Polscy górnicy w Czechach na razie nie stracą pracy

Polscy górnicy pracujący w Czechach nie stracą zatrudnienia. Koncern OKD wycofał się z pomysłu natychmiastowego zamknięcia wszystkich kopalń węgla kamiennego. Poinformował o tym nowy zarząd firmy podczas spotkania z górniczymi związkami zawodowymi.

Zagrożenie likwidacją pojawiło się pod koniec zeszłego roku. Wtedy ówczesny zarząd OKD zagroził, że jeśli rząd nie dofinansuje spółki, to w tym roku zostaną zlikwidowane wszystkie należące do firmy kopalnie. Po fiasku rozmów główny udziałowiec Zdenek Bakala oddał swoje akcje współwłaścicielom.

To pozwoliło na dalsze negocjacje z rządem. Nowe kierownictwo nie ukrywa, że zamknięcie kopalń będzie konieczne, ale chce maksymalnie odsunąć je w czasie. Dramatyczna sytuacja firmy jest następstwem złego zarządzania i niskich cen węgla.

Reklama

W OKD przy wydobyciu węgla w okolicach Ostrawy pracuje blisko 18 tysięcy ludzi. Wśród nich ponad dwa tysiące to Polacy, którzy codziennie dojeżdżają do pracy z okolic Bielska-Białej. Są to górnicy, którzy odeszli bądź zostali zwolnieni z likwidowanych polskich kopalń.

Czeski rząd przygotowuje program pomocowy dla pracowników OKD, nie będzie on jednak obejmować Polaków, ponieważ mieszkają oni poza terytorium Czech.

Polecamy: PIT 2015

IAR/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Czechy | górnictwo | wycofał się | Polskie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »