PKP zabiega o środki na modernizację kolei
Spółki PKP walczą w Brukseli o to, aby w przyszłym budżecie UE znalazły się miliardy euro na infrastrukturę i inwestycje kolejowe związane z wojskiem. Chodzi m. in. o finansowanie specjalnych platform do przewozu czołgów, ale też wzmocnienie mostów i poszerzenie tuneli.
W lipcu na łamach "Financial Times" unijny komisarz ds. transportu, Apostolos Dzidzikostas, nie pozostawił złudzeń: drogi, mosty i linie kolejowe w Europie nie nadają się do szybkiego przemieszczania czołgów, wojsk i zaopatrzenia wojskowego przez kontynent w przypadku wojny z Rosją.
Jak podkreślił, gdyby czołgi państw NATO zostały wezwane z całej Europy do odparcia inwazji sił rosyjskich na jedno z państw wschodniej flanki Sojuszu, nie mogłyby się przedostać przez zbyt wąskie tunele czy przejechać przez mosty o zbyt słabej konstrukcji. Dotarcie na front zajęłoby im tygodnie, jeśli nie miesiące.
Dlatego Komisja Europejska, jak zapowiedział, zamierza przeznaczyć 17 mld euro na modernizację infrastruktury, tak aby zwiększyć mobilność wojskową. Z informacji PAP z nieoficjalnych źródeł wynika, że sektor transportowy obawia się, iż w wyniku negocjacji nad nowym projektem budżetu UE może to być ostatecznie kilka miliardów euro.
Tak było przy pracach nad poprzednim budżetem UE, gdy KE zaproponowała 6,5 mld euro, a państwa członkowskie zredukowały tę kwotę do 1,6 mld euro. Teraz sytuacja geopolityczna jest inna, a koleje oczekują, że część tych środków zostanie przeznaczona na inwestycje związane z mobilnością wojskową, w tym nie tylko w twardą infrastrukturę, ale też np. na zakup specjalnych platform kolejowych do przewozu czołgów.
Lachowicz: Polsce może przypaść znaczna część środków
Plan KE zakłada modernizację 500 projektów infrastrukturalnych wzdłuż czterech korytarzy transportu wojska przecinających kontynent. Pod koniec roku KE zaprezentuje w Brukseli jego szczegóły. Jeśli inwestycje zostaną zrealizowane, wojska z zachodu na wschód będzie można przemieszczać w ciągu kilkudziesięciu godzin czy kilku dni, a nie tygodni.
O unijne środki - zarówno na wspomniane platformy kolejowe, jak i na poszerzanie tuneli czy wzmacnianie mostów - stara się przede wszystkim Polska, która jest największym państwem wschodniej flanki NATO.
Z informacji PAP wynika, że Przedstawicielstwo PKP w Belgii w ostatnich tygodniach pracowało nad tym, aby w projekcie raportu Parlamentu Europejskiego, który ma być drogowskazem dla planu KE, znalazły się zapisy dotyczące podkreślenia roli Polski w systemie mobilności wojskowej UE.
Zabiegi zakończyły się sukcesem, bo w projekcie, który widziała PAP, znajduje się zapis, że mobilność wojskowa w Polsce będzie "kluczowa" dla bezpieczeństwa całej wschodniej flanki. To otwiera drzwi do pozyskania znacznych środków na inwestycje.
"Z zapowiedzianych przez KE miliardów euro Polsce może przypaść znaczna część, z uwagi na położenie geograficzne i sytuację geopolityczną. Żeby się tak stało, już dziś musimy przekonywać do tego unijnych decydentów" - powiedział PAP dyrektor Przedstawicielstwa PKP S.A. w Brukseli Tomasz Lachowicz
Jak dodał, prace nad zidentyfikowaniem potrzeb w obszarze mobilności wojskowej toczą się w ścisłej współpracy z NATO.
Choć negocjacje nad nowym budżetem UE na lata 2028-2034 formalnie się jeszcze nie rozpoczęły, Lachowicz przekonuje, że już teraz trzeba o środkach na obronność rozmawiać z KE.
"Polska jest w szczególnej sytuacji"
To przekonanie podzielają też polscy politycy. O to, aby w projekcie raportu PE znalazły się zapisy dotyczące podkreślenia roli Polski w systemie mobilności wojskowej UE, zabiegał też europoseł Dariusz Joński (KO), który jest tzw. kontrsprawozdawcą dokumentu i pracuje w komisji transportu europarlamentu.
W rozmowie z PAP podkreślił, że proponowany budżet na ten cel jest dziesięć razy większy niż w obecnej perspektywie finansowej.
"Polska będzie mogła skorzystać, można powiedzieć, pełnymi garściami z tych środków, bo jesteśmy państwem flanki wschodniej i chcemy realizować inwestycje podwójnego zastosowania, takie jak przebudowa wiaduktów, dróg, mostów, tak żeby można z nich było skorzystać w razie potencjalnego konfliktu" - powiedział. Dodał, że raport zostanie przyjęty do grudnia.
Europoseł Kosma Złotowski (PiS), który również pracuje w komisji transportu PE, ocenił w rozmowie z PAP, że w trakcie konfliktu wszystkie elementy infrastruktury nabierają istotnego znaczenia militarnego.
"Polska jest w szczególnej sytuacji jako państwo bezpośrednio narażone na agresję rosyjską. PE pracuje nad raportem w sprawie mobilności wojskowej, który ma zidentyfikować najbardziej pilne potrzeby w tym obszarze oraz uprościć przepisy regulujące np. transport ponadnormatywny. Także CPK jako węzeł komunikacyjny, a zwłaszcza lotnisko, to element infrastruktury o znaczeniu wojskowym. Złożyłem poprawkę, która wzywa do kontynuacji tego projektu w jego ambitnym, oryginalnym kształcie. Infrastruktura, zwłaszcza drogowa i kolejowa, w UE musi być przystosowana do sprawnej organizacji transportów ciężkiego sprzętu dla wojska i przyjęcia wsparcia ze strony sojuszników" - dodał Złotowski.
Spółką, która może być w Polsce największym beneficjentem środków unijnych na mobilność wojskową, jest PKP CARGO.
"PKP CARGO zależy na tym, aby zostały stworzone możliwości na poziomie UE do wsparcia unijnego na pozyskanie zasobów podwójnego przeznaczenia i wzmocnienia zdolności operacyjnych dla polskiej armii i wojsk sojuszniczych. Chodzi m.in. o wzrost potencjału w obszarze platform do przewozu ciężkich czołgów czy ramp mobilnych - poinformowała PAP Agnieszka Wasilewska-Semail, prezes PKP CARGO.












