Powrót podniebnych gigantów. Czekały w "trybie parkowania"

Niemiecka Lufthansa przywraca na międzykontynentalne trasy największy pasażerski samolot świata - Airbusa A380. Ten dwupokładowy gigant przynosi liniom lotniczym zyski tylko wtedy, gdy lata wypełniony pasażerami. Trafił w tryb "długotrwałego parkowania", gdy tylko na dobre rozpętała się pandemia - informuje Deutsche Welle.

Trzy lata temu Airbus A380 został wycofany z eksploatacji, uważano go za zbyt duży i zbyt drogi. Ponadto, w czasie pandemii, nie było popytu na loty.

Lufthansa. A380 wraca na dalekie trasy

W czwartek, 1 czerwca o godzinie 15:35, samolot Lufthansy przy dźwiękach muzyki wystartował z Monachium do Bostonu (będzie pokonywać tę trasę codziennie przez całe lato). Na amerykański Dzień Niepodległości, 4 lipca, dołączy jeszcze codzienne połączenie z Monachium do Nowego Jorku - wylicza DW.

A380 (największy pasażerski samolot świata) był dla Airbusa symbolem przewagi nad amerykańskim Boeingiem, jednak czas pokazał, że opłacalność wykorzystania gigantów uzależniona jest od wypełnienie pasażerskich przedziałów. A380 musi latać wypełniony pasażerami, aby jego eksploatacja była opłacalna. Dodajmy, że A380 może zabrać na pokład pod 500 pasażerów (nawet więcej, gdyby go całego skonfigurować jako klasę ekonomiczną).

Reklama

A380 "długotrwale parkowały" w Hiszpanii

DW donosi, że po wybuchu pandemii, A380 należące do Lufthansy zostały umieszczone w tzw. długoterminowym trybie parkowania na hiszpańskim lotnisku Teruel i miały zostać ponownie uruchomione tylko w przypadku "nieoczekiwanie szybkiego ożywienia rynku". Niemieckie linie zauważają ożywienie na rynku przewozów, więc przywracają na dalekie trasy gigantyczne A380.

Według cytowanego przez Deutsche Welle szefa linii lotniczych Lufthansa, Jensa Rittera, "pojemność A380 z 509 miejscami jest pilnie potrzebna". Tylko w tym sezonie letnim można by przewieźć około 50 tys. dodatkowych pasażerów, a w przyszłym roku nawet około miliona pasażerów, dla których nie byłoby miejsc i biletów bez A380.

Koszty przywrócenia do latania A380 będą spore

Lufthansa nie ujawniła kosztów przywrócenia do życia Airbusów A380. Na pewno sięgną milionów dolarów czy euro. Nad hiszpańskim - zazwyczaj suchym i ciepłym - Teruel, (gdzie A380 "długotrwale parkowały"), przeszło w tym czasie gradobicie, wyrządzając niemałe szkody.

DW donosi, że od końca października podjęte zostaną dodatkowo loty A380 z Monachium do Bangkoku i Los Angeles.

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: linie lotnicze | Lufthansa | Airbus A380
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »