Produkcja amunicji w Polsce rośnie. Donald Tusk: To my musimy decydować

Donald Tusk w Nitro-Chemie mówił o odbudowie kontroli nad produkcją zbrojeniową. - To my musimy decydować, gdzie idą polskie pieniądze - mówił premier. Przypomniał, że w 2023 r. Polska wytwarzała 5 tys. pocisków 155 mm rocznie, a w 2025 r. ma to być 30 tys. Celem ma być pełna suwerenność dostaw dla armii.

Premier Donald Tusk oraz wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk odwiedzili w poniedziałek Zakłady Chemiczne "Nitro-Chem" S.A. w Bydgoszczy. O godz. 10:15 rozpoczęła się konferencja prasowa z udziałem obu polityków.

Donald Tusk w bydgoskim "Nitro-Chem"

Donald Tusk w poniedziałek (11.08.) pojawił się w bydgoskim "Nitro-Chem". Wizyta przedstawicieli rządu w bydgoskim zakładzie odbywa się w kontekście tej współpracy, podkreślając wagę krajowej produkcji amunicji w aktualnej sytuacji bezpieczeństwa. Polska stawia na rozwój produkcji obronnej w kraju, zwiększając niezależność od zagranicznych dostawców.

- Słowo "suwerenność" nie jest dla nas hasłem, ale konkretnym działaniem - mówił premier Donald Tusk podczas wizyty w Zakładach Chemicznych "Nitro-Chem". - Nitro-Chem to jeden z zakładów kluczowych z punktu widzenia polskiego bezpieczeństwa. Chcemy, aby maksimum produkcji odbywało się w Polsce, abyśmy byli właścicielami licencji i technologii, od których zależy nasze bezpieczeństwo - podkreślał szef rządu. Jak dodał, to nie tylko kwestia uniezależnienia się od zewnętrznych decyzji, ale też warunek, by armia otrzymywała sprzęt "nie decyzją innego państwa, ale naszą własną". 

Reklama

Premier przywołał dane z grudnia 2023 roku, kiedy krajowa produkcja pocisków kalibru 155 mm wynosiła około 5 tys. sztuk rocznie. - Więcej zużywa się dzisiaj jednego dnia na froncie rosyjsko-ukraińskim - zaznaczył. Według Tuska, do końca 2025 roku produkcja wzrośnie do blisko 30 tys. sztuk, a w perspektywie dwóch lat - nawet do 200 tys. rocznie. - To powinno zapewnić 100 proc. potrzeb polskiej armii w tym zakresie - mówił.

Szanse dla polskiego przemysłu i firm obronnych

Premier podczas konferencji prasowej wymienił konkretne firmy, które zyskują na tej strategii. "Rozmawialiśmy o współpracy z Azotami w Tarnowie, konkretnie Nitro-Chem będzie firmą, która będzie na tym korzystała" - mówił Donald Tusk. Podkreślił też znaczenie zbrojeń dla krajowych firm, nie tylko takich takich jak Nitro-Chem, Azoty Tarnów, Autosan, Jelcz czy Cegielski, które dzięki zamówieniom wojskowym mają szansę na rozwój lub powrót do pełnej produkcji.

Dodał, że jest to szansa na ocalenie wielu zakładów: "Dzięki temu możemy mówić o szansie dla Cegielskiego, które jest w trudnej sytuacji, ale właśnie dzięki współpracy w przestrzeni zbrojeniowej będzie miało szansę na solidną reaktywację produkcji". Premier podkreślił też znaczenie innych firm. "Autosan ma robotę i zlecenia, Jelcz ma robotę i zlecenia. Powstają także nowe zakłady" - mówił Donald Tusk.

Na zakończenie tej części konferencji Donald Tusk wyraźnie zaznaczył główną myśl przyświecającą zmianom wprowadzanym w sektorze obronnym. - To my musimy decydować, co produkujemy, to my musimy decydować, gdzie idą polskie pieniądze. One muszą trafiać nie już w takiej skali jak do tej pory do Ameryki czy Azji, ale muszą trafiać do polskich przedsiębiorstw - zarówno państwowych, jak i prywatnych - podkreślał szef rządu. Suwerenność w sferze obronności ma zatem przynieść nie tylko bezpieczeństwo, ale także strategiczną niezależność gospodarczą.

Strategiczna spółka zbrojeniowa

Należy podkreślić, że Zakłady Chemiczne "Nitro-Chem" S.A. należą do kluczowych podmiotów w polskim przemyśle obronnym. Spółka jest największym w Europie i w strukturach NATO producentem trotylu, a także jednym z głównych dostawców materiałów wybuchowych oraz amunicjiFirma działa nieprzerwanie od ponad 75 lat, a jej produkty trafiają obecnie na ponad 30 rynków na całym świecie. Dzięki temu Nitro-Chem pełni istotną rolę nie tylko na krajowym, ale i międzynarodowym rynku zbrojeniowym. 

Warto podkreślić, że w maju 2025 roku Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało z Nitro-Chemem umowę wykonawczą dotyczącą realizacji zadań na rzecz Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Umowa ta potwierdza znaczenie spółki jako elementu krajowego potencjału obronnego i wpisuje się w szersze działania państwa na rzecz rozbudowy zdolności wojskowych.

Agata Jaroszewska

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Donald Tusk | amunicja | wydatki na obronność
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »