W kwietniu 2024 r. poziom stopy bezrobocia wyniósł 5,1 proc. - o 0,2 punktu procentowego mniej niż w marcu. Liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy zmniejszyła się o ponad 25 tys. - z 822,2 tys. w marcu do 797,1 tys. w minionym miesiącu - informuje Główny Urząd Statystyczny (GUS).
Więcej ofert, ale na krótki czas
Dane GUS-u skomentował Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Jego eksperci zwracają uwagę, że w kwietniu na rynku pracy zostało opublikowanych ponad 90 tys. nowych ofert. To o prawie 11 proc. (dokładnie 10,8 proc.) więcej niż przed rokiem. Przybyło też osób zawodowo czynnych. Liczba wyrejestrowanych z tytułu podjęcia pracy wzrosła przed miesiącem o 6,1 proc.
Jednak wahania na korzyść poszukujących zatrudnienia są związane głównie ze wzrostem prac sezonowych - wskazują ekonomiści PIE. Zwracają uwagę, że nie wliczając właśnie ofert sezonowych, liczba nowych ogłoszeń od półtora roku utrzymuje się w urzędach pracy na zbliżonym poziomie. "Zapotrzebowanie na nowych pracowników wciąż pozostaje niskie" - informują eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego. I zapowiadają, że wraz z poprawą kondycji gospodarczej liczba ofert niesezonowych wzrośnie.
Usługi przegonią przemysł
PIE prognozuje, że wzrost liczby ofert nie będzie równomierny, tylko zróżnicowany - w zależności od branży. Lepsze perspektywy na poprawę mają usługi, gorsze - przemysł - podkreślają eksperci z PIE. Dlatego też ekonomiści przewidują, że ze względu na prace sezonowe poziom bezrobocia utrzyma się blisko 5,0 proc. W kolejnych kwartałach - głównie zimą - stopa bezrobocia wzrośnie.
"Podobny scenariusz przedstawia Komisja Europejska, która prognozuje, że w 2025 roku średnioroczna stopa bezrobocia liczona według metodologii Eurostat spadnie w Polsce nieznacznie, z 3,0 do 2,9 proc., co nadal będzie jednym z najniższych poziomów w Europie" - napisano w komentarzu.












