Reklama

Polska nie tak wiarygodna, jak minister Rostowski ją maluje

Minister Rostowski przechwala się spadkami rentowności polskich obligacji, tłumacząc je nadzwyczajnym wzrostem wiarygodności Polski, będącym jakoby zasługą obecnego rządu. Tymczasem wynika to z panujących w ostatnich miesiącach nastrojów rynkowych oraz polityki Europejskiego Banku Centralnego. W porównaniu z większością państw Unii Europejskiej, spadki rentowności polskich papierów wcale nie wyglądają imponująco.

Opis przypadku

W ciągu ostatniego roku, rentowności polskich papierów skarbowych spadały, często osiągając rekordowo niskie wartości. Na przykład, o ile w pierwszej połowie 2011 roku rentowność 10-letnich obligacji Skarbu Państwa denominowanych w złotych przekraczała 6 proc., to na przełomie listopada i grudnia bieżącego roku spadła poniżej 4 proc.

Minister Finansów Jan Vincent-Rostowski ochoczo informuje opinię publiczną o tym fakcie za pośrednictwem swojego biura prasowego oraz mediów społecznościowych. Twierdzi, iż wynika to z dostrzeganej przez inwestorów wyjątkowo silnej determinacji rządu w konsolidowaniu finansów publicznych. W ostatnich kilku tygodniach minister chwalił się w ten sposób w 58 proc. swoich wpisów na Twitterze.

Reklama

Ocena eksperta FOR

Na rynku giełdowym ceny akcji notowanych spółek nie zależą wyłącznie od tego, czy są one dobrze lub źle postrzegane przez inwestorów, lecz również od obecnie panujących nastrojów. W czasach hossy nawet słabe spółki mogą drożeć, podczas gdy bessa negatywnie wpływa nawet na te najlepsze. Tak samo jest na rynku obligacji rządowych.

Aby stwierdzić, że wiarygodność państwa rośnie, nie wystarczy sam spadek rentowności emitowanych przez nie obligacji, konieczne jest również sprawdzenie, jak prezentują się one na tle pozostałych krajów. Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, w której rentowności papierów dłużnych niemal wszystkich państw Unii Europejskiej znacząco spadają.

Dzieje się tak dlatego, że na rynkach finansowych dominuje niepewność i inwestorzy preferują mniej ryzykowne aktywa, jak np. obligacje rządowe. Co więcej, stopa depozytowa Europejskiego Banku Centralnego została w lipcu br. obniżona do zera. Tak więc banki komercyjne trzymające część swoich środków w banku centralnym nie otrzymują już z tego tytułu jakichkolwiek odsetek.

Poszukując alternatywnych lokat kapitału, instytucje finansowe zwiększyły swoje zaangażowanie na rynku obligacji skarbowych krajów zaliczanych do tzw. rynków wschodzących, w tym Polski1. Gwałtownie rosnący popyt wywołał wzrost ich cen, co jest równoznaczne ze spadkiem rentowności.

Jak pokazują powyższe dane, chociaż rentowności polskich obligacji znacząco spadły, nasz kraj nie wyróżnia się pozytywnie na tle pozostałych członków Unii Europejskiej. W porównaniu z państwami naszego regionu (np. Czechami i Słowacją) wypadamy wręcz słabo. Teza ministra Rostowskiego, iż Polska jest w czołówce krajów najlepiej konsolidujących finanse publiczne, a inwestorzy to doceniają, nie znajduje tutaj uzasadnienia.

W rzeczywistości inwestorzy lepiej oceniają m.in. Bułgarię, której dług publiczny, jak podaje Eurostat, spadł z 72,5 proc. PKB w 2000 r. do 16,3 proc. w 2011 r.

Minister Finansów doskonale zdaje sobie sprawę, że obecne rentowności polskich obligacji wynikają bardziej z sytuacji panującej na rynku niż działań rządu. Dlatego zaplanował, że 20 proc. potrzeb pożyczkowych na rok 2013 zostanie sfinansowanych już w tym roku. Świadczy to o tym, że ministerstwo spodziewa się wzrostu rentowności obligacji Skarbu Państwa. Jeśli te przewidywania rzeczywiście się sprawdzą, czy minister Rostowski potraktuje to jako spadek wiarygodności Polski oraz klęskę rządu?

Łukasz K. Kozłowski

Forum Obywatelskiego Rozwoju

1. Lowest Czech Yields Prompt Ministry to Mull Pre-Funding, Bloomberg, 18.07.2012

www.bloomberg.com/news/2012-07-18/lowest-czech-yields-prompt-ministry-to-consider-pre-funding-13.html

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »