziona na przystanku autobusowo-tramwajowym.
Pewna kobieta, która 1 listopada o godzinie 9.00 przyszła na przystanek "Wilanowska" w Gdańsku, nie spodziewała się znaleźć kilka tysięcy złotych. Gotówki nie wzięła jednak ze sobą do domu. Pieniądze zaniosła na komisariat w Oruni.
Policja szuka właściciela pieniędzy
Policjanci przejęli znalezione na przystanku autobusowym pieniądze. Niemniej mimo upływu czasu i wdrożonych akcji mających na celu ustalenie, do kogo należy gotówka, sprawa nie została zamknięta. Gdańscy stróże prawa opublikowali zatem nietypowy komunikat.
W wiadomości poinformowano, gdzie znaleziono pieniądze i wskazano, że śledczy szukają ich właściciela. Zanim jednak kilka tysięcy złotych wróci w prawowite ręce, policjanci będą musieli ustalić, czy zgłosił się do nich faktyczny właściciel. Padło zdanie wprost wskazujące na konieczność udowodnienia, że pieniądze należą do danej osoby.
Pieniądze są do odebrania w Komisariacie Policji I w Gdańsku przy ul. Platynowej 6F. Tel: 47 74 16 722
Nie możesz przywłaszczyć znalezionych pieniędzy
Działania kobiety, która znalazła na przystanku pieniądze, był właściwe. Gdyby postąpiła inaczej, zgodnie z przepisami mogłaby zostać ukarana. Mowa nawet o skazaniu na 3 lata w więzieniu. Wynika to a art. 284 Kodeksu karnego.











